Nie można.
Dokładnie. Za 2000 nie dostaniesz zestawu ani hasela 503 ani mamiyi RZ wersji II (nie wspominając o IID)
Nigdy nie miałem wrażenia niesolidności tej konstrukcji. Najbardziej plastikowy jest kominek, którego nigdy nie używałem, bo mam pryzmat. Gdyby wszystko było z metalu to ja dziękuję.Ten "plastik" waży blisko 3,5 kg z pryzmatem, czyli ... niewiele tam plastiku
Aczkolwiek nie myślałem o reporterce, bo to sprzęt nie do tegoto ta cecha była dla mnie podstawowa i decydująca w wyborze mamiyi RZ PRO II. Kilkanaście lat temu miałem dokładnie taki dylemat jak ty. Dokładnie taki!
Uwaga! Mamiya ma miech zawsze ten sam. Co oznacza, że szerokimi kątami podejdziesz blisko, a z teleobiektywami minimum ogniskowania masz daleko. Obiektyw mający w nazwie macro ma ogniskową 140 mm i uwaga ... nie ma w nim macro !!!o ile nie kupisz pierścieni pośrednich.
Generalnie każdy sprzęt MF się nadaje do macro tak samo jak do reporterki, czyli nie bardzo
Ja używam Mamiyi w wersji z pryzmatem, więc trzeba doliczyć prawie 1 kg. Oczywiście do hasela też sa przyzmaty, ważące mniej. Często do hasela używa się pryzmatów od Kieva 88, pasują, jest pomiar, oczywiście trzeba przenieść ręcznie wyniki pomiarów światła.
Niekoniecznie. Dla mnie priorytetem był jak największy format (645 było mi zdecydowanie mało, kwadrat by musiał być kadrowany, czyli by wyszło też z niego 6x4). W efekcie zostały na placu boju 3 aparaty. Pentax 67 odpadł, brak wymiennej dupki, Bronica GS-1 to był sprzęt nad którym się najmocniej zastanawiałem. Padło jednak na RZ. Zawsze marzyłem o haselu, ale zdecydował brak automatyki (preselekcji przysłony) przy pracy z migawka centralną (błyskanie). A to mi daje mamiya z pryzmatem.
Wracając do "reporterskości" sprzętu. Potrzebowałem aparatu do pracy w plenerze. Zdjęcia modelek na kalendarze B1, więc spory format to była oczywistość. Bywały lata, że wydawano mi kilkadziesiąt kalendarzy, na pewno jest moich kilkaset kalendarzy zrobionych tym sprzętem. Optyka jest rewelacyjna, w tym formacie można liczyć liście na drzewach czy źdźbła trawy.
Wróćmy do tematu, rozpisaliście się na tematy sprzętu o który autor nie pytał. Choć pytanie dość dziwne.
Najistotniejszy jest chyba dylemat formatu.
1. Jeśli kwadrat, to 6x6 i hasel (lub rollei 6008 lub bronica SQ-Ai, TLR - brak wymiennej optyki, odrzucam nasadki - odpada).
2. jeśli prostokąt to jaka powierzchnia klatki cie zadowala ?
a. mała, 645, za to sprzęt mały, lekki, poręczny, "reporterski". Contax, Mamiya-nowsze modele 645, Pentax (szkoda, że brak wymiennej dupki, ale za to optyka się kiedyś nada do cyfrowego 645 !), Bronica. Obiektywy małe i lekkie! (stosunkowo)
b. duża, 6x7 lub 6x8. No i wtedy Mamiye RZ, RB, Bronica GS-1, Pentax 67, Fuji 680. Wady sprzętu - duży, ciężki (także bierz pod uwagę obiektywy), bardzo nieergonomiczny, w teren to tak raczej ... dość blisko do samochoduAczkolwiek kiedyś jeden raz chodziłem z tym po górach i ... nigdy więcej tego nie mam zamiaru powtarzać
. Bo oprócz ciężkiego aparatu, ciężkich obiektywów potrzeba ciężkiego statywu
Wychodząc poza lustrzanki (krajobrazowcy) dochodzi mnóstwo innego sprzetu.
Napisz o swoicjh priorytetach. Przeznaczenie, kwadrat czy prostokąt itd.
Ja wybrałem Mamiye RZ pro II i jak masz pytania to pisz.
Szukaj







Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami