Szukaj
Lekkie zwyrole:
Gdy dzieciaki pytają mnie czy mogą wyjść pobawić się na dworze, zawsze odpowiadam im "Spytajcie matki". Uwielbiam pracować w sierocińcu.
Płakałem gdy moja córka była gwałcona. Skąd ona w ogóle wzięła gaz pieprzowy?!
Ostatnio edytowane przez !AGresT ; 03-07-2013 o 08:23
- Stary człowiek czytał dziecku Odyseję i ono w ogóle przestało mrugać oczami. A ty co opowiesz?
- Przechodząca kobieta, która w deszczu złożyła parasol i zupełnie przemokła...
Astronom mówi do żony:
-Kochanie, twoja dupa jest jak Jowisz.
-Taka piękna?
-Nie, gazowy olbrzym.
Przypadkowo założyłem wczoraj czerwoną koszulkę idąc na zakupy do Media Markt.
Dzisiaj jestem kierownikiem zmiany.
Rozśmieszyło mnie, bo kiedyś poszedłem w żółtej do Ikei. Zajmowałem się głównie odpowiadaniem - nie wiem, nie pracuję tutaj![]()
- Stary człowiek czytał dziecku Odyseję i ono w ogóle przestało mrugać oczami. A ty co opowiesz?
- Przechodząca kobieta, która w deszczu złożyła parasol i zupełnie przemokła...
Taaa, ja kiedyś byłem w Trójmieście w Euro i odpowiedziałem pewnej Pani, że niestety nie wiem. A ona poszła do kierownika sklepu na skargę. Uśmiałem się bardzo, szczególnie widząc minę kierownika próbującego kobiecie wytłumaczyć, że ja tam nie pracuję...
Ja mam podobną sytuację w pracy, tyle że telefoniczną. Otóż numer telefonu został przyznany naszej firmie przez TP jako numer "z odzysku" po firmie zajmującej się wywozem nieczystości. Z tego powodu ludzie starsi, którzy maja "w notesiku" zapisany nasz numer jako numer do tejże firmy, wydzwaniają do nas w sprawie wywozu śmieci. Kiedyś, kolega (nowy) nieświadomy "zagrożenia" zażartował, że oczywiście zaraz wyśle ekipę... Po dwóch dniach dostał taki opieprz przez telefon, jakiego nie słyszał nigdy w życiu. Staruszka odgrażała się nawet skargą u przełożonych "śmieciarzy". Po jakimś czasie telefony od staruszków w końcu ucichły.
Kidedyś rzuciłem boomerangiem i do mnie nie wrócił. Teraz, gdziekolwiek idę, co chwila oglądam się za siebie.
Wszak najwięcej mówią ci, którzy mają najmniej do powiedzenia...
Kiedyś żeby dodzwonić się na moją wioskę trzeba było wybrać numer na centralę i zamawiało się numer wewnętrzny. Krótko mówiąc mieliśmy wewnętrzną centralę. Później zautomatyzowano wszystko i normalnie wybierało się numer. Wszystkie numery miały ten sam początek i różniły się tylko trzema ostatnimi cyframi. No i zaczęła się jazda na całego. Najbardziej przewalone miały numery z końcówkami 997 998 999![]()
How do I do that? I f***ing try. - Gary Vaynerchuk
!BLOG
Skontaktuj się z nami