Szukaj
nie wiem czy ktoś czytał, czy nie, nie wiem czy było, czy nie, ale warto
"pamiętnik porypanego przedszkolaka"
http://www.sheeva.webpark.pl/pamietnik.html
a na zachętę część pierwsza i druga:
Z pamiętnika porypanego przedszkolaka
...dzisiaj znów mama zaprowadziła mnie do przedszkola, chociaż całą drogę musiała mnie ciągnąć. Czy ci dorośli naprawdę nie mogą zrozumieć, że człowiek czasami pragnie odpocząć od tego wrzasku i ciężkiej harówki. Na przykład wczoraj przez cały dzień robiliśmy błoto na podwórku, przez co dzisiaj czułem się wykończony. Ba, ale co to kogo obchodzi. Jak się ma prawie pięć lat to już się jest poważnym człowiekiem, a starzy traktują mnie ciągle jak dzieciaka. Jak sikam w majtki to wcale nie znaczy że jestem dziecko! Po prostu czasami nie zdążę dobiec do kibla. No ale dosyć tych narzekań. Nie było ostatecznie tak źle, najpierw z młodym Gałązką rzucaliśmy klockami w dziewczyny. Ten kto trafił w głowę dostawał premię. Wygrałbym, ale te głupie dziewuchy wogóle nie znają się na sporcie: od razu poleciały na skargę do pani. Całe szczęście że zaraz szliśmy na obiad, bo w tym kącie chybabym z nudów umarł. Po obiedzie pani pokazała nam alfabet. No kurewsko zajebista sprawa. Można sobie wszystko zapisać i potem nic nie trzeba pamiętać. W praktyce jednak okazało się że wcale nie jest to takie genialne. Pani pokazała nam literę to ją sobie zapisałem, no a skoro zapisałem to mogłem ją zapomnieć, tyle tylko że jak już zapomniałem to nie wiedziałem co zapisałem. Popieprzone to wszystko...
Z pamiętnika porypanego przedszkolaka cz. II
..wczoraj mama znów zawiozła mnie w wózku do przedszkola.Dobra by z niej była baba,tylko ma słabe przyspieszenie pod górke.Młody gałązka się chwali,że jego mama jak się spieszy , to wyprzedza nawet rowerowców.Co tam.Gruby Artur ma jeszcze gorzej.On już musi chodzić do przedszkola piechotą.Gruby Artur jest zresztą całkiem głupi.Przez całe dnie nic nie robi ,tylko zagląda dziewczynom pod sukienki.Naprawdę nie wiem ,co w tym ciekawego.Jak kiedyś zajrzałem cioci Basi to zobaczyłem tylko majtki.,a pod nie już nie zaglądałem.Zresztą jak kiedyś wujek Boguś próbował zajrzeć to dostał od cioci po pysku.Tata mówi że jak się ludzie biją to zawsze chodzi o pieniądze. Dziwne miejsce na przechowywanie portfela . No dobra , muszę kończyć bo idzie pani,żeby zabrać mnie z kąta......
Psychotrop vel Grzegorz Lucjan Laska von Lasocki
Ostatnio edytowane przez sebah ; 29-09-2008 o 22:43
Prosto z Onetu. przy okazji krachu finansowego:
Witam!
Mam 30tys w Arce Zrównoważonej i 7tys w Malych Społkach Japonskich. (za tyle kupiłem tych papierków)
Teraz z 37 zrobiło sie koło 30.
Nie potrzebne mi sa narazie pieniądze. Co radzicie wybrać czy zostawić i poczekać pare lat? Myslicie ze za 4-5 lat będzie to wiecej warte niż 37?
Z gory dzięki za odpowiedzi.
Pozdrawiam!
Odpowiedz:
Ja bym z Arki Zrownowazonej do Arki Noego przeniosl. Gosciu mial doswiadczenie w unikaniu duzych krachow
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
http://zagony.ru/2008/09/12/ljudi-pr...2-47-foto.html
jeszcze jedna stronaale mniejsz smieszna jak dla mnie
a bardziej wulgarna
Pamiętacie Techno Fanke?
Tu jest coś podobnegohttp://fishki.net/comment.php?id=41534
opis w fazie przygotowań ...
http://web.me.com/aaronandpatty/What...0_WTD_575.html
Pozdrawiam
Mati
Dla osób interesujących się sceną kibicowską w Polsce - Ciasteczkowy potwór.
Oficjalny komentarz - Klik.
Byliśmy ostatnio z żoną, proszę pana, w Hali Mirowskiej, gdzie ja miałem aparat Zorkę 5, zrobiłem kilka zdjęć. - Rejs
Skontaktuj się z nami