Close

Strona 184 z 1948 PierwszyPierwszy ... 841341741821831841851861942342846841184 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 831 do 1 840 z 19477

Wątek: Humor

  1. #1831

    Domyślnie

    dzie narkoman po pustyni. Nagle zauważa zakopaną w piachu amforę. A że spragniony był to z nadzieją wyciaga zatyczkę. Ale zamiast kropli wody z butli wyłazi Dżin i zagaduje do narkomana:
    - Masz trzy życzenia!
    Narkoman bez zastanowienia:
    - Daj mi i sobie po działce! Zapalimy!
    - Dobra, proszsz...
    Zapalili.
    Dżin nieprzyzwyczajony, schował się z powrotem do amfory, ale po chwili wychyla się niezdarnie i mówi:
    - Dawaj drugie życzenie...
    - Daj jeszcze raz to samo - odpowiada narkoman. - Dla mnie i dla Ciebie!
    - Dobra. Proszsz... Chociaż mógłbyś wymyśleć coś mądrzejszego.
    Zapalili. Dżin znowu schował się w butli. Trochę trwało zanim znowu z niej wylazł:
    - Dawaj trzecie życzenie... Tylko pomyśl najpierw, bo to ostatnie...
    - Trzeci raz to samo! - ordynuje narkoman. - Dla Ciebie i dla mnie, a co... raz się zyje...
    - No mądry to Ty nie jesteś - mruknął Dżin, ale spełnił i to życzenie.
    Zapalili, podumali, Dżin z powrotem wlazł do amfory. Mija godzina, dwie. Dżin wyłazi z butli:
    - No dobra.... Dawaj czwarte życzenie....
    www.tomasz-skiba.pl ciężka praca zawsze zwycięży z talentem
    camon 5d chwilowo

  2. #1832

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez abiks Zobacz posta
    idzie narkoman po pustyni. (...)
    A jaki jest ulubiony program TV narkomana?



    - TYDZIEŃ NA DZIAŁCE
    don't need friends

  3. #1833

    Domyślnie

    Aż głowa boli

    http://www.wimp.com/roughday/

    ... ale jaka równowaga :d
    opis w fazie przygotowań ...

  4. #1834

    Domyślnie

    Jak mozna nie miec komorki ? Mam najnowszego tytanowego SAMSUNGA a moje miesieczne rachunki to okolo 5 tys zl i nie wyobrazam sobie zycia bez telefonu
    i odpowiedz

    to chyba ten twój tytanowy samsung, pracuje jako budka telefoniczna na Okęciu ?

    http://www.fkn.pl/1,236,11,50708178,...2,0,forum.html

  5. #1835

    Domyślnie

    > Ona była w kuchni i przygotowywała na śniadanie jajka gotowane.
    > On wszedł.
    >
    > Ona się odwróciła i powiedziała:
    > - Musisz się ze mną kochać... natychmiast..
    > Jemu oczy się zaświeciły:
    >
    > - To jest mój szczęśliwy dzień..
    > Nie czekając aby się rozmyśliła dał jej wszystko co chciała właśnie tam na
    > stoliku kuchennym.
    > Potem ona powiedziała "dziękuję" i wróciła się do swoich zadań Trochę
    > bardziej niż zdziwiony zapytał:
    >
    > - O co chodzi?
    > Ona wytłumaczyła:
    >
    > - Minutnik się popsuł

  6. #1836

  7. #1837

    Domyślnie

    Słownictwo czasami dosyć mocne, ale wydaje mi się, że to dodaje tylko smaczku niektórym dowcipom. Jeżeli wkroczy cenzura to proszę o info i ugrzecznie troche dowcipy Poza tym wszyscy tutaj jesteśmy dorośli




    Po latach spotkało się trzech przyjaciół z liceum
    Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
    - Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i
    dodam krowie do kawy.
    Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysł :
    - Wezmę pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody
    hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie, s..ka.
    Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi :
    - A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmą to wszystko do gęby, przeżuję,
    zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
    - Ale po co ? - pytają koledzy
    - Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kulę i powie "Ale wielka tabletka Ibupromu".
    A ja wtedy wypadnę z łazienki i *******nę ją siekierą w plecy...





