Close

Strona 209 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1091591992072082092102112192593097091209 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2 081 do 2 090 z 19477

Wątek: Humor

  1. #2081
    sailor
    Gość

    Domyślnie

    "Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i
    ujrzałam
    naklejkę na zderzak z napisem: "ZATRĄB, JEŚLI KOCHASZ
    JEZUSA". Akurat
    byłam w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze
    wstrząsającego występu chóru, po którym odbyły się gromkie, wspólne
    modlitwy - więc kupiłam naklejkę i założyłam na zderzak.
    Jak dobrze, że to zrobiłam! Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło
    później! Zatrzymałam się na czerwonych światłach, na zatłoczonym
    skrzyżowaniu i pogrążyłam się w myślach o Bogu i o tym, jaki jest
    dobry... Nie zauważyłam, że światła się zmieniły. Jak to dobrze, że
    ktoś również kocha Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił, nie
    zauważyłabym...
    a tak odkryłam, że MNÓSTWO ludzi kocha Jezusa! Więc gdy tam
    siedziałam, gość za mną zaczął trąbić, jak oszalały, potem otworzył
    okno i krzyknął: "Na miłość Boską! Naprzód! Naprzód! Jezu
    Chryste,
    naprzód!" Jakimże oddanym chwalcą Jezusa był ten człowiek!
    Potem każdy
    zaczął trąbić! Wychyliłam się przez okno i zaczęłam machać i
    uśmiechać
    się do tych wszystkich, pełnych miłości ludzi.
    Sama też kilkakrotnie nacisnęłam klakson, by dzielić z nimi tę
    miłość!
    Gdzieś z tyłu musiał być ktoś z Florydy, bo usłyszałam, jak
    krzyczał
    coś o "sunny beach". Ujrzałam innego człowieka, który w
    zabawny sposób
    wymachiwał dłonią, ze środkowym palcem uniesionym do góry. Gdy
    zapytałam nastoletniego wnuka, siedzącego z tyłu, co to może
    znaczyć,
    odpowiedział, że to chyba jest jakiś hawajski znak na szczęście,
    czy
    coś takiego. No cóż, nigdy nie spotkałam nikogo z Hawajów, więc
    wychyliłam się z okna i też pokazałam mu hawajski znak na
    szczęście.
    Wnuk wybuchnął śmiechem... Nawet jemu podobało się to religijne
    doświadczenie!
    Paru ludzi było tak ujętych radością tej chwili, że wysiedli z
    samochodów i zaczęli iść w moim kierunku. Z pewnością chcieli się
    wspólnie pomodlić, lub może zapytać, do jakiego Kościoła należę,
    ale
    właśnie zobaczyłam, że mam zielone światło. Pomachałam więc do
    wszystkich sióstr i braci z miłym uśmiechem, po czym przejechałam
    przez skrzyżowanie. Zauważyłam, że tylko mój samochód zdążył to
    zrobić, bo znowu zmieniły się światła - i poczułam smutek, że muszę
    już opuścić tych ludzi, po okazaniu sobie nawzajem tak pięknej
    miłości; otworzyłam więc okno i po raz ostatni pokazałam im
    wszystkim
    hawajski znak na szczęście, a potem odjechałam.
    Niech Bogu będzie chwała za tych cudownych ludzi"

  2. #2082

    Domyślnie

    cytat z dzisiejszego Dziennika Łódzkiego:
    Bogumił Makowski uważa, że skargi na kierowców bywają absurdalne. - Kiedyś pasażerka skarżyła się na piśmie, że kierowca masturbował się w autobusie. Sprawdziliśmy - jest to technicznie niemożliwe - opowiada rzecznik.

  3. #2083
    PSStryk
    Gość

    Domyślnie

    Zastanawiałem się, gdzie to wrzucić...chyba najbardziej nadaje się do działu humor www.zapotrzeba.pl Wirtualnego kibla to jeszcze nie widziałem...

