Przychodzi do mnie współpracownik i od progu: "Panie jarku mam do pana takie głupie pytanie..."
Chcac byc miły mówię: "Nie ma głupich pytań"
Współpracownik: "To pan nie zna mojej żony"
Ja w śmiech. A on: "Na przykład to ciągłe jej 'no jak to?' "
Pozdrowienia,
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami