Szukaj
No trzeba łapać!
Pozdrawiam! Marcin fotoblog fotografia
F100,D700,D80 | N 35/2D 50/1.4D 105/2.8D 24-85G 35-70/2.8D 75-150/3.5AiS | Σ 12-24 70-300 | Sonnar 300/4 | Soligor 135/2.8 | SW 150/750 | SB-800/400 | LS-2000 | HEQ5
W czasach gdy wywiad satelitarny raczkował i robiono zdjęcia analogami satelity sprowadzano na ziemię i łapano. Najbardziej hardcorowo robili to amerykanie, łapali satelitę na siatkę między dwoma samolotami. A zaciekawiła mnie ta optyka, bo oglądając zdjęcia doszedłem do wniosku, że mają trochę za dobrą jakość. Wiem, w filmach to można z satelity przeczytać książkę w nocy, ale nawet CIA nie może zmienić praw fizyki.
Co do łapania tych obiektywów to obawiam się, że nie da się ich nawet po zmianie bagnetu łatwo podłączyć. Są ustawione na robienie zdjęć z dużej odległości, a minimalna odległość ostrzenia jest taka, że sfotografować się na ziemi niewiele da. A fotografowanie na kilometr czy dwa na ziemi ma swoje wady. Jak robimy zdjęcia w poziomie to dostajemy po tyłku, znaczy ostrości zdjęcia ruchami powietrza, szczególnie w miastach. Co 100 metrów inna gęstość powietrza, więc droga promieni świetlnych zaczyna przypominać trochę ruchy Browna. To jest swoją drogą głupie, mamy długie szkło, chcemy strzelić coś z daleka i co? Latem za bardzo nagrzana atmosfera, zimą za mało światła![]()
D, F, Xmm/xx, Już sam się gubię w tym wszystkim.
Tak w celu doprecyzowania
http://en.wikipedia.org/wiki/Corona_%28satellite%29
Czy hardkorowo? Technika stosowana do dziś: http://en.wikipedia.org/wiki/Mid-air_retrieval
Pozdrawiam! Marcin fotoblog fotografia
F100,D700,D80 | N 35/2D 50/1.4D 105/2.8D 24-85G 35-70/2.8D 75-150/3.5AiS | Σ 12-24 70-300 | Sonnar 300/4 | Soligor 135/2.8 | SW 150/750 | SB-800/400 | LS-2000 | HEQ5
Skontaktuj się z nami