Close

Strona 210 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1101602002082092102112122202603107101210 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2 091 do 2 100 z 19477

Wątek: Humor

  1. #2091

  2. #2092

    Domyślnie

    - Co robisz?
    - Zawieszam lampki choinkowe
    - Podłącz pod Windows-a. Same się zawieszą.
    Nikon Z6 III, Nikkor Z 14-24/2.8 S, Nikkor Z 105/2.8 mc S, Viltrox 35/1.2 LAB, Leofoto Ranger LS-254C + LH-30

  3. #2093

    Domyślnie

    a co powiecie o tej wersji Kalendarz Pirelli ?
    Nikon d700+Mb-d10/D800 + MB-d12|Zenitar 16 2.8|N16-35 4 vr|Sigma 70-200 F2.8 II EX DG MACRO HSM|2xSB-800|YN 560|Samyang 85 1.4 AE UMC|Naneu Urban Gear u120

  4. #2094

    Domyślnie

    Jedzie dumny biznesmen nowym merolem, patrzy a na poboczu stoi autostopowicz i macha.
    Zatrzymał się i po chwili negocjacji ruski autostopowicz proponując 100 dolców nakłonił biznesmena do podrzucenia go do Warszaay.
    Po kilku minutach wspólnej jazdy ruski rozparł się na fotelu i położył nogi na kokpice.
    Oburzony biznesmen "Co pan, gdzie te giry? nowy merol, zabieraj je pan"
    Ruski spokojnie "dam 200 dolców ale nogi będę tak trzymać"
    Biznesmen troszkę marudząc zgodził się na układ.
    Po chwili ruski wyjął papierosy, rozparł się jeszcze bardziej i zapalił śmierdziucha. Biznasmen strasznie się wściekł "Panie co mi tu smrodzisz, nowy merol ...."
    Ruski spokojnie zaoferował dodatkowe 500 dolcow za możliwość kopcenia. Biznesmen wściekły ale się zgodził.
    Na rogatkach Warszawy ruski zapytał "a zrobiłby mi Pan loda?"
    Biznesmen dostał furii i rozszalały zaczął wrzeszczeć "Co sobie wyobrażasz, giry na kokpicie, śmierdzące fajki w nowym merlolu kopcisz, a teraz co? Loda mam ci jeszcze zrobić?"
    Ruski spokojnie "dam 2000 dolców!"
    Biznesmen mrucząć coś pod nosem robi ruskiemu loda.
    Ten rozparty, kopcąc papierocha westchnął "oj bracie takiego długu to ja w życiu nie miał"

  5. #2095

    Domyślnie

    autentyk instrukcja użytkowania patelni

    tefal studio

    końcówka:
    nie należy nadmiernie rozgrzewać naczynia aby uniknąć dymu, który może być szkodliwy dla małych zwierząt z wrażliwym systemem oddechowym np. ptaków. Zalecamy aby nie trzymać ptaków w kuchni.

  6. #2096

    Domyślnie Pokaz lamp SB...


  7. #2097

    Domyślnie

    Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
    - Widziałeś co zrobiłem?
    - Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
    Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem na co ten odpowiada:
    - Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.

    Zwierzeta zorganizowały imprezę w lesie, o 3-ej nad ranem, kiedy impreza dobrze się rozkręciła zabrakło wódki, na ochotnika żeby iść po flaszkę zgłosił sie żółw, wszyscy mieli wątpliwości czy to dobry pomysł zeby to właśnie on szedł, ale nikomu innemu sie nie chcialo...
    ... minęły 2 godziny, niektórzy już pozasypiali, inni debatują:
    - możne nie potrzebnie wyslalimy zolwia, niczym on wróci to już nas kac dopadnie...
    a tu niespodziewanie z zza krzaków dobiega żółwi głos
    - bo nie pójdę!!!


    - Panie doktorze, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
    - Po czym pan tak sądzi?
    - Jak kaszlnę to mi się brama od garażu otwiera

    Postanowiono rozstrzelać synoptyków za to, że nie potrafili przepowiedzieć pogody tegorocznej zimy. Zawieziono ich na miejsce kaźni, tłum wiwatuje, aplauz powszechny. Werbliści rozpoczynają uroczystość, gdy nagle z tłumu dochodzi krzyk:
    - Stójcie, stójcie!!! Nie można ich rozstrzeliwać! Jeszcze się mogą przydać!!!
    Dowódca plutonu egzekucyjnego zdziwiony:
    - Tak myślicie? Jakim sposobem?
    - Należy ich powiesić! Chociaż kierunek wiatru pokażą...

    Rozmowa dwóch kumpli:
    - Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili?
    - Nie, a dlaczego?
    - Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
    - A drugi raz?
    - To był Sagem.

    Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor:
    - Kto wczoraj pił?! - pyta.
    Grobowa cisza, w pewnej chwili Janek mówi:
    - Ja piłem.
    - To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!

    Wieczór, telefon do pogotowia gazowego:
    - Rano piecyk włączyłam, a gaz się dotąd nie pali!
    - A zapałkę babciu zapaliliście?
    - Oj!!! Już zapalam!...

  8. #2098

    Domyślnie

    No to nie o lodach....
    ------------
    Jakie metale prawdziwy mężczyzna powinien mieć przy sobie?
    - Srebro we włosach, złoto w kieszeni i stal w spodniach.

    ---------------

    Kowalski wpada do szpitala, bojego żona rodzi. Widzi położną i pyta:
    - No i jak ?
    - Ma pan trojaczki
    Kowalski strasznie dumny:
    - Ma się rurę, co !?
    - Może i ma, ale trzeba by ją przeczyścić, bo wszystkie czarne.

    ---------------


    Fragment wywiadu z Gustawem Holoubkiem:

    "Przytoczę taki obrazek obyczajowy, który moim zdaniem dobrze
    ilustruje to, co się teraz dzieje w polskiej polityce.
    W jednym z teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na
    scenie nie wolno palić papierosów. Zbliżył się strażak i powiedział:
    "Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić". A Kalina jak Kalina
    - z wdziękiem odparła: "Od******* się strażaku". I on strasznie się
    zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał
    powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny, tylko Basia
    Rylska. On jednak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z
    wściekłości, i krzyknął do Rylskiej: "Ja też potrafię przeklinać, ty
    ****o stara!". Kompletnie zdumiona Basia pobiegła do Edwarda
    Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że
    strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński
    strasznie się zezłościł, poszedł do strażaka i powiedział: "A pan jest
    ****!". Przy czym strażak też już był inny.

    Więc tak wygląda życie polityczne w naszym kraju."

  9. #2099

    Domyślnie

    Jedzie facet pociągiem i trzyma na nogach pudełeczko...
    Zaczyna jeść jabłko, i ogryzek wrzuca do pudełeczka
    a tam tylko wrrrr..zzzzz.mrrrawwww
    ludzie zdziwieni pytaja - Co Pan tam ma?
    Facet mówi - Chrupczaka
    Co Pan tam ma? ? ?
    Chrupczaka!
    No nic.... jadą dalej ...
    i koleś je banana... i resztę wrzuca do pudełeczka a tam..
    wrrrr..mrrrr amrrrr
    Ludzie mówią - No niech Pan powiem co Pan tam ma?
    No chrupczaka!
    Ludzie zdziwieni, nic jadą dalej...
    I koles je gruszkę, resztki wrzuca do pudełeczka...
    a tam mrrrrr arrrrrrwrrrrrr
    Ludzie - Prosze powiedziec, co Pan tam ma?
    No Chrupczaka
    Jakiego chrupczaka?
    no chrupczaka.
    I po chwili facet wstaje i wychodzi do kibla...
    ludzie rzucają się na pudełeczko, otwierają......











    ... a tam CHRUPCZAK
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 24-12-2008 o 00:20 Powód: cięcie sanacyjne
    www.michalbilko.pl - fotografia tatrzańska

  10. #2100
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Najbardziej lubię dowcipy profesorsko-studenckie, więc oto jeden z nich dla tych, co też to lubią. Ostrzeżenie - nie ma nic o lodach.

    Pewien bardzo znany profesor jeździł po całym kraju z pewnym odkrywczym wykładem. No a ponieważ nie miał prawa jazdy to jeździł ze swoim kierowcą.
    Na każdym wykładzie ów kierowca zupełnie nie miał nic do roboty, więc z nudów zawsze siadał na ostatniej ławce auli i słuchał tego samego wykładu w kółko. No i po jakimś czasie tak się osłuchał że cały wykład znał już na pamięć.
    Któregoś dnia kierowca mówi do profesora - "panie profesorze, już mam dość tego siedzenia na ostatniej ławce i słuchania na okrągło tego samego. Ponieważ pańskiego wykładu już się nauczyłem na pamięć, to może dzisiaj niech pan profesor sobie usiądzie na ostatniej ławce, a ja po prostu wygłoszę za pana ten wykład?".
    Pan profesor się zamyślił, ale ponieważ już sam miał dosyć powtarzania tego samego wykładu w kółko i w kółko, to postanowił tym razem się zrelaksować, usiąść z tyłu i pozwolić kierowcy wygłosić wykład.
    No i tak się stało. Kierowca rzeczywiście pamiętał wykład doskonale bo wyrecytował go całego jak z nut i wszytko poszło jak z płatka. No ale niestety już po zakończeniu wykładu i wysłuchaniu braw zachwyconych słuchaczy, nagle podniósł się pewien kujon z pierwszej ławki i na całą salę zapytał: "panie profesorze, a jak się pana teoria ma do .....(techniczne szczegóły) "?
    Na to kierowca spojrzał się na pytającego, roześmiał się głośno i powiedział: "proszę pana, to pańskie pytanie jest tak trywialne, że nawet mój kierowca który tam siedzi na ostatniej ławce potrafi na to pytanie odpowiedzieć!"
    Ostatnio edytowane przez swiatlo ; 24-12-2008 o 01:09

Strona 210 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1101602002082092102112122202603107101210 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •