wynik sondy bardzo szczery i miarodajny... Zwłaszcza ostatnia pozycja
(no dobra... sam się to niego trochę przyczyniłem)
http://img123.imageshack.us/img123/4338/sondaadd6.jpg
Szukaj
wynik sondy bardzo szczery i miarodajny... Zwłaszcza ostatnia pozycja
(no dobra... sam się to niego trochę przyczyniłem)
http://img123.imageshack.us/img123/4338/sondaadd6.jpg
SPAM nadal rządzi! Do spółki z Homerem… i Skiperem
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw łączący oko bezpośrednio z dupą.
Kiedy ukłuli pacjenta igłą w dupę, w jego oku pojawiła się łza.
Kiedy wbili tę samą igłę w oko, pacjent się zesrał.
D7000 _____ S10-20 ____ T17-50 ____ N50 ____ T90
1.
Mąż wraca z delegacji i pierwsze kroki kieruje do sąsiada:
- Ktoś przychodził do mojej, jak mnie nie było? - pyta.
- Nikt - odpowiada sąsiad.
- Na pewno nikt? - upewnia się.
- Na pewno - potwierdza sąsiad.
- Mówisz mi, że przez całe dwa tygodnie nikt do niej nie przychodził?
- Całe czternaście dni nikt nie przychodził - potwierdza sąsiad.
Mąż potarł brodę i zamyślony mruczy pod nosem:
- To może i ja nie pójdę?
2.
Pewien mąż był od kilku miesięcy w śpiączce, co
jakiś czas się budził i potem znów usypiał na
dłuższy czas. Pomimo tego, jego żona cały czas
dyżurowała przy jego łożu. Któregoś dnia mąż,
obudziwszy się, skinął do niej, żeby podeszła
bliżej. Gdy usiadła na łóżku, on ze łzami w oczach
rzecze:
- Kochanie, byłaś ze mną podczas wszystkich moich
złych chwil. Byłaś ze mną, kiedy mnie zwolniono z
pracy. Kiedy założona przeze mnie firma
zbankrutowała - wspierałaś mnie swoją obecnością.
Byłaś ze mną również wtedy, kiedy mnie postrzelono
na polowaniu. Także kiedy straciliśmy dom -
stałaś, jak teraz tutaj. A kiedy moje zdrowie
zaczęło się pogarszać, jesteś ze mną aż do teraz.
Wiesz co, Kochanie?
- Tak najdroższy? - wyszeptała ze łzami w oczach,
czując, że jej serce wypełnia się serdecznym ciepłem.
- Myślę, że ty mi ku... pecha przynosisz!
Ostatnio edytowane przez marbed ; 27-11-2008 o 15:24
System NIKON + statyw nie taki już rozchwiany aby to udźwignąć
Pozdrawiam Marek
śluby, robaki, i dzieciaki a także wyprawy
Pawel Borowka
<')(((<-( <')(((<-( The deeper I go<')(((<-( The better I get
Oto cytat z listu klienta, który wysłał do swojego banku (BPH) w pewnej sprawie
••Witam Serdecznie,
Jako Klient Państwa banku jestem głęboko poruszony troską i dbałością o mnie w tych ciężkich dla bankowości czasach ogromną radością przywitałem zaproszenie do grona WYSELEKCJONOWANYCH, WYBITNYCH i SPECJALNYCH klientów państwa banku. Przepustka do tego świata VIP-ow w formie SREBRNEJ karty kredytowej dotarła do mnie bezpośrednio za pośrednictwem niezawodnej Poczty Polskiej. Bycie VIP-em, osobą nagrodzoną lub wyróżnioną niesie ze sobą wiele korzyści. Taka nobilitacja sama w sobie powinna być powodem do dumy i radości. Pewnie by i była...
Jak na razie jedyna korzyść to korzyść BANKU BPH w postaci 4,50 zet za "obsługę karty" Czymże jest jednak taka symboliczna opłata, dzięki której można stać się VIP-em.!! Osobowością wybitną, ze zdaniem, której wszyscy się liczą?.. No, bo jak nie liczyć się ze zdaniem VIP-a!!!. Otóż okazuje się, iż głównie BANK BPH-a VIP-a w DUPIE ma.!!! WIELOKROTNIE informowałem, iż NIE JESTEM ZAINTERESOWANY żadna karta kredytową!!!! ŻADNĄ oznacza ŻADNA ani dla siebie, mojej firmy, mojego kota ani chomika!!! Po prostu Żadną!!!!
Osoby nadal nierozumiejące określenia ŻADNA odsyłam do encyklopedii lub słownika języka polskiego.!!!!! Jakież było moje zdumienie, gdy pewnego pięknego poranka otrzymałem Poczta Polską ten /dla niektórych/ plastikowy przedmiot pożądania!!! W liście podpisanym przez samego prezesa /sratatata/ było stwierdzenie, iż teraz wystarczy tylko abym udał się do oddziału i AKTYWOWAŁ kartę. Do żadnego oddziału się nie udałem, a aktywacja karty polegała na przecięciu jej na pół nożyczkami i wywaleniu do kosza.Notabene wywalam tam wszystko, czego nie chce, nie chciałem i o co nie prosiłem. Jakież było moje zdumienie, gdy logując się w
niedziele do systemu SEZAM, zauważyłem otwarte subkonto kartowe z limitem 10tys do karty, której NIE AKTYWOWALEM i o która NIE PROSILEM i której NIE CHCIALEM!! Co więcej z konta osobistego zapewne "zgodnie z tabela opłat i prowizji" odciągnięto mi 4,50 zł tytułem "obsługa karty " tak, tak, tak dokładnie tej samej karty, której nie chciałem ani o nią nie prosiłem?!!!!•=Sytuacja ta jest BULWERSUJACA i wybitnie NAGANNA!! W dupie /bez przeproszenia/ mam 4,50 zeta natomiast nie zgadzam się na traktowanie mnie jak IDIOTY i IMBECYLA. Nie wnikam czyja to WINA. PODKRESLAM, iż z obsługi PERSONELU bankowego do dnia dzisiejszego byłem WYBITNIE zadowolony. Cała tą sytuację odbieram jako złodziejska praktykę banku, której to mówie ZDECYDOWANE NIE!
NINIEJSZYM ŻĄDAM i DOMAGAM SIĘ!!! / Nie proszę/ Natychmiastowego zamknięcia subkonta kartowego ORAZ Bezzwłocznego ZWROTU kwoty w wysokości 4,50 na moje konto bankowe!!! Domagam się również:
a) PISEMNYCH PRZEPROSIN!•B) usunięcia mojej zgody na otrzymywanie materiałów REKLAMOWYCH z banku BPH.
Sugeruję SZCZEGÓLNE zajęcie się moim postulatem nr B, gdyż mail ten zostanie przeze mnie wydrukowany i zachowany a w sytuacji, gdy otrzymam jakakolwiek przesyłkę reklamową od BANKU BPH, poinformuje o tym fakcie GIODO (Główny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych)
Pozdrawiam Serdecznie
Michał OswXXXXXXXX
PS
We wtorek podstawie pod siedzibie banku mojego jeepa wraz z kluczykami i faktura za wynajem tego auta na miesiąc! Faktura będzie wystawiona na 2000zlotych +VAT tytułem "Promocyjne WYPOZYCZENIE SAMOCHODU". Ja wiem ze
Państwo nie zamawialiście tej usługi. Jeepa nie chcecie i nie potrzebujecie wynajmować. Ale dla Mnie jesteście prawdziwymi mistrzami w sztuce wyłudzania kasy za niechciane usługi,.. A każdy mistrz to prawdziwy VIP!!! I jako VIP-y załapaliście się na specjalna ofertę promocyjna mojej firmy: "JEEP na miesiąc za jedyne 2 tysiące. Wkrótce planuje szereg nowych promocji, w których weźmiecie jako bank udział wbrew swej woli.No, bo przecież w BPH to normalne prawda?
Podobno autentyk
Ślub, przysięga. Ksiądz stoi przed młodymi i zapomniał imienia pana młodego i się go pyta szeptem
- Jak ma pan na imię?
Młody stresior potworny, nie wie o co chodzi, obłęd w oczach... milczy patrząc głupio na księdza...
No to ksiądz znów szeptem
- Jak ma pan na imię?
Młody dalej nic...
No to ksiądz już do mikrofonu
- Jak ma pan na imię?
Na to młody do mikrofonu cichym, drżącym głosem
- Pan... ma... na imię... Jezus...
Podobno młody opuścił kilka nauk przedmałżeńskich i w totalnym stresie był przekonany, że ksiądz robi mu jakiś test...![]()
To tak tylko ze względu na to, że coraz więcej dzieciaczków na forum się wykluwa
Jak to jest (podobno) u mam z kolejnymi dziećmi:
Twoje ubrania:
Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę.
Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.
Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi ciuchami.
__________________________________________________ ___
Przygotowanie do porodu:
Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku.
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży.
__________________________________________________ ____
Ciuszki dziecięce:
Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.
Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.
Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?
__________________________________________________ ____
Płacz:
Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.
Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.
Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.
__________________________________________________ ____
Gdy upadnie smoczek:
Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.
__________________________________________________ ____
Przewijanie:
Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta.
Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.
__________________________________________________ ____
Zajęcia:
Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp.
Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.
__________________________________________________ ____
Twoje wyjścia:
Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.
Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.
Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew.
__________________________________________________ ____
W domu:
Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.
Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.
Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.
__________________________________________________ ____
Połknięcie monety:
Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.
Drugie dziecko: Czekasz aż wysra.
Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.
Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie
zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka,
około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie
ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej
firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!".
Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i
pewnych początkowych trudnościach, w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja
powtarza się przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5
kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10
kilo w 5 dni".
Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta,
najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma
nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi:
"Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że faciowi niełatwo jest ją złapać
od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się że
nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.
Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i
jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz.
Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.
- Całe lata nie czułem się tak wspaniale!
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie
zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe
buty sportowe i tabliczkę:
"Jestem Franek. Jak Cię złapię, będziesz mój!"
|Nikon-N80|S5 Pro|Tamron 17-50mm f/2.8 XR Di II|Tamron 55-200mm f/4-5.6 Di II LD Macro|Nikkor 28-80 f/3.3-5.6G|Nikkor 50mm f/1.8D AF|Nikkor 85mm f/1.8D AF|SB-800|Lowepro Nova 4
Ludożercy złapali Hemingwaya
- Co wolisz, śmierć czy hungabunga? - pyta wódz
- A co to jest hungabunga? - pyta pisarz
- Cała wioska posuwa cie w d...- wyjasnia wódz
- To śmierć, zdecydowanie wolę śmierć - stanowczo deklaruje Hemingway
- Zarządzam śmierć przez hungabunga!
Patrzymy z bliska a potem z większej odległości![]()
Skontaktuj się z nami