dorzucę tylko:
I see in a boat - Widzew Łódź
Szukaj
dorzucę tylko:
I see in a boat - Widzew Łódź
Szkła, D-ileśtak i za mało czasu.
Kowalski podróżuje z teściową i żoną po krajach Bliskiego Wschodu. W
jednym z państw, nie znając lokalnych obyczajów, nie zdjął nakrycia
głowy przed portretem króla i cała rodzina została schwytana przez
policję. Przewidzianą przez prawo karą za ten czyn było 50 batów, ale
jako że Kowalscy byli gośćmi potraktowano ich ulgowo i przed
wykonaniem wyroku zezwolono na wypowiedzenie jednego życzenia.
Pierwsza była żona Kowalskiego,która poprosiła o przywiązanie do tyłka
poduszki. Tak też zrobiono, ale że poduszka była mała, Kowalska
dostała kilka batów w plecy.
Teściowa była sprytniejsza i poprosiła o przywiązanie poduszki do
tyłka i pleców. Jej życzenie spełniono i wyszła z opresji cała.
Następny był Kowalski.
- Czy mogę mieć dwa życzenia? - zapytał.
Sąd po krótkiej naradzie odpowiedział, że tak.
- Zrozumiałem, że obraziłem waszą królową i zasługuję na karę. By w
pełni odkupić moją winę proszę o 100 batów!
Szmer uznania przebiegł po sali.
- A drugie życzenie? - zapytał sędzia.
- Proszę o przywiązanie mi do pleców teściowej.
|sprzęt dostarcza firma Nikon & Sigma|
W starej wieży na pustkowiu siedzą trzy wampiry i grają w karty.
Grają, grają, noc mija i zrobili się głodni. Jeden mówi:
-Grajcie we dwóch, ja idę wrzucić coś na ruszt.
Długo nie trwało i wrócił. Usta zamazane krwią...
-Znacie tą wioskę na południe stąd??
-Mhmmm..
- No to już jej nie ma, wyssałem ich co do jednego...
Drugi wampir wstaje:
-Dobra teraz wy grajcie a ja coś przekąszę...
Długo to nie trwało i wrócił. Usta zamazane krwią...
-Znacie to miasteczko na zachód stąd??
-No...
-Nikogo już tam nie ma....
Trzeci wampir wstaje i mówi:
-Teraz ja, niedługo wrócę...
Wraca jeszcze szybciej niż tamci. Ociężale wchodzi do komnaty.
Twarz cała we krwi...
-A ty gdzie byłeś??
-Nigdzie, wyjebałem się na schodach...
![]()
D200 | MB-D200 | T17-50/2.8 | N35/1.8 | N50/1.8 | SB-600
Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep.
Myśli sobie - wpadnę.
Wita go miły, uśmiechnięty sprzedawca:
- Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan
kupić?
Facet się zastanowił i mówi:
- Rękawiczki.
- To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
- Potrzebuję rękawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To proszę przejść do następnego działu.
Facet poszedł:
- Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
- Skórzane czy nie?
- Skórzane.
- To proszę podejść do działu następnego.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
- Z klamerką czy bez?
- Z klamerką.
- Proszę podejść do następnego stoiska.
Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc:
- Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do działu naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi
rękawiczki i pójdę sobie!
- Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu
sprzedać
dokładnie takie, jakie pan potrzebuje.
Facet idzie dalej:
- Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.
- A jaki kolor?
Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem
świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie
go
na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam sedes, taką glazurę, dupę wam wczoraj pokazałem,
dajcie mi
papier toaletowy!
- Kochanie, czy mógłbyś mnie zdradzić ?
- Mówisz i masz !
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.
Siedzi parka w knajpie:
- Jola czy ruchasz się czy trzeba z tobą chodzić?
- Ale ja nie nazywam się Jola...
- Nie takie było pytanie
![]()
Trochę humorystyczne:
http://deser.pl/deser/1,83453,585593..._sie_w_WC.html
Oszukali
Skontaktuj się z nami