nic nienormalnego.
A wiecie co to jest "cyklotron" w gwarze studenciakow?
Ano nic innego jak grzalka do wody, skonstruowana z 2 zyletek, dwoch zapalek, mocnej bawelnianej nitki i kabla podlaczanego do gniazdka.
Oczywiscie poprawnie cyklotron to akcelerator czasteczek obdarzonych ladunkiem. Ni mniej ni wiecej po tym, jak ciec = odzwierny wpadl do nas do pokoju i namierzyl nas z "cyklotronem" (na jego pytanie "co to za diabelstwo" odpalrlem bez wahania, ze "cyklotron"), odbyl sie apel, na ktorym pan komendant (akadem wojskowy) tubalnym glosem obwiescil wszem i wobec, ze w akademickich pokojach zabrania sie uzywania agregatow dieslowskich, akumulatorow, urzadzen zaklocajacych lacznosc radiowa oraz... cyklotronow. Wierzcie lub nie, ale koledzy mnie z podlogi zbierali...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami