Szukaj
Tak kończą się czasami głupkowate żarty telewizyjne. Warto obejrzeć do końca:
http://www.youtube.com/watch?v=3CT96...&feature=share
Kocham ludzi bez względu na kolor skóry i kraj pochodzenia.
Dziękuję temu, kto mi da kawałek chleba.
Nie jestem zdolny do nienawiści, umiem przebaczać i jestem tylko psem
Czarny Rycerz zawsze zwycięża !
Pewien znany w świecie szef kuchni potwierdził słowa pewnego znanego w świecie etnografa: prawdziwy Tatar powinien zawierać domieszkę żółtka.
Dla fanatyków tv pod rozwagę:
http://www.psychologia-lodz.pl/oddaj...nie-akcji.html
Ponoć byli nietrzeźwi i jechali z brawurą
Jeszcze takie coś:
Ostatnio edytowane przez zolton ; 06-05-2014 o 23:12
Amazon opatentował ustawienie planu zdjęciowego:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=18747&skad=news
chyba ten dział jest jak najbardziej poprawny dla tego typu działań![]()
Pozdrawiam
Postanowiłem pójść na krótki urlop. Uzmysłowiłem sobie jednak, że przecież wszystko już wykorzystałem.
Ba! Chyba nawet zalegam szefowi dzień (lub dwa?). Pomyślałem, że najszybciej zmiękczę bossowe serce, gdy zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną litować!
No, bo przecież przemęczony jestem, przepracowany i... Zaczyna mi odbijać. Samo życie...
Następnego dnia przyszedłem trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałem się dookoła i... Mam!
Odbiłem się od podłogi i poszybowałem w kierunku żyrandola, złapałem go mocno i wiszę!
Wchodzi kolega zza biurka obok i rozdziawia gębę patrząc na mnie (drewniany wzrok ma koleś, czy co?).
• Ciiiii - szepczę konspiracyjnie - Rżnę, psychola, bo chcę kilka dni wolnego. Gram żarówę, rozumiesz?
Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy basem, co ja tam robię u góry.
• Ja jestem żarówka! - Wypiszczałem.
• No, co ty? Pogrzało cię! Weź lepiej kilka dni wolnego, niech Ci główka odpocznie!
Wdzięcznie sfrunąłem na podłogę i zaczynam się pakować. Kątem oka widzę, że kolega też zaczyna się pakować! Szef zainteresowany pyta go:
• A pan dokąd?
Kolega odpowiada:
• No do domu ... Przecież po ciemku nie będę pracował.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Skontaktuj się z nami