Bajka o pałacyku i latarence:
Pała cyk! i lata ręka.
![]()
Szukaj
Bajka o pałacyku i latarence:
Pała cyk! i lata ręka.
![]()
Puszki i słoiki...
Bajka o morzu panterze i mieliźnie:
Może Pan tera mnie liźnie![]()
A czytałeś kilkanaście postów wyżej?
Krzysztof Paszkiewicz
nie wiem czy bylo, 304 strony troche dlugo by sie czytalo
Pogrzeb. Nad trumną teściowej pochyla się zięć opiera głowę.. Podchodzi kolega i się pyta -słuchaj, a co ty tak się rozczuliłeś przecież jej nie lubiłeś.. -z radości piłem trzy dni, a dzisiaj mnie tak łeb napieprza...a ona taka zimniutka...
![]()
D80+N50/1.8
Oj dużo tego... Nie wiem czy było coś w tym stylu:
http://pl.youtube.com/watch?v=H3kUBG...eature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=pB90DLPgdGI
A to było swego czasu popularne, nie wiem czy tutaj sie pojawiło...
Mistrzowie Języka Angielskiego:
http://pl.youtube.com/watch?v=lp_PIj...424720&index=5
Dla miłośników pięknych aut i nie tylko...
part1
http://pl.youtube.com/watch?v=wiorPh...eature=related
part2
http://pl.youtube.com/watch?v=vA6k0G...eature=related
part3
http://pl.youtube.com/watch?v=amcSRu...eature=related
Wpadły zwierzęta w jamę wykopaną w ziemi. Siedzą. Nagle zając groźnie:
- Kto pierdnął?!
Lew:
- Ja. A co?
Zając, z zachwytem podnosząc kciuka:
- Zapach - zajebiozka!
- Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi moja teściowa!
- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No co?
- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
- Gdzie? Na parter?
- Nie, na wylew.
Ktoś zapukał do drzwi... Neo wstał od komputera, podszedł i wyjrzał przez wizjer. Ze zdziwieniem spostrzegł, że na korytarzu nikogo nie ma...
Pukanie ponowiło się. Zaintrygowany Neo zawołał gestem Morpheusa. Ten wyjrzał przez wizjer i zrobił zdziwiona minę.
- Nikogo nie ma...
- Może to pułapka - szepnął Neo.
- Sprawdzimy - powiedział Morpheus, sięgając po broń.
Delikatnym ruchem przekręcił gałkę i lekko otworzył drzwi. Na korytarzu nikogo nie było.
Coś jednak było nie tak... Neo spojrzał pod nogi. Obok buta stał całkiem malutki agent Smith, wykrzykując coś cieniutkim głosikiem.
Morpheus schylił się i usłyszał wyraźne:
- Je*any WinRAR...
Kobieta z rozstrojem nerwowym i opuchniętą twarzą przychodzi do doktora i narzeka:
- Panie doktorze, pomóż pan, chyba się zabiję. Dopust Boży jakiś mnie spotkał, czy co?!
Że też to zawsze na uczciwe i bogobojne kobiety trafi. Skaranie boskie w domu mam. Chłop pijanica. A na dodatek rękę łatwo podnosi. A już za każdym razem gdy przychodzi wieczorem pijany do domu to robi awanturę i bije mnie! Wali jak w cygański bęben! Zobacz pan jak ja wyglądam!
Lekarz próbuje ją uspokoić i po dokładnym zbadaniu oznajmia:
- Przepiszę pani płukanie jamy ustnej wywarem z rumianku. Zacznie pani płukać wieczorem, gdy usłyszy, że mąż się zbliża i proszę zakończyć dopiero, gdy mąż będzie już w łóżku.
Kobieta zdziwiła się ździebko rodzajem przepisanej terapii, ale że "doktora chora słucha..."
Po jakimś czasie kobieta przychodzi uradowana do kontroli.
- Kochaniutki, pomogło! Jak ręką odjął. Od kiedy zaczęłam to płukanie, mąż mnie nie dotknął, a jeśli już to tylko w dobrej wierze...
Na to lekarz z zadowoleniem:
- Widzi pani, wiedziałem od razu, że głównym problemem nie jest tu alkoholizm męża, lecz pani "niewyparzony pysk".
Adwokat odwiedza swego czekającego na proces klienta i oznajmia na wstępie:
- Mam dla pana dwie wiadomości, jedną dobrą i jedną złą
- Zaczynaj pan od tej złej - decyduje się klient
- Ślady DNA znalezione na miejscu zbrodni są identyczne z pańskimi
- No to jaka jest ta dobra wiadomość? - pyta gościu niepewnie.
- Cukier i cholesterol ma pan w normie.
Skontaktuj się z nami