Close

Strona 1692 z 1948 PierwszyPierwszy ... 692119215921642168216901691169216931694170217421792 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 16 911 do 16 920 z 19477

Wątek: Humor

  1. #16911

  2. #16912

    Domyślnie

    Zamieszczam w tym dziale bo to już jest śmieszne , co jeszcze kretyni wymyślą ?
    http://digitalcamerapolska.pl/wydarz...-fotograficzne
    D5100 , D5300 , AF-S DX 35mm f/1.8G , AF-S DX 18-105 VR , AF-S Nikkor 70-300 mm G IF-ED , SB-700

  3. #16913

    Domyślnie

    temat przewija się od lekko licząc dwóch albo trzech lat...

  4. #16914

    Domyślnie

    Michaił Kałasznikow staje po śmierci przed Bogiem, a ten go pyta:
    - Michaił, czy zrobiłeś w życiu coś złego?
    - Broń Boże.

    Facet budzi się w południe na potwornym kacu. Patrzy, a na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:
    ''Kochanie,wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń. Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona''.
    Facet pyta syna:
    -Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo z pierścionkiem?
    Syn na to:
    -Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijamy, awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cię rozebrać, ściągała ci spodnie, powiedziałeś: ''Spadaj dziwko, jestem żonaty!'

    Kierowca został zatrzymany przez policjanta.
    Kierowca: "O co chodzi?"
    Policjant: "Jechał pan co najmniej 90 km/h w terenie zabudowanym."
    Kierowca: "Skądże, jechałem równe 60."
    Żona: "Kochanie, przecież jechałeś 110!"
    (Kierowca rzuca żonie gniewne spojrzenie.)
    Policjant: "Otrzyma pan również mandat za uszkodzone światła stopu."
    Kierowca: "Nie miałem pojęcia, że są uszkodzone."
    Żona: "Kochanie, przecież miałeś je naprawić wieki temu!"
    (Facet znowu rzuca żonie gniewne spojrzenie.)
    Policjant: "Zauważyłem również, że nie zapiął pan pasów."
    Kierowca: "Rozpiąłem je jak pan podchodził."
    Żona: "Przecież ty nigdy nie zapinasz pasów kochanie."
    Kierowca odwraca się do żony i krzyczy: "ZAMKNIJ SIĘ WRESZCIE!"
    Policjant pyta się żony: "Czy mąż zawsze tak na panią krzyczy?"
    Żona: "Nie, tylko wtedy gdy jest pijany".

    Z życia fotografa....

    Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.
    - Dzień dobry, madame, ja jestem...
    - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
    - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
    - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
    - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...
    "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry''''emu nic nie wychodziło..."
    - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...
    Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:
    - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
    Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
    - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
    Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...
    - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
    Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić:
    TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
    - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?
    - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...
    No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.
    - STATYW ?
    - No a jakże, muszę na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani! Jasna cholera, ZEMDLAŁA...
    Ostatnio edytowane przez kemir ; 26-01-2014 o 16:40 Powód: Uzupełnienie

  5. #16915

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kemir Zobacz posta
    Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca...
    Wiesz za co Kain zabił Abla?

  6. #16916

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gALL Zobacz posta
    Wiesz za co Kain zabił Abla?
    Khmmm... za stare dowcipy?
    Sęk w tym, że "stare" to pojęcie względne

  7. #16917

    Domyślnie

    No to ja Ci dopowiem: w tym zestawie brakuje jeszcze dowcipu o dwu fotografach/informatykach,
    z których jeden kupił nową lustrzankę/nowego laptopa i poznał dzień wcześniej fascynującą kobietę.
    Byłaby paczka sucharów!

  8. #16918

    Domyślnie

    I o gwoździach Wilsona...
    Pursue happiness with diligence

  9. #16919

    Domyślnie

    no co wy - Kewin sam w domu też jest co rok i dalej się ludzie domagają
    puszki, słoiki i troszkę światła w ciemności

  10. #16920

    Domyślnie

    Kevina w to nie mieszaj. Nie ma Kevina, nie ma Świąt.

Strona 1692 z 1948 PierwszyPierwszy ... 692119215921642168216901691169216931694170217421792 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •