Szukaj
Na tym polega przewrotność tego pytania.A jakie dane niby miałyby być, żeby wiedzieć ile razy trzeba nakarmić te rybki ?
Mogę podrzucić więcej. Dane mam bezpośrednio od nauczyciela klas 1-3...Nic Cię nie upoważnia do wyciągania takich wniosków.
Zachowań przewrażliwionych rodziców nie będę cytował. Dochodzi do tego, że dzieciaki mają problemy np. logopedyczne i z tymi dzieciakami do specjalisty nie chodzą o ćwiczeniach nie wspominając.
To nie jest wychowanie tylko zwalanie swojego lenistwa i odpowiedzialności na szkołę.
Coś jeszcze?![]()
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 02-03-2013 o 14:03 Powód: pis. (Nauczyciela->nauczyciela)
Nooo, a pozniej taki dorosly geniusz dostaje fotel kierowniczy w firmie i wydaje mu sie ze swiat oparty jest na magii i czytaniu w myslach. Kazde zlecenie to 20 min, wiekszosc rzeczy mozna zrobic na wczoraj a jak podwladny przedstawia mu wynikle problemy to jedyne co mu przychodzi do glowy to "badz kreatywny, znajdz rozwiazanie". Zdecydowanie lepiej pracuje mi sie z "idiotami" ktorzy w szkole przyswoili prostackie "2+2" niz Ci ktorzy konczyli "kreatywne myslenie w Hoghwarcie".
![]()
Posiadam tylko marzenia, rozsiałem je u twych stóp. Stąpaj lekko, gdyż stąpasz po moich marzeniachâ W.B.Yeats
Wiesz. Wolę polegać na sobie, niż szukać informacji u niekompetentnego urzędnika, który nie zna przepisów.
Na szczęście nie muszę brać udziału w wyścigu szczurów w korporacjach i lizać przełożonym doopy.
Być może jest prawidłowe. Ale jest idiotyczne. I to tym bardziej, że skierowane jest do 7-latków, czyli dzieci, które uczą się podstaw matematyki. Zamiast ułożenia im tych podstaw porządnie w głowach mamy do czynienia z "pseudopedagokiką", efekty której obserwujemy na bieżąco w otaczającej nas rzeczywistości - czyli pokolenia analfabetów matematycznych, którzy być może to akurat zadanie rozwiążą śpiewająco, natomiast z prostym działaniem z jedną niewiadomą mają mają już ogromne problemy.
Aby nie był zbyt poważnie dowcip znany, acz pasujący tu jak ulał
REFORMA EDUKACJI W POLSCE na przykładzie zadania z matematyki:
1950 r.
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?
1980 r.
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty - czyli 80 zł. Ile zarobił drwal?
2000 r.
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty, czyli 80 zł. Drwal zarobił 20 zł. Zakreśl liczbę 20.
2010 r. (tylko dla zainteresowanych)
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. W tym celu musiał wyciąć kilka starych drzew. Podzielcie się na grupy i odegrajcie krótkie przedstawienie, w którym postarajcie się przedstawić, jak w tej sytuacji czuły się biedne zwierzątka leśne i rośliny. Przekonajcie widza, jak bardzo niekorzystne dla środowiska jest wycinanie starych drzew.
2013 r.
Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Pokoloruj drwala.
Czarny Rycerz zawsze zwycięża !
Piter, kurde... - post nr 15056...
Krzysztof Paszkiewicz
Nie widzisz co mistrz Michalczewski robi tym, co opowiadają stare dowcipy...Ależ wiem
Tylko jak ulał pasuje do dyskusji tu toczonej
R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog
a to znacie
idzie dupa z gównem przez ciemny las
gówno mówi ciemno jak w dupie
dupa na to ja też gówno widzę
Skontaktuj się z nami