Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23

Wątek: Jakie rynny?

  1. #1

    Domyślnie Jakie rynny?

    Witam
    Kolejny raz proszę o pomoc i wskazówki budowlańców - w najbliższym czasie planuje wymianę rynien i teraz pytanie główne:

    Jakie rynny wybrać - pcv, stalowe, czy może tytanowo-cynkowe ? (miedzianych nie biorę pod uwagę).
    Co nieco poczytałem o wszystkich trzech przypadkach, ale i tak mam mętlik w głowie. Każda z ww. technologii ma swoje plusy i minusy. Która wg was ma najwięcej plusów i dlaczego ?


    Z góry dziękuje za wszelkie wskazówki i porady. (jak macie sprawdzonych producentów, to tez się proszę nie krepować)

  2. #2

    Domyślnie

    Stałem przed takim wyborem rok temu, gdy dom kończyłem. Plastikowe odrzuciłem, bo po parunastu latach się rozłażą, parcieją i blakną. Tytanowo cynkowe też odrzuciłem, bo drogie i nie podobają mi się. Wybrałem metalowe lakierowane. Tylko to nie jest zwykła stal, tylko coś z jakąś domieszką, blacha przypomina trochę jakby ołów, jest taka delikatnie plastyczna, hmm... trudno to opisać... Ponoć jest bardziej na korozję odporna. Ponad to, mogłem sobie wybrać dowolny kolor z palety RAL i dobrać go bardzo dokładnie np. pod kolor blachodachówki czy stolarki. Jeden fajny bajer jest w tych moich taki, że rynny wewnątrz są pomalowane na biało i nie nagrzewają się tak bardzo na słońcu (nie odkształcają, nie wypaczają pod wpływem temperatury). Tylko za chorobę nie mogę sobie nazwy firmy przypomnieć...

    EDIT:
    Lindab. To są rynny Lindab. I nie mają w asortymencie palety RAL, tylko kilka kolorów, ale akurat sobie podebrałem. Jakaś inna firma miała do wyboru, do koloru...
    Przy zakładaniu rynien ważna jest odległość pomiędzy rynajzami. Standardowo przyjmuje się chyba 80 cm, ale nie ma co oszczędzać, lepiej dać gęściej. Chociaż w zeszłym roku, jak śnieg schodził z dachu to w jednym miejscu mi wypaczył rynnę, mimo że stalowa, a rynajzy mam co pół metra.
    Ostatnio edytowane przez Majek ; 11-01-2011 o 16:54

  3. #3

    Domyślnie

    Ja mam w domu rynny plastikowe - wiszą tam już z 10 lat i są jak nowe. Jeśli to jest w porządku tworzywo, to raczej wykluczyłbym "parcinie" (o ile w ogóle ten proces może dotyczyć takiego tworzywa) lub rozłażenie. Jedyny minus to, że jak ktoś mocno w nie przywali to mogą peknąć, stalowa raczej się wgniotą. Na innym budynku są rynny cynkowane i malowane, może szybko nie rdzewieją, ale szybciej na nich widać "zużycie" (no ale akurat te to mają już sporo z 15 lat).
    Ostatnio edytowane przez Psychotrop ; 13-01-2011 o 01:03 Powód: ort. "wogóle", "wykluczył bym"
    Pozdrawiam Piotr

  4. #4

    Domyślnie

    Z 10 lat temu zakładałem plastikowe rynny z systemu Marley. Dalej wyglądają jak nowe.
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  5. #5
    Oszczędny w słowach Awatar kemot
    Dołączył
    04 2008
    Miasto
    Tomaszów Maz.
    Posty
    104

    Domyślnie

    Producenci blachodachówki robią rynny z tej samej stali. Ja mam Rukki, zamówiłem razem z dachem. Zalety: kolor z RAL, można dobrać do pokrycia dachu, po przypadkowym zagięciu udało mi się ją wyprostować. Wady: trochę droższa od plastiku, ma brzydki szew przez całą długość (i tak idzie w kierunku sciany). O trwałości się nie wypowiadam , mam dopiero 3 lata .
    Polish my lens girl oooahh polish my lens girl ohh-ahh polish my lens ...

  6. #6

    Domyślnie

    O właśnie, jeszcze to pękanie... U moich rodziców rynny plastikowe uległy połamaniu na dużych mrozach podczas strącania sopli. Jeden za daleki zamach i po rynnie. Tak samo potrafią popękać jak się śnieg z dachu zsuwa i napiera na większej długości. Zazwyczaj w tych systemach rynajzy też są plastikowe i pod naporem śniegu po prostu pękają. I PCV raczej mrozu nie lubi. Może przesadziłem z tym parceniem, ale po kilkunastu latach rynny, właśnie u moich rodziców, nie wyglądają jak nowe, bynajmniej.

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rsz Zobacz posta
    Z 10 lat temu zakładałem plastikowe rynny z systemu Marley. Dalej wyglądają jak nowe.
    Tylko, że rok temu. Ale porządne. Chuligani się wieszali rękami na tym i wytrzymało.
    Ostatnio edytowane przez Psychotrop ; 13-01-2011 o 01:03 Powód: ort. "huligani"

  8. #8

    Domyślnie

    PCV w z Gamratu. Do tej pory się trzymają i mają się dobrze.
    Pozdrawiam
    Jacek
    "Skądkolwiek wieje wiatr, zawsze ma zapach Tatr"

  9. #9

    Domyślnie

    Też mam taki dylemat, podobno plastyki są teraz dobre, ale chyba wybiorę stalowe, mimo że droższe, dach mam z lindaba to i rynny by się przydały z tej firmy.
    Plastikowe łamią się od zjeżdżającego z dachu śniegu, jeśli je zahaczy.
    D60, 18-200 vr i cos long-tele w przyszlosci

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gregory63 Zobacz posta
    Plastikowe łamią się od zjeżdżającego z dachu śniegu, jeśli je zahaczy.
    Bo rynnę montuje się lekko cofniętą, żeby woda spłynęła, ale śnieg jej nie urwał...

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •