Dzięki Mirku, ja z zasady nie tłumaczę dowcipów. Uważam, że tłumaczenie dowcipu jest na swój sposób żenujące. Albo się błyszczy dowcipem, albo nie, ale tłumaczenie do niczego dobrego nie prowadzi.![]()
Szukaj
Dzięki Mirku, ja z zasady nie tłumaczę dowcipów. Uważam, że tłumaczenie dowcipu jest na swój sposób żenujące. Albo się błyszczy dowcipem, albo nie, ale tłumaczenie do niczego dobrego nie prowadzi.![]()
Lepszy cellulit w garści, niż silikon w telewizji.
POZDROWIENIA
'' Fotografie są jak cebula --- mają warstwy '' Shrek
przekopiowane:
Do restauracji wchodzi Mulat i dwóch Murzynów.
Do stolika podchodzi kelner i pyta Mulata:
co podać – najjaśniejszy panie?
Pewien człowiek poszedł kiedyś do księdza i poprosił:
- Ojcze, chciałbym, abyś odprawił mszę za mego psa.
Ksiądz był oburzony. – Mszę za twego psa, co ty sobie wyobrażasz!
- Pokochałem tego psa i chciałbym zamówić mszę w jego intencji.
- Nie odprawiamy tu mszy w intencji psów. Może pan zapytać gdzie indziej, czy nie odprawiono by takiej mszy – odparł ksiądz.
Wychodząc mężczyzna rzucił księdzu:
- Trudno. Ja naprawdę kochałem tego psa. Podczas mszy za niego zamierzałem dać milion dolarów na ofiarę.
Na to ksiądz:
- Niech pan chwilę poczeka. Nie powiedział mi pan przecież, że pański pies był katolikiem.
Biały Dom. Dzwoni telefon w gabinecie prezydenta Busha.
- Mówi premier Izraela Ariel Szaron, Panie Prezydencie, jest mi strasznie przykro – tyle ludzi, takie wspaniałe budynki… Chce zapewnić, że nie mieliśmy z tym nic wspólnego i pomożemy znaleźć winnych.
- Ale… o czym Pan mówi?!?
- A która tam u Was godzina?
- 8 AM
- Uups… zadzwonię za pół godziny…
Bóg wysłał na ziemię 3 posłańców, aby sprawdzili co tam na świecie. No i po powrocie, każdego zaczeły opowiadać:
- Sytuacja w USA – zbroją się i boją się – relacjonuje pierwszy
- Sytuacja w Rosji – zbroją się i nie boją się – relacjonuje drugi
- Sytuacja w Polsce – nie zbroją się i nie boją się – relacjonuje trzeci
Na to Bóg uśmiecha się dobrotliwie i rzekł:
- Eeech, ci Polacy.. Jak zwykle liczą na mnie
Polak, Niemiec,Chińczyk i Francuz chwalą się co kto ma w swoim kraju
Chińczyk: My mamy u siebie tyle ryżu że cały świat możemy nakarmić i jeszcze zostanie
Francuz: Co mi tam wasz ryż myśmy uszyli największa flagę
Niemiec; Wasza flaga to nic u nas robi się największe hełmy, a u was polaku to co macie ?
Polak: a my mamy takiego Orła ze zjadł by cały ryż, w hełmy by się wysrał a flagą by tyłek wytarł
Przechodzi pewien mężczyzna przez Central Park w Nowym Jorku i widzi, ze jakiś duży pies rzuca się na dziecko. Szybko podbiega do malucha, odpycha psa na bok przez co zwierze uderzyło się w głowę i zdechło. Kilka minut później przyjeżdża prasa, telewizja, by zrobić wywiad z bohaterem. Dziennikarze mówią mu “Jest pan bohaterem. Jutro na pierwszych stronach wszystkich gazet będzie napisane ‘Dzielny Nowojorczyk ratuje dziecko przed groźnym psem’ “. Odpowiada mężczyzna “No tak, ale ja nie jestem Nowojorczykiem. Dziennikarz: To nic, będzie napisane “Dzielny Amerykanin ratuje dziecko przed groźnym psem”. Bohater: No cóż, ale ja nie jestem Amerykaninem. Na co odpowiada dziennikarz: Tak? A to kim pan jest. Mężczyzna: Palestyńczykiem. Dziennikarz: “o, no cóż”. Na następny dzień na pierwszych stronach wszystkich gazet widnieje napis: PALESTYŃSKI TERRORYSTA ZABIJA AMERYKAŃSKIEGO PSA.