    Lew z rana postanowil sie dowartosciowac. Zlapal wiec Zajaca i pyta:
    - Kto jest królem dzungli.
    - Ty,Ty królu - mówi wystrachany zajac.
    Lew puscil go i zlapal zebre:
    - Kto jest królem zwierzat?
    - Ty Lwie. Ty jestes królem.
    - Ok. - Lew puscil zebre.
    Lew dorwal niedzwiedzia. Powalil go i pyta:
    - Mów kto jest królem zwierzat.
    Mis byl nie w sosie wiec mówi:
    - No dobra , ty jestes królem zwierzat.
    Lew dumny jak paw podchodzi do slonia i pyta:
    - Ty słon, kto jest królem zwierzat.
    Słon spojrzal i nagle zlapal lwa traba i *******nal nim o skaly.
    Wybił mu zęby i pogruchotal kości. Lew otrzasnal sie i mówi:
    - Kufa, son jak nie wies to sie nie denerfuj






    Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle
    zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
    - Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
    Pacjent spokojnym głosem:
    - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie
    ból zadawali... Prawda, panie doktorze?





    Siedzi dwoch zuli na laweczce w parku. Siedza tak popijajac cos tam z
    gwinta. W pewnym momencie jeden do drugiego:
    - Co robisz w dlugi weekend?




    - Tato, chciałbym w końcu zasmakować seksu, ale nie wiem jak zaproponować to kobiecie...
    - Musisz, synu, kupić jej wielki bukiet pięknych róż, zaprosić ją do
    wykwintnej restauracji na dobrą kolację i markowe wino, poźniej zabrać ją
    ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu...
    W tym momencie wtrąciła się córka:
    - Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatów w świetle księżyca, szeptaniem czułych słówek?
    - To wszystko wymyslili linuksiarze, córeczko, żeby podupczyć za darmo.





    O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej
    pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła.... Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...





    Druga w nocy. Do drzwi Romana Giertycha puka facet.
    - Czego pan chce o tak późnej porze?
    - Chcę wstąpić do Ligi Polskich Rodzin i to od zaraz.
    - Panie, jest druga w nocy! Przyjdź pan jutro rano do biura poselskiego,
    to się pan zapiszesz, przynieś pan zdjęcie i nie będzie problemu.
    - Nie ma mowy, ja chcę teraz i już, od zaraz. Zdjęcie mam przy sobie...
    - Ale panie, daj pan spokój. Nie mam w domu druków, pieczątek... Przyjdź pan rano do biura.
    - Nie ruszę się stąd, do rana będę stał aż zostanę członkiem LPR!
    Facet przekomarzał się tak przez godzinę, w końcu Giertych zmiękł, wyciągnął z szafki wszystkie niezbędne dokumenty, gość je wypełnił, otrzymał legitymację i zadowolony jak dziecko już miał iść do domu, gdy Giertych zatrzymał go i pyta:
    - Dlaczego panu tak zależało na wstąpieniu w szeregi Ligi Polskich Rodzin?
    - A bo, panie, to było tak: wróciłem wcześniej niż było planowane z delegacji, wchodzę do domu, patrzę: żona bzyka się z sąsiadem.
    Wchodzę do pokoju córki, a ta ostro zabawia się, z dwoma facetami na raz, z czego jeden był Murzynem. Wpadam do pokoju syna, a ten w najlepsze ze swoim kolegą z ławki... Stanąłem więc na środku mieszkania i wrzasnąłem na całe gardło:
    - To ja wam, k...a, teraz wstydu narobię!!!




