A jak to jest na dzięcioła?
Szukaj
A jak to jest na dzięcioła?
D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600
inaczej to "przybijanie gwoździa"
a i jest jeszcze na "experta/naukowca"![]()
Psychotrop vel Grzegorz Lucjan Laska von Lasocki
nie wiem jak jest na szachistę
na eksperta zwijasz jedną dłoń w trąbkę, przykładasz do oka jak lunetę i kładziesz się na tej dłoni, tak jakbyś coś na stole przez lupę obserwował -> następnie zasypiasz![]()
Psychotrop vel Grzegorz Lucjan Laska von Lasocki
Idzie sobie facet ulicą, idzie i nagle patrzy, a tam siedzi sobie taka mała, biduleńka dziewczynka i płacze. Podchodzi do niej i pyta:
- Dziewczynko, dlaczego płaczesz?
- Bo ja jestem taka głodna i nie mam za co sobie jeść kupić.
- To może chcesz na pączka?
A dziewczynka na to:
- A jak to jest "na pączka"?
Wszak najwięcej mówią ci, którzy mają najmniej do powiedzenia...
Chuck Norris działa w Częstochowie:
...zatrzymuje autobusy.
To nie humor (choć nic się nikomu nie stao) - ale gdyby kogoś interesowały okoliczności - to więcej o wypadku tu:
http://czestochowa.gazeta.pl/czestoc...60359.html?i=5
Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
Blog AgaPe
Mężczyzna z chłopcem wchodzą razem do fryzjera. Po tym, gdy facet został już ogolony, ostrzyżony i jeszcze kazał zrobić sobie manicure, posadził na fotelu chłopca i mówi do niego:
- Poczekaj tutaj, ja pójdę tylko kupić sobie krawat i za 10 minut po ciebie przyjdę.
Gdy fryzjer ostrzygł już małego, a facet wciąż się nie pokazywał, fryzjer mówi do chłopca:
- No i co... wygląda na to, że tatuś o tobie zapomniał.
- Ale to nie był mój tatuś - mówi chłopiec. - On tylko zaczepił mnie przed chwilą na ulicy i spytał, czy mam ochotę na darmowe strzyżenie...
W pewnej wsi mieszkał sobie jurny młynarz który zaliczał wszystkie panny we wsi. Lecz pewnego razu zrobił to z córką sołtysa. Sołtysa to nie ucieszyło i strasznie sie w****ił. Zwołał zebranie aby zaradzić jakoś temu problemowi z młynarzem. Na sali cisza, nagle zgłasza sie kowal, bardzo prosty człowiek, i mówi:
-Może mu po prostu w*******imy???
Na to sołtys. Nie możemy bo to JEDYNY młynarz we wsi. co zrobimy jak sie wkurzy i opuści wieś, kto będzie nam mąkę robił? Znów zapadła cisza. Po parunastu minutach znowu wstaje kowal i mówi:
-No to w*******my stolarzowi, tych jest dwóch.
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 01-03-2012 o 19:05 Powód: łączymy, nie mnożymy.
Wszak najwięcej mówią ci, którzy mają najmniej do powiedzenia...
stare, ale dobre, więc warte odświeżenia
Las, ujęcie na polankę, trawa się kołysze w lekkich podmuchach wiatru, spokojne zwierzęta leniwie pasą się przy strumyczku... Nagle widać poruszenie, pierwsze zaniepokoiły się bobry i uciekły pod wodę, za nimi po kolei inne zwierzęta zwijały się z polanki, do uszu dochodzi wreszcie powód tego popłochu - coraz silniejsze drgania i łomot, stukot, hałas, nadciąga bardzo szybko, widać chmurę kurzu pochłaniającą kilka metrów lasu na sekundę...
Na polance nie było już żadnego żywego stworzenia kiedy chmura kurzu i hałas na nią wkroczyły, po czym wszystko ustało.
Po minucie kurz opadł i na polance widać jeże.
Setki jeży. Tysiące, może miliony jeży.
Pierwszy z nich odwraca się do reszty i mówi:
-Ja pier....., jak mustangi, no nie?
Psychotrop vel Grzegorz Lucjan Laska von Lasocki
Skontaktuj się z nami