Brytyjczyk się chwali:
- w naszym kraju medycyna jest tak rozwinięta, że bierzemy faceta bez wątroby – po transplantacji facet po 6 tygodniach już idzie do pracy. Na co odpowiada Niemiec:
- a u nas medycyna jest taka, że bierzemy faceta bez płuca – po transplantacji już po 4 tygodniach normalnie może on iść do pracy. Na co Rusek:
- gdzie wam tam do nas? u nas jest tak, że bierzemy faceta, wycinamy mu płuco do transplantacji a po 4 tygodniach on szuka pracy. Polak dodaje:
- a u nas facetowi pobierają połowę serca do transplantacji i wsadzają ją innemu – po tygodniu obydwaj już szukają pracy w Anglii.
Na to wszystko Amerykanin:
- to wszystko nic w porównaniu z tym, co się dzieje u nas. Bierzemy faceta BEZ mózgu z Teksasu, wsadzamy go do Białego Domu a po pół roku połowa kraju szuka pracy a reszta szykuje się do wojny
Z netu:
1 % podatku
Ja postanowiłem 100% mojego podatku przeznaczyć na mordowanie, gwałty i niszczenie mienia w Iraku, Afganistanie, Kosowie i gdzieś w Afryce. Na fotoradary błyskając mi w oczy kiedy akurat całą uwagę poświęcałem omijaniu kraterów z jakich składają się nasze “drogi” na których łatanie również się złożę. Po za tym % pójdzie na rolników, hutników, kolejarzy, górników… no i oczywiście “naszych” POLITYKÓW którzy ciężko pracują dniami i nocami by to co jeszcze zostało do sprzedania jak najszybciej sprzedać zanim oddadzą “kluczyki i papiery” do państwa Polska biurokracji z Brukseli. A niebawem nie będę miał wyjścia i pewnie złożę się też na zwrot mienia Żydowskiego i Niemieckiego.
Na Kremlu pewną zimną grudniową nocą, niespodziewanie objawił się Władimirowi Putinowi duch Józefa Stalina. Putin, nie zważając na początkowy strach, i widząc w tej sytuacji szansę na cenne wskazówki dotyczące rządzenia państwem, postanowił wdać się z duchem w konwersację. Zapytał:
- O wielki towarzyszu nieboszczyku, proszę powiedz mi, co mam uczynić dla narodu, aby było lepiej?
Na to duch odparł:
- No widzisz Władziu. Musisz zrobić dwie rzeczy, a mianowicie, po pierwsze – rozstrzelać cały parlament, a po drugie – pomalować cały plac czerwony na niebiesko.
- A dlaczego na niebiesko? – Zapytał zdziwiony Władimir.
- HA! HA! HA! Wiedziałem, że do pierwszej rzeczy nie będziesz miał żadnych zastrzeżeń.
Prezydent Bush wzywa szefa CIA i pyta:
– Dlaczego Żydzi o wszystkim wiedzą zanim my to zrobimy?
Szef CIA odpowiada:
– To dlatego, że Żydzi mają takie powiedzenie: “Vus titzuch?”.
Prezydent na to:
– A cóż to takiego?
Odpowiada na to szef CIA:
– Dobrze Panie Prezydencie. Jest to takie wyrażenie jidysz, które z grubsza można przetłumaczyć jako: “Co się zdarzy?” I oni właśnie pytają siebie nawzajem i o wszystkim wiedzą.
Prezydent postanowił potajemnie sprawdzić prawdziwość słów szefa CIA. Przebrał się w ubranie starozakonnego Żyda (czarny kapelusz, broda, długi czarny płaszcz), potajemnie poleciał nieoznakowanym samolotem do Nowego Jorku i nieoznakowanym samochodem pojechał do najbardziej żydowskiej dzielnicy w mieście, na Brooklyn. Wkrótce zobaczył idącego starego Żyda.
Prezydent zatrzymał go i zapytał szeptem:
– “Vus titzuch?”
Starzec odszeptał:
– Bush jest na Brooklynie.
——————————
Rabinowicz, ile dałbyś za moją żonę?
– Ani grosza.
– Umowa.
——————————
Po Watykanie chodzi dwóch Starozakonnych, rozglądają się, podziwiają architekturę i bogactwa zgromadzone, w pewnym momencie jeden mówi do drugiego:
– Popatrz Haim a zaczynali tak skromnie – od stajenki…
——————————
W przedziale kolejowym toczy się rozmowa o sławnych ludziach.
Przy oknie siedzi inteligent żydowski i co chwila wtrąca krótką uwagę, dotyczącą pochodzenia omawianej osoby.
– Zamenhof…
– Żyd.
– Spinoza…
– Żyd.
– Kolumb…
– Maran, wychrzczony Żyd hiszpański.
– Mickiewicz…
– Miał matkę neofitkę.
Siedząca obok kobieta wykrzykuje ze zgorszeniem:
– Jezus, Maria!
– Też Żydzi…
——————————W przedziale kolejowym toczy się rozmowa o sławnych ludziach.
Przy oknie siedzi inteligent żydowski i co chwila wtrąca krótką uwagę, dotyczącą pochodzenia omawianej osoby.
– Zamenhof…
– Żyd.
– Spinoza…
– Żyd.
– Kolumb…
– Maran, wychrzczony Żyd hiszpański.
– Mickiewicz…
– Miał matkę neofitkę.
Siedząca obok kobieta wykrzykuje ze zgorszeniem:
– Jezus, Maria!
– Też Żydzi…
——————————
Pędzi gość Mercedesem po autostradzie A4 150 km/h. Nagle dogania go Syrenka (taki stary polski samochód), wyprzedza i znika w oddali. Gość zjeżdża na stację benzynową i … widzi rzeczoną Syrenkę. Podbiega i pyta:
– Jaki pan masz silnik w tym gruchocie?!?
– Silnik? Normalny, dwusuw, jak to w Syrence.
– Tuningowany?!
– Niee, standard.
– No to jak pan możesz takie prędkości rozwijać? Przecież to niemożliwe!
– Możliwe, możliwe – to tylko kwestia polityki…
– Jak to polityki?! Co pan mi tu opowiadasz!
– No, dokładniej to polityki i opon…
– Nie rozumiem…
– To proste. Z przodu mam opony arabskie, a z tyłu izraelskie. Te z przodu ciągle uciekają, a te z tyłu je gonią!
Ostatnio edytowane przez Psychotrop ; 23-12-2012 o 20:34 Powód: łączenie postów
Pozdrawiam
Dzieci, jakie znacie typy miłości?
- Jak między Romeo i Julią - mówi Kasia.
- Jak między moim tatą i telewizorem - mówi Jaś.
Podłoga (rzeczownik) - najniższa półka w pokoju.
Bóg stworzył każdego człowieka wyjątkowym.
Znudziło mu się, kiedy dotarł do Chin.
Po integracyjnym paintballu łatwo rozpoznać kierownika działu.
Oprócz śladów farby, ma jeszcze siniaki od kolb.
POZDROWIENIA
'' Fotografie są jak cebula --- mają warstwy '' Shrek
POZDROWIENIA
'' Fotografie są jak cebula --- mają warstwy '' Shrek
Zaspałem wczoraj do pracy więc zamiast wody wlałem do ekspresu do kawy red bulla. W połowie drogi do pracy zdałem sobie sprawę, że zapomniałem samochodu.
Amerykańscy naukowcy zachodzą w głowę jak Kanadyjczycy mogą oglądać filmy pełne przemocy, grać w "strzelanki" i nie zabijać się nawzajem.
Przyjechałem do UK mając tylko 1 funta w kieszeni, a dziś mam swój własny wózek z supermarketu.
Dobrze wychowane dziewczyny nie przeklinają, nie piją w sztok i nie tańczą nagie na stołach.
W ogóle mają strasznie nudne życie.
Oryginalny prezent od dziewczyny
Dom jest tam, gdzie kobieta swobodnie chodzi bez stanika.
Ostatnio edytowane przez linkil ; 27-12-2012 o 22:20
POZDROWIENIA
'' Fotografie są jak cebula --- mają warstwy '' Shrek
Camera Obscura, DX, FX, XXX
Skontaktuj się z nami