    Wiocha. Godzina 6 rano. Mama wstaje, idzie do stodoły wydoic ich jedyną krowe, aby swieze mleko na sniadanie było. Wchodzi, patrzy - krowe wy*******iło.
    - No nie... nasza jedyna krowa! Bez niej umrzemy! - pomyślała mama i w akcie desperacji powiesiła sie.
    Córka zaniepokojona nieobecnoscia mamy, idzie do stodoły i patrzy... krowe wy*******iło, matka sie powiesiła.
    - O nie! Krowe wy****ło, matka nie zyje... ja tak nie moge! - i córka takze w akcie desperacji odebrałą sobie zycie nadziewając sie na widły.
    Ojciec widząc nieobecność córki i żony postanawia sprawdzic co sie dzieje. Wchodzi do stodoły... krowe wy****ło, żona sie powiesiła, córka na widły nadziana...
    Chłop w lekkim szoku postanawia sie odstresowac i idzie nad pobliską rzeke połowic ryby.
    Łowi i łowi, po czym wyławia złotą rybke.
    - Dobry człowieku, spełnie twoje zyczenie, ale musisz mnie 5 razy wyruchac.
    "Moze uda mi sie ozywić moją żone i córke" - pomyślał i zaczoł *******ić rybke.
    Niestety chłop swoje lata miał i po 3 razie zszedł na zawał.
    W tym czasie Jaś zaczyna sie niepokoić co do swojej rodziny. Idzie do stodoły, patrzy... krowe wy****ło, matka wisi, siostra nadziana na widły... wybiega ze stodoły szukac ojca. Zauwazył brak wędki wiec pobiegł na pobliskie jezioro.
    Patrzy, a ojciec na brzegu leży martwy. Podbiega do niego i zauważa złotą rybkę, która przemawia do niego:
    - Chłopczyku, spełnie twoje zyczenie,moge przywrócic życie Twojej rodzinie ale musisz mnie 5 razy wyruchać.
    - A moge 10 razy? - spytał Jaś.
    - No pewnie!
    - A 20 razy?
    - Spoko!
    - A 50 razy?
    - Nie ma problemu.
    - A 200 razy?
    - Jasne!
    - A nie *******niesz jak ta krowa?





    Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
    - Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
    Kaszub:
    - Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
    Dżinn:
    - Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
    Warszawiak:
    - Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
    Dżinn:
    - OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.
    Slązak:
    - Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
    - No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
    Slązak:
    - No dobra. Wody do pełna.
    Pozdrawiam wszystkich - Piotr Kobylski

  8. #1838

  9. #1839

    Domyślnie

    Zgadzam się aczkolwiek muszę przyznać, że widok Ninja-pudla mnie rozbawił


    Coby nie robić offtopa - dowcip



    Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
    Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
    Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
    Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".
    Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
    Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest za****sty!".
    Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
    Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
    Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
    Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
    W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitem, obwisłe piersi, rozstępy...
    Facet w szafie myśli: "Ja *******ę! Ale wstyd przed Ryśkiem".
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 27-11-2008 o 00:18 Powód: red.
    Pozdrawiam wszystkich - Piotr Kobylski

  10. #1840

    Domyślnie

    Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
    - Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach?
    Wstaje Jasiu i mówi:
    - Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.


    Dom wariatów. Lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon. Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, biją się. Kompletny odjazd. Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami.... Kosmos normalnie...

    Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami.

    Lekarz na niego patrzy i mowi:

    - A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?

    Facet nic

    - A moze Napoleon albo jaki Książę?

    Facet nic

    - A moze to taki piekny przybysz z obcej planety nas odwiedzil.

    A facet na to:

    - Panie, k**wa, ogarnij Pan ten *******nik, bo mi tu kazali neostradę podłączyć!
    Ostatnio edytowane przez mateo912 ; 26-11-2008 o 23:57
    Nikon d700+Mb-d10/D800 + MB-d12|Zenitar 16 2.8|N16-35 4 vr|Sigma 70-200 F2.8 II EX DG MACRO HSM|2xSB-800|YN 560|Samyang 85 1.4 AE UMC|Naneu Urban Gear u120

Strona 184 z 1948 PierwszyPierwszy ... 841341741821831841851861942342846841184 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •