Close

Strona 223 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1231732132212222232242252332733237231223 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2 221 do 2 230 z 19477

Wątek: Humor

  1. #2221

    Domyślnie

    Dobry dowcip

    W pewnym mieście żył facet który nazywał się Nowak.Mówił że zna każdego na świecie. Rozmawia z szefem swojej fabryki:-więc mówisz Nowak mówisz że znasz premiera-no pewnie ja i premier to w jednej ławce siedzieliśmy-powiedział Nowak-no to dobrze bo jutro przyjeżdża odwiedzić fabrykęNastępnego dnia przyjeżdża donald kiedy zobaczył Nowaka to od razu:-Nowak co u ciebie,jak rodzina ?Szef Nowak wielkie gały ale dobra bierze Nowaka do gabinetu_Nowak a prezydenta znasz ?-no pewnie ja z Leszkiem razem się wychowaliśmy-to dobrze bo jutro przyjeżdża zobaczyć fabrykęNastępnego dnia przyjeżdża Lech Kaczyński zobaczył Nowaka i od razu:-Nowak co u ciebie, jak zdrowie?Szef jeszcze większe gały ale znowu bierze Nowaka do gabinetu.-Nowak a znasz papieża ?_no pewnie ja z beniem razem na wakacje jeździmy_To jutro jedziemy do Watykanu, ale jeżeli nie znasz Papieża zabiję cię pasi ?-okPolecieli do Watykanu, w okienku pokazuje się Benedykt XVI.No to idzie Nowak do niego.Pokazują się razem w okienku machają.Nagle Nowak zobaczył że jego szef zemdlał to Nowak prędko biegnie do niego.-Szefie co się stało ?-ja rozumiem że znasz premiera,rozumiem że znasz prezydenta,ale jak stanął koło mnie arab i zapytał co to za koleś w białym wdzianku siedzi koło Nowaka.to nie wytrzymałem.
    www.kali.ownlog.com | usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  2. #2222

    Domyślnie

    Na sesji zdjęciowej do jednego z prestiżowych magazynów dla panów, fotograf mówi do pięknej modelki:
    - A teraz kochanie, pokaż na twarzy głęboką zadumę... Pomogę Ci. Ile to jest 2x3?

    Fotograf umawia się z kolegami na poranny plener. Wstaje rano, ubiera się, wychodzi z domu, a tam ulewa z silnym wiatrem. Spogląda w niebo i mruczy do siebie: "Nie, kurczę, daruję sobie dzisiaj". Wraca do domu. Rozbiera się cichutko, z ulgą wsuwa pod kołdrę i przytula się do śpiącej tyłem do niego żony.
    Żona pyta:
    - To Ty?
    - To ja - odpowiada fotograf.
    - Zmarzłeś?
    - Zmarzłem.
    - No widzisz, a ten idiota pojechał fotografować.

    Siedzi dziadek z albumem i mówi do wnuczka:
    - Chodź Kurt oglądniemy zdjęcia...
    Oglądają, dziadek mówi:
    - To ciocia Ingrid, a to wuj Helmut.
    Wnuczek wyciąga z za okładki stare zdjęcie na którym Hitler odbiera defiladę Wermachtu i pyta:
    - Dziadku a to? Jakie ładne! Ile ludzi! Kto to jest ten pan z wąsikiem?
    - To drogie dziecko był bardzo ZŁY CZŁOWIEK, pamiętaj, bardzo zły człowiek.
    - Dziadku a dlaczego ty stoisz przed nim w mundurze i pokazujesz mu wyciągniętą do przodu rękę?
    - Widzisz synku ja mu mówię: "hola, hola zły człowieku".

  3. #2223
    www.kali.ownlog.com | usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  4. #2224
    Psychotrop vel Grzegorz Lucjan Laska von Lasocki

  5. #2225

    Domyślnie

    psychotrop to ma wiecej lat niz mojzesz .


    Ostatnio edytowane przez carl00s ; 13-01-2009 o 19:02
    Elektryczna klamka od Tippmana zasilona powietrzem o wysokim ciśnieniu, służąca do robienia siniaków w okolicach głowy. A do tego jakiśtam Nikon do dokumentowania dzieła zniszczenia.

  6. #2226
    sailor
    Gość

    Domyślnie

    dzis na jednym z for o fotografii z dyskusji na temat tego czy lepiej kupic namiot bezceniowy czy stol ..

    "jest jeden minus pleksi - filtruje widmo świetlne - ciężko z balansem bieli, pojawia się za dużo fioletu (UV?)
    no i ten "soft" od dołu... "
    "namiot mam, pleksę też (podobny stolik zmontowałem sobie 2 lata temu), ale jedno i drugie od dawna kurzy się w szafie.
    szyba jest najfajniejsza, bo nie trzeba ustawiać tak dużo lamp - tylko o jedną więcej do błyśnięcia na tło."

    wymieklem ...

  7. #2227
    Z6, N24-70/4S, N35/1.8S, N50/1.8G, N85/1.8S, FTZ, N70-210/4-5.6

  8. #2228
    Ostatnio edytowane przez carl00s ; 14-01-2009 o 01:57
    Elektryczna klamka od Tippmana zasilona powietrzem o wysokim ciśnieniu, służąca do robienia siniaków w okolicach głowy. A do tego jakiśtam Nikon do dokumentowania dzieła zniszczenia.

  9. #2229
    Ostatnio edytowane przez najt ; 14-01-2009 o 02:10
    www.kali.ownlog.com | usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  10. #2230
    puchbeary
    Gość

    Domyślnie

    Drogie Bravo,

    Mam na imię Dagmara i mam 18 lat. Moja sytuacja jest bardzo krepująca i nie wiem co teraz mam zrobić. Jestem już dorosłą dziewczyną i mam wspaniałego chłopaka o imieniu Marcin, którego kocham ponad życie i myślę, że on odwzajemnia moje uczucie. Jesteśmy już razem 6 miesięcy i postanowiliśmy dokonać Aktu Miłosnego, aby umocnić nasz związek.

    Niefart polega na tym że ja jestem dziewicą, a z tego co wiem On jest już doświadczonym mężczyzną. Bardzo obawiałam się, że nie spełnię jego oczekiwań, że po prostu zawiodę! Na dodatek wszystkie moje koleżanki potraciły już dziewictwo i żeby mieć o czym rozmawiać z nimi, powiedziałam że ja również nie jestem jak to się mówi potocznie "cnotką".

    O tym fakcie dowiedział się Marcin od mojej koleżanki, Moniki, która jest jego dobrą znajomą. Gdy Marcin zapytał czy to prawda nie zaprzeczyłam. Ustaliliśmy nasz Pierwszy Raz na najbliższy weekend, ponieważ Marcina rodzice jadą na wesele. Bardzo się obawiałam bólu, oraz tego że Marcin posądzi mnie o kłamstwo, więc postanowiłam jakoś sobie poradzić. Nie chciałam przespać się z "pierwszym lepszym" gdyż kocham Marcina i chcę aby to on był moim Pierwszym Mężczyzną!!

    Akurat zdarzyło się tak, że byłam sama w domu i postanowiłam uporać się z moją błoną dziewiczą. Nie chciałam robić tego palcami ani jakimś twardym przedmiotem, a na wibrator niestety nie było by mnie stać. Poszłam więc do lodówki i zobaczyłam nadającą się do mojego czynu kaszankę. Odpowiadała mi rozmiarem i grubością, była trochę za zimna i za twarda więc postanowiłam ją podgotować. Kiedy nareszcie ostygła, nasmarowałam ją wazeliną, i zaczęłam wkładać ją do pochwy. Poddałam się chyba za bardzo chwili i za bardzo ją ścisnęłam. Wtedy stało się najgorsze co mogło się stać!! KASZANKA SIĘ ZŁAMAŁA!!!!

    Rozpaczliwie próbowałam ją wyjąć palcami, ale chyba trochę za bardzo ją rozgotowałam i niektóre kawałki kaszanki zostały mi w pochwie i nie mogę ich wyjąć! Wstydzę się iść do ginekologa, a za kilka dni wyczekiwany przez naszą dwójkę upojny weekend!!

    Nie wiem co mam zrobić i do kogo się zwrócić. Co teraz pomyśli o mnie Marcin!! BŁAGAM POMÓŻCIE!!!!!

    Zrozpaczona.

    Odpowiedź Redakcji:
    Na wstępie pragniemy podziękować Ci za podzielenie się z nami swoim problemem. W twojej nader ciekawej sytuacji proponujemy Ci dwa rozwiązania:

    1. Ekstrawaganckie w stylu new art.
    2. Siłowe.

    Pierwsze wydaje nam się ciekawe lecz może nie przynieść spodziewanych efektów. Musisz pokroić cebulę w kostkę, a następnie podsmażyć ją na złocisty kolor na patelni (koniecznie na oleju z pierwszego tloczenia). Następnie musisz dopchać ją do pochwy i zrobić 3-4 przysiadów tak aby zmieszała się z kaszanką. Potem zaproś swojego ukochanego na romantyczne spotkanie inicjujące. Przed pierwszym stosunkiem zaproponujesz mu więc kaszankę po staropolsku w wersji francuskiej. W ten sposób osiągniesz dwa cele: udowodnisz mu, że bardzo go kochasz i jednocześnie pokażesz, że świetnie gotujesz. Przypominamy Ci powiedzenie "PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA".

    Rozwiązanie drugie jest jednak o wiele bardziej skuteczne. Przygotuj patelnię, na której miałaś zarumienić cebulkę. Następnie weź ją w prawą rękę (jeśli jesteś leworęczna to w lewą) i pieprznij się nią z całej siły w głowę - bo tobie to już chyba nic nie pomoże!

    Z poważaniem Redakcja.


    Święty Mikołaj siedzi przy stole i czyta listy od dzieci. Otwiera jeden:
    "Mikołaju, Mikołaju, czyś ty z lasu, czyś ty z..."
    "Eeee, to czytałem", myśli Mikołaj i wyrzuca list do kosza. Otwiera następny:
    "Mikołaju nasz, dużo paczek masz, jak Cię ładnie..."
    "Eeee, to już znam". Otwiera następny:
    Witaj Święty Mikołaju. Pisze do ciebie Zosia, lat 5. Proszę, Mikołaju, nie wyrzucaj tego listu i doczytaj go do końca. A najlepiej przeczytaj dwa razy. Mikołaju, to nie spam, to realny sposób na zarobienie pieniędzy.



    Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW.
    - Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
    Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł.
    - A gdzie student? - pyta smok
    - Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pi***oli i poszedł do domu.


    Wędkarz telefonuje do kolegi:
    - Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
    - Ale ja nie potrafię łowić! - odpowiada ten drugi.
    - Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.

    Dwóch kosmitów wylądowało na ziemi. Ciemna noc pustkowie idą. Dochodzą do zamkniętej stacji benzynowej.
    Podchodzą do dystrybutora. Jeden z nich mówi:
    - Dzień dobry my jesteśmy kosmici, przylecieliśmy tu w pokojowych zamiarach chcemy tylko porozmawiać.
    Dystrybutor milczy. Tak trzy razy. W końcu jeden z nich nie wytrzymał i mówi:
    - Chyba mu przywalę z lasera.
    Na to drugi:
    - Nie rób tego, to chyba jakiś kozak.
    Próbują
    jeszcze raz a dystrybutor ciągle milczy.
    Więc ten jeden wyciąga laser, strzela, stacja wylatuje w powietrze.
    Wstają pół kilometra dalej otrzepując się z kurzu. Jeden drugiego pyta:
    - Ty, skąd wiedziałeś że to kozak?
    - Jak byś się okręcił 2 razy dokoła swoim penisem, a następnie wsadził go sobie w ucho też byłbyś kozak.

    Indianie złapali Polaka, Francuza i Niemca i oznajmili im ,że ich zabiją a z ich skóry zrobią sobie łódkę. Pozwolili im jednak na wybór broni z jakiej chcą zginąć.
    - Tak więc, Francuz poprosił o sztylet. Wziął go i poderżnął sobie gardło. Indianie z jego skóry zrobili sobie canoe.
    - Niemiec poprosił o pistolet. Wziął go i palnął sobie w łeb.
    Indianie zrobili canoe
    - Polak poprosił o widelec. Indianie cholernie zdziwieni ale w końcu dali mu widelec. Polak wziął go do ręki i waląc się nim po całym ciele krzyknął: JA wam dam łódkę!!!


    Do wybitnego znawcy dywanów przyszedł znajomy z prośbą o wycenienie cennego towaru. Oprócz zapłaty za każdy dywan obiecał zafundować setkę wódki. Znawca siada, zamyka oczy, dotyka pierwszego dywanu i mówi:
    - Perski wełniany XVII wiek, 4 tys. dolarów.
    I wypija wódkę. Dotyka drugiego dywanu i rzecze:
    - Syjamski jedwabny VI wiek, rzadki okaz.
    I tak dalej. Następnego dnia budzi się pobity i skacowany. Przerażony pyta żonę:
    - Kochanie co się ze mną działo wczoraj?
    - Wróciłeś spity to jeszcze nic. Zarzygałeś cały pokój to jeszcze nic. Ale jak położyłeś się koło mnie, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś:
    - Stara mata kokosowa, 5 centów, to już nie wytrzymałam!



    Panie graja w golfa. Jedna z nich uderzyla pileczke - chciala prosto, poszlo w lewo.
    Niedaleko stojacy obserwator zenskich zmagan zgial sie w pól, wsadzil dlonie pomiedzy uda i wrzasnal.
    Pani podbiegla do niego przerazona:
    - Ja bardzo pana przepraszam, ale to bylo doprawdy niechcacy!
    Pan dalej jeczy:
    - Jestem fizykoterapeutka, moze bede w stanie panu pomóc...
    Pan nadal jeczy...
    Pani rozpiela mu rozporek i rozpoczela masowanie. Po 5 minutach pyta:
    - No i jak?
    - Bardzo przyjemnie, ale kciuk nadal boli..

    Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny.
    Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik.
    Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku.
    Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża.
    Jeden mówi do drugiego:
    - Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...

    Przychodzi pijany mąż do domu. W drzwiach zastaje żonę, która zwraca się do niego:
    -Piłeś?
    -Nie piłem - odpowiada mąż.
    -Piłeś? - powtarza żona.
    -Nie piłem.
    -To powiedz: "Gibraltar".
    -Piłem...

    Mówi zięć do teściowej:
    - Gdzie mama jedzie?
    - Na cmentarz.
    - A kto rower przyprowadzi?!!!

    Facet budzi się w południe na potwornym kacu.
    patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:
    Kochanie, wypoczywaj, jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń.
    Zwolnię się z pracy i przyjadę
    Twoja kochająca żona"
    Facet pyta syna co się wczoraj stało?
    Nic nie pamiętam czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo pierścionkiem?
    Syn na to: przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany,
    awanturowałeś się a gdy matka chcąc cię rozebrać ściągała ci spodnie powiedziałeś
    "Spadaj dziwko, jestem żonaty!".

    Wchodzi młody junak do żeńskiego akademika:
    A ty do kogo młody człowieku - pyta portierka.
    A kogo by mi pani poleciła?

    Ostatnio edytowane przez Zbigniew ; 14-01-2009 o 11:23 Powód: Połączenie postów

Strona 223 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1231732132212222232242252332733237231223 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •