Ja mam od 10 lat grafitowego Marleya. Rynny nie straciły koloru, natomiast pękły w dwóch miejscach, dokładnie w koszach dachowych, gdzie nie było śniegołapów i rozpędzona masa lodu przywaliła w daszki wykusza. Wygląda na to że plastik, z którego jest zrobiona rynna jest bardziej kruchy w niskich temperaturach. W ubiegłe lato, wywrotka ze żwirem zaczepiła i zgniotła koniec rynny w innej części dachu. Wystarczyło wyprostować z buta i rynna wisi dalej. Haki metalowe zaczynają rdzewieć.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami