Waldek, ja też zazwyczaj spotykam gile siedzące wysoko na drzewie. Najczęściej jak siedzę w robocie to przylatują na pobliskie drzewo i mnie drażnią. Te pstryknąłem w Święto Trzech Króli. Siedziały sobie w centrum Kłodzka na jesionach otaczających przystanek PKS-u. W związku ze świętem podróżnych było niewielu i nie miał ich kto specjalnie płoszyć. Siedziały nisko wcinały owoce jesionu, a ja na nich nie robiłem specjalnego wrażenia (po prostu olewały mnie). Można było do nich podejść na odległość nawet do ok. 2,5. Nie wiem – może takie zachowanie gili wynikało z głębokiej frustracji z funkcjonowania naszego PKS-u?![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami