Szukaj
Nikon http://greg77.com/
Fresz dzieki watkowi w cafe, o ktorym wspomniales, dowiedzialem sie, ze z niektorymi nie ma co dyskutowac, bo nie ma sensunaigrywanie jest charakterystyczne dla pewnego poziomu. ale widac za to, ze chociaz umiesz przepisac niektore nazwy. gratsy
![]()
co do kabla usb to Ty pewnie pojdziesz kupic najtanszy. najtansze rzeczy sa najlepsze. kable, monitory, kaski (de Fresz tylko takich pewnie uzywasz ? , a pozniej bandaz i guma? ), rowery, aparaty itd![]()
ale nie wszyscy tak maja. no ale plyn plyn dalej, przynajmniej cos sie dzieje![]()
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - S. Lem
Stary, nie popadaj w skrajności i nie generalizuj. Zaraz zaczniesz porównywać kabel USB do najtańszej kiełbasy i oranżady (gdzie zwykła woda niegazowana kosztuje 3 x tyle). Co jak co, ale na "zwykły" kabel USB możesz sobie pozwolić. Nic Ci się nie stanie. Naprawdę, uwierz.
Ta dyskusja staje się śmieszna. User założył wątek z pytaniem czy musi koniecznie kupić kabel za pożyczkę bankową czy za kieszonkowe. Prawda jest następująca:
Nikon dodaje do aparatu oprogramowanie a do jego wykorzystania dołącza do kompletu kabel średniej jakosci. Kabel przesyła do komputera sygnał zero jedynkowy i obojętnie mu jest z jakiej matrycy i jakie kolory przenosi. A to czy przesyłamy fotki kablem czy poprzez czytnik to inne zagadnienie. Jak czytam niektóre wypowiedzi to dostrzegam analogie kabla USB z taśmą VHS. A to że kabel uszkodzi aparat to skrajny przypadek, był też taki wątek że karta uszkodziła piny w aparacie co przemawiało by za tym aby jej nie wyjmować. I to by było na tyle w temacie kabla. Wesołego dnia zyczę.
W pełni się z Tobą zgadzam - jest taki poziom absurdu, po przekroczeniu którego można tylko albo zakląć szpetnie, albo uśmiechnąć si ironicznie.
I znów trafiłeś kulą w płot. Kaski mam firm: Arai, Shoei, Schuberth (sam sprawdź ceny), monitorów używam w pip drogich lub dość tanich, w zależności od zastosowań, rowery to Cube i Gary Fisher z niewieloma oryginalnymi częściami, bo większość została wymieniona z racji zużycia lub na lepsze (i poniżej LXa nie schodzę) itp. Baaa, ja niedawno na grzechotkę 1/4" wydałem więcej niż większość wydaje na całe sety, nie zdarza mi się kupić nic poważniejszego bez dogłębnego riserczu itd.
Tylko że powyższe przedmioty mają realne zalety użytkowe ponad tańszymi. W kablach jest to zwyczajnie bez znaczenia - jeśli spełniają podstawowe parametry, to najtańszy i najdroższy będą działać dokładnie tak samo. Wypowiedzi geniuszy, który słyszą/widzą różnicę w kolorach, dźwiękach etc, należy wg mnie traktować jako czystą humoreskę
I'm one of those bad things that happen to good people
Aha! jeszcze jedno: nie przesyłajcie nigdy zdjęć bezprzewodowo - kurz w powietrzu może zniekształcić obraz.
D60, 18-200 vr i cos long-tele w przyszlosci
Fresz to nie byl strzal w plot tylko jak sam widzisz celnykazdy z nas potrzebuje produktow okreslonej jakosci. Ty ja dostrzegasz w kaskach, ja w innych rzeczach. i nie smieje z dobrych kaskow bo widzialem co sie stalo jak kumpel wyrznal pod dystrybutorem na stacji, a kask po zatankowaniu zalozyl tylko dlatego ze mial go jeden dzien i bal sie ze mu spadnie na ziemie i sie porysuje.. (stalismy obok na coli). jakby nie zalozyl to raczej nie skonczylo by sie kaskiem do wyrzucenia. jakby byl tani, to tez pytanie co by bylo..
Ty nie potrzebujesz lepszych kabli audio, co nie znaczy, ze nie ma ludzi, ktorzy widza roznice. ale dosc o audio.
wracajac do kabla usb - tu jakosc tez robi roznice. moj przyklad: w ktoryms momencie pojawil mi sie okresowo wystepujacy problem - pliki zgrywane na dysk przenosny czasem nie chcialy sie odpalic, rozpakowac. wielkosciowo wszystko sie zgadzalo, ale dupa. oryginalne na kompie smigaly. po porownaniu okazywalo sie ze roznia sie pojedynczymi elementami kodu (mimo ze wielkosc w bajtach byla taka sama). myslalem ze dysk jest strzelony (kieszen). ale przy okazji zgrywania zdjec z aparatu przez ten sam kabel (zapomnialem czytnika) wyszlo ze niektore jpgi sa np zielone od polowy mimo ze oryginal na apracie jest jak najbardziej ok. znowu drobne bledy w plikach.
po zmianie na nowy porzadniejszy kabel problemy ustaly. no wiec teraz pytanie - czemu takie bledy mialy miejsce.
pewnie caly czas winilbym kieszen (gdyby nie przypadek), zamiast chusteczkowego kabla, ktory zastapil zagubiony oryginal (wspomniany srebrny oplot, przezroczysta otulina). ile sie nalatalem przez te bledne pliki to pomine. no wiec jakim cudem kabel przerobil te 0 i 1 ?
jak masz syf w chacie to sie nie chwal![]()
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - S. Lem
Paradoksalnie w kaskach motocyklowych wysoka cena nie oznacza wcale najwyższego bezpieczeństwa - w niezależnych testach niektóre średnio półkowe osiągały lepsze tłumienie uderzeń od tych z wysokiej półki. Tylko że kask to nie tylko pochłanianie energii. A kabel to tylko transmisja danych. I wygląd. Zero magii. I nie jestem zwolennikiem beleczego, co usilnie próbujesz mi wmówić, a jestem człowiekiem, który bardzo świadomie wydaje swoje pieniądze, płacąc bardzo drogo tam, gdzie to ma sens i tanio, gdy przepłacanie nic nie wnosi.
Nie "ja nie potrzebuję", tylko fizyka twierdzi, że nie ma prawa być róznic. Ale dobrze, skończmy już o tym.
To o czym piszesz, to kabel uszkodzony (dość specyficznie i wcale się to szczególnie często nie zdarza). Owszem, najtańszy badziew ma większą szansę na takie coś. Ale na łącznie z, bo ja wiem, 50 kabli USB i FW (część od kompletu z urządzeniami, część kupowana gdzie bądź, za góra kilkanaście zł) które mam w domu i tyrce, mi przytrafiło się to ze 2 razy. Raz to był "oryginalny" kabel Nokii, drugi nie pamiętam już jakiej prowiniencji, ale prawdopodobnie został uszkodzony mechanicznie. Sprawny kabel cyfrowy działa tak samo, niezależnie od ceny, choćby był i za 2 zł.
Ostatnio edytowane przez de Fresz ; 15-01-2011 o 13:53
I'm one of those bad things that happen to good people
Skontaktuj się z nami