  4. #2084

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gryson Zobacz posta
    Niezły ten wirtualny kibelek
    Ale, że ING zdecydował się na taka formę reklamy to się dziwię... bank do... dupy?

    bank jest poniekad holenderskii a w holenderskiej kulturze dyskusje o klopie (nie tylko zreszta)
    nie sa jakos wybitnie krepujace ani nietaktowne. z lokalnego punktu widzenia, powiedzialbym,
    ze to po prostu zwykla reklama. dziwi mnie wrecz, ze nie ma na niej fragmentu czlowieka
    z detalami plciowymi ale prawdopodobnie krecili jedna wersje na wiele krajow. w Holandii
    zapewne przeszlaby wersja nawet z wycieraniem "myszki"


    osobna kwestia jest to, ze jezyk, ktorego ta pani uzywa, ze "wspolnym" dialektem holenderskiem
    ma niewiele wspolnego. ale nie jest to tez dialekt belgijski (zreszta, byloby to politycznie
    niepoprawne w tym przypadku). na moje oko to jakas straszna "wioske" z Brabancji musieli do
    tej reklamy wyciagnac

    a tak swoja droga, to bardzo fajne to jest. a najbardziej rozwalilo mnie w wersji kibel damski,
    ze przeciez nie wypada isc samemu, tylko trzeba przyjaciolke zaprosic

  5. #2085

    Domyślnie

    David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego od ucha do ucha. – John, coś ty taki zadowolony? – Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem… i nagle podeszła do mnie ruda piękność... mówię Ci, stary… z taaakim biustem.
    Stanęła i spytała: – Mogę popływać z Tobą łodzią?
    Powiedziałem: – Pewnie, że możesz.
    Wziąłem ją więc sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu. Wyłączyłem silnik
    i mówię do niej: – Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław. I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać, Dave. Rozumiesz? Nie umiała pływać!
    Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego niż wczoraj. – Widzę, że humor Cię nie opuszcza… – Ech, stary… muszę Ci opowiedzieć... woskowałem wczoraj łódź, tylko woskowałem… i podeszła super blondyna, z … no wiesz… z taaakim biustem… Spytała, czy może popływać ze mną łodzią. – Jasne – mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: – Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
    Stary… nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać!!
    Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje. – Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny? – Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko woskowałem…i nagle staje przede mną ponętna brunetka… piersi… stary! Taaakie miała.
    No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię: – Jasne, że możesz.
    Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio… Wyłączyłem silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem: – Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu.
    Ona ściągnęła figi… Dave!!!
    Ona miała członka! Miała ogromnego członka, stary! A ja…
    Ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać
    Nikon Z6 III, Nikkor Z 14-24/2.8 S, Nikkor Z 105/2.8 mc S, Viltrox 35/1.2 LAB, Leofoto Ranger LS-254C + LH-30

  6. #2086

    Domyślnie

    Trofeum
    Myśliwy zaprosił swoich kolegów i chwali się swoimi trofeami:
    - Oto skóra niedźwiedzia upolowanego na biegunie południowym, tu dzik z borów
    tucholskich, a tu lew zdobyty w Afryce.
    Koledzy patrzą, a na środku ściany wisi głowa kobiety.
    - A to co?
    - To jest moja teściowa.

    - A co ona taka uśmiechnięta?

    - Cały czas myślała, że żartuję...
    ....................................

    Mówi żona do męża
    - Poznajesz człowieka na fotografii?
    - Tak.
    - OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola
    Sony Alfa 65 Coolpix 4200 + Tachimetr Nikon NPL352

  7. #2087

    Domyślnie

    było????
    http://pepepe.pl/



    ----------------------------------------------------------------
    albo jeszcze z innej beczki.....:

    Marketing kobiecy

    1.Jestes na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz:

    "Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezposredni.

    2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z

    twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku".

    To jest Reklama.

    3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer

    telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku".

    To z kolei jest Telemarketing.

    4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go,

    odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra jestem w łóżku?"

    To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).

    5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz

    ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu, jak ładnie

    pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz, jak dobra jesteś w łóżku.

    To się nazywa Public Relations.

    6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz:

    "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub całą pierś.

    To jest Merchendising.

    7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i

    mówi:"Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka, czyli

    Branding.

    Marketing męski

    1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku,

    potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy."

    To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.

  8. #2088

    Domyślnie

    Dość długie - ale warto przebrnąć przez całość.

    Autentyczna korespondencja pracowników pewnego londyńskiego hotelu z gościem tego hotelu. Hotel opublikował te teksty w jednej z ogólnokrajowych gazet.

    Szanowna Pani Pokojówko,
    Proszę nie zostawiać w mojej łazience tych małych hotelowych mydełek, ponieważ przywiozłem ze sobą własne duże mydło kąpielowe dial. Proszę też zabrać 6 nieotwartych mydełek z półki pod apteczką i 3 z mydelniczki pod prysznicem, ponieważ mi zawadzają. Dziękuję.
    S. Berman
    ------
    /Szanowny Gościu z pokoju 635,/
    /Nie jestem tą pokojówką, która zwykle sprząta Pański pokój.
    Ona ma wolne i wróci jutro, czyli w czwartek. Tak jak Pan prosił, zabrałam 3 mydełka spod prysznica. Zdjęłam 6 mydełek z półki i położyłam na pudełku z chusteczkami,
    na wypadek gdyby Pan zmienił zdanie. Na półce leżą teraz tylko 3 mydełka,
    które zostawiłam dzisiaj, bo mam polecenie, by zostawiać codziennie 3 sztuki w każdym
    pokoju.
    Mam nadzieję, że jest Pan zadowolony./
    Dotty
    ------
    Szanowna Pani Pokojówko,
    Mam nadzieję, że tym razem zwracam się do Pani, która zwykle sprząta mój pokój. Najwidoczniej Dotty nie powiedziała Pani o moim liściku dotyczącym mydełek.
    Kiedy dziś wieczorem wróciłem do pokoju, zobaczyłem, że położyła Pani 3 kolejne małe camay na półce pod apteczką. Zamierzam pozostać w tym hotelu jeszcze przez dwa tygodnie i zabrałem ze sobą własne kąpielowe mydło dial, nie będę zatem
    potrzebował tych 6 małych camay, które leżą na wspomnianej półce i przeszkadzają mi przy goleniu, myciu zębów i tak dalej. Proszę je zabrać.
    S. Berman
    ------
    Szanowny Panie,
    /W ostatnią środę miałam wolny dzień i zastępująca mnie pokojówka
    zostawiła u Pana 3 hotelowe mydełka, bo mamy polecenie od kierownika, by tak zawsze robić. Zabrałam 6 mydełek, które zawadzały Panu na półce, i przełożyłam je do mydelniczki, gdzie trzymał Pan swoje mydło dial, a dial położyłam w apteczce, aby było Panu wygodniej. Nie ruszałam 3 mydełek, które zawsze wkładamy do apteczki
    dla nowych gości i co do których nie zgłaszał Pan obiekcji, kiedy wprowadzał się Pan
    w poniedziałek.
    Jeśli mogę jeszcze czymś Panu służyć, proszę dać mi znać./
    Pańska pokojówka Kathy
    -----

    /Szanowny Panie,/
    /Zastępca dyrektora, pan Kensedder, poinformował mnie dziś rano, że
    dzwonił Pan do niego wieczorem i skarżył się na pracę pokojówki.
    Przydzieliłam Panu inną osobę. Mam nadzieję, że przyjmie Pan moje przeprosiny za wszelkie kłopoty. Gdyby miał Pan jeszcze jakieś uwagi, bardzo proszę skontaktować się ze mną, bym mogła sama poczynić odpowiednie kroki. Będę wdzięczna, jeśli zadzwoni Pan wprost do mnie między godziną 8 a 17, numer wewnętrzny 1108./
    Elaine Carmen, administrator
    -----
    Szanowna Pani Administrator,
    Nie mogę się z Panią skontaktować telefonicznie, ponieważ opuszczam
    hotel o 7.45 i wracam dopiero o 17.30 lub 18.00.
    Właśnie dlatego wczoraj wieczorem dzwoniłem do pana Kenseddera. Pani już wtedy nie było. Prosiłem pana Kenseddera tylko o to, żeby zrobił coś z tymi mydełkami.
    Nowa pokojówka przydzielona mi przez Panią myślała chyba, że dopiero się wprowadziłem, bo zostawiła u mnie kolejne 3 mydełka w apteczce, poza tymi 3, które zawsze kładzie na półce.
    W ciągu ostatnich 5 dni zebrałem już 24 mydełka. Czy to się kiedyś skończy?
    S. Berman
    ----
    /Szanowny Panie,/
    /Pańska pokojówka Kathy została pouczona, by nie zostawiać mydełek w
    Pańskim pokoju. Kazałam jej też usunąć te, które już tam były. Jeśli jeszcze mogę czymś Panu służyć, proszę do mnie zadzwonić: numer wewnętrzny 1108, od 8 do 17./
    Elaine Carmen, administrator
    ------
    Szanowny Panie Dyrektorze,
    Znikło moje duże mydło dial. Z mojego pokoju zabrano wszystkie
    mydła, łącznie z moim własnym. Wczoraj wróciłem późno i musiałem
    wezwać posłańca, żeby mi przyniósł 4 małe kostki cashmere bouquet.
    S. Berman
    ------
    /Szanowny Panie,/
    /Poinformowałem naszą administratorkę, panią Elaine Carmen, o Pańskim problemie z mydłami. Nie rozumiem, dlaczego w Pańskim pokoju nie było mydła, wydałem przecież wyraźne polecenie, by każda pokojówka przy każdym sprzątaniu zostawiała w każdym pokoju 3 kostki mydła.
    Natychmiast poczynimy w tej sprawie odpowiednie kroki. Proszę
    przyjąć moje przeprosiny za kłopoty, które sprawiliśmy./
    Martin L. Kensedder, zastępca dyrektora
    -----
    Szanowna Pani Administrator,
    Kto, do diabła, zostawił w moim pokoju 54 mydełka camay?
    Wróciłem wczoraj wieczorem i leżały u mnie 54 sztuki. Nie chcę 54
    małych kostek camay. Chcę moje jedno jedyne, cholerne, wielkie mydło
    dial. Czy Pani rozumie, że mam tu 54 kostki mydła? Chcę tylko moje
    duże dial. Proszę mi zwrócić moje kąpielowe mydło dial.
    S. Berman
    -----
    /Szanowny Panie,/
    /Skarżył się Pan, że ma Pan w pokoju za dużo mydła, więc poleciłam
    je sprzątnąć. Następnie poskarżył się Pan panu Kensedderowi, że
    mydło znikło, więc osobiście przyniosłam je z powrotem 24 kostki
    camay plus jeszcze 3, które powinien Pan otrzymywać codziennie
    (sic!). Nic nie wiem o 4 kostkach cashmere bouquet. Najwyraźniej
    Pańska pokojówka Kathy nie wiedziała, że przyniosłam te mydła, więc
    także zostawiła 24 sztuki camay plus standardowe 3. Nie wiem, skąd
    się Pan dowiedział, że goście tego hotelu otrzymują duże kąpielowe
    mydła dial. Udało mi się znaleźć duże ivory, które położyłam w Pańskim pokoju./
    Elaine Carmen, administrator
    -----
    Szanowna Pani Administrator,
    Dziś tylko krótka notatka o stanie mydełek w moim pokoju. Obecnie mam:
    - na półce pod apteczką 18 kostek camay w 4 słupkach po 4 sztuki
    plus 1 słupek z 2 sztukami,
    - na pojemniku na chusteczki 11 kostek camay w 2 słupkach po
    4 sztuki plus 1 słupek z 3 sztukami,
    - na toaletce w sypialni 1 słupek z 3 kostkami cashmere bouquet,
    1słupek z 4 dużymi kostkami ivory, do tego 8 kostek camay w 2 słupkach po 4 sztuki,
    - w apteczce w łazience 14 kostek camay w 3 słupkach po 4 sztuki
    plus 1 słupek z 2 sztukami,
    - w mydelniczce pod prysznicem 6 kostek camay, bardzo rozmiękłych,
    - na północno-wschodnim rogu wanny: 1 kostka cashmere bouquet, mało
    używana,
    - na północno-zachodnim rogu wanny: 6 kostek camay w 2 słupkach po 3
    sztuki.
    Proszę poprosić Kathy, by przy każdym sprzątaniu dopilnowała, żeby
    słupki były równo ułożone i odkurzone. Proszę ją także poinformować,
    że słupki, w których jest więcej niż 4 kostki, mają tendencję do
    przewracania się. Pozwolę sobie zasugerować, że parapet w mojej
    łazience nie jest wykorzystywany i że znakomicie nadaje się do
    składowania kolejnych dostaw. I jeszcze jedno: kupiłem sobie kostkę
    kąpielowego mydła dial, którą będę przechowywał w hotelowym sejfie,
    by uniknąć dalszych nieporozumień.
    S. Berman
    Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
    Blog AgaPe

  9. #2089

    Domyślnie

    Mimo, że jestem zagorzałym gorolem to ubawił mnie niesamowicie ten hicior

    http://www.youtube.com/watch?v=UzvB3vAUEdI
    Pozdrawiam wszystkich - Piotr Kobylski

  10. #2090

    Domyślnie

    http://www.joemonster.org/art/10500/...McDonalds_2008


    Ostrzegam tych z wysokim cholesterolem i wzrokowcow - zawalowcow...
    Elektryczna klamka od Tippmana zasilona powietrzem o wysokim ciśnieniu, służąca do robienia siniaków w okolicach głowy. A do tego jakiśtam Nikon do dokumentowania dzieła zniszczenia.

Strona 209 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1091591992072082092102112192593097091209 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •