Close

Strona 215 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1151652052132142152162172252653157151215 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2 141 do 2 150 z 19477

Wątek: Humor

  1. #2141

    Domyślnie

    Wiecie co je Kokodżambo?
    Muzyczna podpowiedź KLIK

  2. #2142

  3. #2143

    Domyślnie

    Widzę, że nawet w tym dziale są wycieczki osobiste a przecież miało być z humorem.
    Jak mi czyjeś poczucie humoru nie pasuje to się poprostu nie śmieje o dowcipie zapominam i go nie sprzedaję dalej - proste, a nie obrzucam kogoś błotem, że rasista, sexista itd
    Nie podoba się dowcip to wywalam go z głowy, jeden woli takie, inny inne - o gustach się nie dyskutuje.
    Offtopy w tym dziale powinny być zakazane.
    To co, mam teraz dowcip... i co mam się zastanawiać czy jakiegos delkiatnego podniebienia za bardzo nie podraznie? A może na priv mam pisać do tych delikatniejszych czy moge go wstawić?
    Dowcipy o zydach odpadaja bo antysemita , Polak Rusek i Niemiec tez raczej nie na miejscu bo mnie posadza o skrajny nacjonalizm lub faszyzm. Lekarz i baba oraz o blondynkach ...cóź Kazia Szczuka i feministki moga mnie wrecz z forum zbanowac. Religijne eeee z o.dyrektorem lepiej nie zadzierać. To może polityczne... tak w czasach cenzury to bylo na fali ale teraz pchać się miedzy PiS i PO, a bo ja wiem komu forumowicze bardziej sprzyjają jeszcze sie jakis obrazi, ze tej czy innej wladzy nie popieram. To może o zwierzątkach ? Kurcze chyba nie , srogi mroz złapał, one tam biedne w lesie marzną a jak mi sie jakiś fotograf ekolog milośnik przyrody do drzwi za to przyspawa to do pracy nie bede mogl isc. To może tak zamknąć ten dział? I niech wrażliwcy szukają syfków na matrycy i fotografiją linijki ? bedzie spokój bo widze że sa tacy co z ADHD jeszcze nie wyrośli:P

    A zeby nie było OT wklejam link

    http://www.dinky.scene.pl/~hv/dowcip.html

    Oszukani, obrażeni, zbulwersowani mogą mnie podać do raportu - taka ikonka z wykrzyknikiem pod avatarem - z uwagi ze avatara nie mam Ci co nie bedą mogli znaleźć wykrzyknika (zapewne z tego zbulwersowania) mogą dzwonić w każdym mieście na nr 997
    Pozdrawiam GRUPA FOTOKUJAWY

  4. #2144

    Domyślnie

    fotojacek, bez takich to nawet nie smieszne : D
    www.kali.ownlog.com | usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  5. #2145

    Domyślnie

    http://fundir.org/gallery,papier_toaletowy,567,0,0.html
    A ja głupi marudziłem na napis "Nigdy się nie kończy"
    Nikon D80+MB-D80, N50f1.8 N18-70 N70-300VR SB-900

  6. #2146

  7. #2147
    puchbeary
    Gość

    Domyślnie

    Jako że to mój 2000 post to pomyślałem że choć raz napiszę coś pożytecznego :P

    Sasza po ślubie przyjeżdża do Ojca!
    - Nu i szto Sasza, poruchał?
    - Niet!
    - Paczemu?
    - Nie wchodit!
    - Kak nie wchodit? Maslił?
    - Niet.
    - No to paproboj!
    Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
    - Nu i szto Sasza, poruchał?
    - Niet.
    - Paczemu?
    - Nie wchodit!
    - Kak nie wchodit? Maslił?
    - Da maslił!
    - Slinil?
    - Niet.
    - No to paproboj!
    Po kolejnym tygodniu przyjechał Sasza do Ojca.
    - Nu i szto Sasza, poruchał?
    - Niet.
    - Paczemu?
    - Nie wchodit!
    - Kak nie wchodit? Maslił?
    - Da maslił!
    - Slinił?
    - Da slinił!
    - A w słoj z tawotam wkładał?
    - Niet.
    - No to paproboj!
    Po jeszcze jednym tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
    - Nu i szto Sasza, poruchał?
    - Niet.
    - Paczemu?
    - Nie wchodit!
    - Kak nie wchodit? Maslił?
    - Da maslił!
    - Slinił?
    - Da slinił!
    - A w słoj z tawotam wkładał?
    - Nie wchodit!



  8. #2148
    puchbeary
    Gość

    Domyślnie

    Jeszcze dwa z rozpędu

    W mroźny, zimowy wieczór elegancko wyglądający gość w "średnim" wieku poderwał w knajpie młodą laseczkę. Było to o tyle łatwe, że dziewczyna widziała przez okno jak facet wysiadał z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez oporów więc przyjęła propozycję wspólnego spędzenia nocy.
    Facet zabrał ją do swojej willi pod miastem. Płonący kominek, dobra whisky, kanapki z kawiorem, nastrojowa muzyka, słowem wszystko zbliżało ich coraz bardziej w stronę sypialni. W pewnym momencie mężczyzna zaproponował przejażdżkę po pobliskim, zaśnieżonym lesie. Dziewczyna trochę niechętnie, ale jednak wyraziła zgodę. Zajechali Mercem na polanę w środku głuszy, facet wyjął z bagażnika sztucer, przeładował i powiedział:
    - Rozbieraj się.
    Dziewczyna trochę przestraszona sytuacją, a jeszcze bardziej 25 stopniowym mrozem, próbowała protestować, ale strzał w powietrze spowodował, że wykonała polecenie dość szybko. Gdy już goła stała boso na śniegu, gość rozkazał:
    - Lep bałwana - i dla uniknięcia ewentualnych protestów znowu strzelił w powietrze ze sztucera. Dziewczyna rzuciła się toczyć śniegowe kule. Po 40 minutach na polanie stał bałwan jak malowany. Miał nawet śniegowe rączki i nosek z kawałka gałęzi. Za to laska była cała zdrętwiała z zimna. Klient schował sztucer, owinął ją grubym pledem i zabrał znowu do swojej willi. A tam kominek, kawior, gorący grog, nastrojowa muzyka. Gdy panna odzyskała mowę, pierwszą rzeczą jaką zrobiła, było wykrzyczane zapytanie:
    - Co to wszystko miało znaczyć!!!!!?
    - Widzisz, moja śliczna - odpowiedział spokojnie gość - Ja już jestem kiepski w łóżku. A dzięki temu bałwankowi mam pewność, że tą noc zapamiętasz do końca życia.

    Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi:
    - Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę.
    Drwal się zgodził i wspólnie z caryca odliczali kolejne orgazmy drwala:
    - 1, 2, 3, ..50, ........,90, ..... Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100, i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy:
    - 100!
    - Nie, 99 mówi drwal.
    - 100, według moich rachunków jest już setny raz.
    - Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa!

  9. #2149

    Domyślnie

    Po plaży małej wysepki na środku oceanu biega jak szalony brodaty facet i wyma****e rękami i znalezionymi w biegu kijami w kierunku płynącego w oddali statku.
    Pasażer statku pyta kapitana:
    - Kto to jest?
    - A nie wiem, - odpowiada kapitan - przepływamy tu cztery razy w roku i za każdym razem nasze pojawienie się powoduje u niego te ataki wściekłości.

  10. #2150
    puchbeary
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez carl00s Zobacz posta
    puchbeary litosci, ja jestem w pracy!!
    Bądź dzielny

    ************************************************** ************************************************** ***


    Wchodzi kowboj do baru i patrzy - siedzi tam cud kobieta. Kowboj:
    - Cześć. Kim jesteś?
    Kobieta:
    - Lesbijką...
    - Eeeeee... To znaczy?
    - Jak się budzę myślę o seksie z kobietą, jak jem śniadanie to myślę o seksie z kobietą, jak ide do pracy to myślę o seksie z kobietą, jak jem obiad, to myślę o seksie z kobietą, jak wracam do domu, to myślę o seksie z kobietą, jak zasypiam, to myślę o seksie z kobietą ...
    - A Ty, kim jesteś?
    - Jak tu przyszedłem to myślałem, że jestem kowbojem, ale teraz wiem, że jestem lesbijką

    ************************************************** ************************************************** ***


    Spotykają się dwie przyjaciółki z wsi. Jedna mówi do drugiej:
    - Wie pani u nas taka tragedia. Chłopak chodził z moją córką 2 lata a potem wystrychnął ją na dudka.
    A druga na to:
    - To jeszcze nic! Z moją córką chłopak chodził 2 dni a na koniec wydudkał na strychu!

    ************************************************** ************************************************** ***


    O czym myśli kobieta, patrząca na sufit przez ramię mężczyzny, z którym leży w łóżku?
    Kochanka:
    - Kocha, nie kocha?
    Prostytutka:
    - Zapłaci, nie zapłaci?
    Żona:
    - Malować, nie malować?

    ************************************************** ************************************************** ***


    - Mamo, jaka jest różnica między bykiem a buhajem?
    - Byk to mąż krowy, a buhaj... jakby ci to powiedzieć... to przyjaciel rodziny.

    ************************************************** ************************************************** ***

    Jola z szefem kochają się w biurze. Nagle warkocz Joli dostał się do niszczarki
    - Warkocz Warkocz!! (krzyczy Jola).
    A szef na to:
    - Wrrrrrrr, wrrrrrrr

    ************************************************** ************************************************** ***


    Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłócą się który jest bardziej leniwy.
    Pierwszy mówi:
    - Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę sobie, a tu worek złota na ulicy leży, ale nie chciało mi się go podnieść.
    Na to drugi:
    - No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chciało mi się.
    Trzeci:
    - A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej komedii, ale przez cały film płakałem.
    - No co ty na komedii i płakałeś?
    - Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi się wstać poprawić ...

    ************************************************** ************************************************** ***


    Z pamiętnika tresera:
    Dzień pierwszy.
    Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno.
    Dzień drugi.
    Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno.
    Dzień trzeci.
    Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno.
    Dzień czwarty.
    Pies nasikał na dywan, wsadził pysk w kałużę i wyskoczył przez okno.


    ************************************************** ************************************************** ***


    Blondynka stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej nożem. Do kuchni wchodzi mąż i mówi:
    - Zgłupiałaś?! Czemu skrobiesz nożem po teflonie?
    - Sam jesteś poteflon

    ************************************************** ************************************************** ***

    Jasio spóźnił się do szkoły.
    - Bo mój dziadek, ten co lubił żartować, nie żyje - wyjaśnił Jasio na pytanie nauczycielki o powód spóźnienia.
    - Ojej, jak to się stało? - zmartwiła się nauczycielka.
    - Paliło się u nas.
    - I co, zginął w pożarze?
    - Nie, on taki figlarz był, wyskoczył - odpowiedział Jasio.
    - Zabił się?
    - Przecież mówię, że on żartowniś był - strażacy rozciągnęli taką płachtę, on na nią zeskoczył i wskoczył z powrotem.
    - I co, zginął w pożarze?
    - Niee, figlarz był, wyskoczył z powrotem.
    - I wtedy się zabił?
    - Mówię przecie - płachta była, zeskoczył na nią i wskoczył z powrotem.
    - I zginął w pożarze?
    - Ojej, pani nic nie rozumie, on taki figlarz był, znowu wyskoczył!
    - No to czemu nie żyje?
    - Bo się w końcu strażacy zdenerwowali i go zastrzelili.



    ************************************************** ************************************************** ***


    i na dziś koniec bo tez się muszę wziąć do roboty :P

    edit
    padłem

    Jaki jest najkrótszy polski dowcip?
    - "Polska gola!"
    Ostatnio edytowane przez puchbeary ; 07-01-2009 o 14:20

Strona 215 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1151652052132142152162172252653157151215 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •