Jakiś czas temu, jak ukazały się newsy o wprowadzeniu do sprzedaży Nikona d3100 ucieszyłem się. Dobra matryca, filmy HD, mały rozmiar – wszystko czego trzeba w aparacie spacerowym. Postanowiłem nabyć ten aparacik. Przyznam, że noszenie na spacery d700 czy 5d Mark II jest trochę męczące i nieraz lenistwo noszenia tych klocków pozbawiało nas fajnych fotek. Od czasu do czasu też filmuje moje dzieciaki. Kamera SD na HDD już dzisiaj nie zapewnia takiej jakości obrazu, zwłaszcza na telewizorach LCD więc myśli w głowie na temat czegoś z Full HD też umacniały mnie w decyzji zakupu zamyślonego sprzętu. Kupiłem go w UK przed Świętami w zestawie z obiektywem 18-55 VR. Cena w sumie śmieszna ok. 1500zł mi to wyszło. Aparat przywiózł znajomy przewoźnik. Rozpakowałem - wszystko fajne, fajne wykonanie, aparacik malutki niczym kompakt włączyłem baterie do ładowania i czekam. Po ok. 1,5 h bateria była naładowana więc przypiąłem 50 1,4 i do dzieła. Zawsze w przypadku nowego aparatu sprawdzam moje szkła pod względem celności AF. Jako że były to godziny przedpołudniowe zrobiłem kilka fotek testowych tym szkłem przy świetle dziennym ale nie miałem czasu ich zweryfikować bo miałem umówioną sesję i musiałem wyjść. Po powrocie do domu zrobiłem jeszcze kilka zdjęć Żonie i dzieciom i sprawdziłem to na komputerze (ekran aparatu jest duży ale ma bardzo słabą rozdzielczość i dokładne ocenianie zdjęć pod względem ostrości jest mało precyzyjne). Załamałem się 75% zdjęć nie ostrych raz za raz przed i kilka trafiło w obiekt. Robię 5 pod rząd z przeostrzaniem- znów nie ostro. Robię z bliska na oko – tu już trochę lepiej 2 na 5 wyszły normalnie. Podpinam lampę błyskową testuję różne ustawienia ze wspomaganiem af/bez wspomagania dalej klapa. AF loteria. Podłączam 24-70 – obiektyw bezbłędny – dalej klapa przeważająca ilość zdjęć nie ostra. 35 – to samo, kit –tu f5,6 trochę załatwia sprawę lecz generalnie brak powtarzalności część zdjęć też nie mieści się w głębi. Zapinam jeszcze raz 50 1,4 i fotografuję scenkę tą samą którą sfotografowałem w dzień jako testową. Jest dziwna zależność. W dzień większa ilość zdjęć ma ostrość ustawioną za celowanym obiektem, natomiast przy świetle żarowym przed. Nie da się stwierdzić w tym przypadku, że aparat ma przypadłość ff/bf. On po prostu ma problemy z trafieniem. Radość moja z posiadania wyczekiwanego aparaciku pryska. Robię jeszcze kilka zdjęć i razem z Żoną stwierdzamy, że szkoda czasu na ten sprzęt. Mówię jeszcze raz przy fotografowaniu z bliska trfia bardziej z daleka np. całą stojąca postać potrafi na 5 zdjęć nie trafić ani razu. W aparatach jakie posiadam teraz czy posiadałem (a było trochę tego i to w dwóch systemach) czegoś takiego jeszcze nie miałem. Drugiego dnia odprowadzając córkę do szkoły zrobiłem jej jeszcze 10 zdjęć przy świetle dziennym. 5 portretowych 5 całej postaci. Znów to samo. Cała postać wyszło jedno, portret 3 – dwa nie trafione. Koszmar. Oddałem ten aparat Szwagrowi jako że przed Świętami został ojcem. Niech z nim walczy. Ja jednak zostaję przy sprzętach bardziej pancernych i co ważniejsze w 100% pewnych. Bo czy d700 czy 5D tam AF jest 100% bezbłędny. Miałem kiedyś taki przypadek w D80 kilka lat temu. Serwis nie mógł tego zrobić. Sprzedałem i kupiłem inny egzemplarz i tam już wszystko było ok. Znalazłem gdzieś innym forum podobny przypadek do mojego d3100 – forum zagraniczne jak kilka osób opisywało, że mają wariujący AF w swoich d3100. Aparat był za tani aby z nim się ciągać po serwisach, szwagier jak zechce niech wysyła ja za poważny jestem – zresztą wiadomo jak działa nasz serwis. Moduł AF Multi Cam 1000 chyba ma jakieś problemy co do rozrzutu jakościowego. D80, D90, mój aparacik. Na tym forum natknąłem się też w jakimś wątku jak ktoś narzekał na AF ale przy okazji innego problemu. Problem występuje raczej na pewno. Tylko większość odbiorców tego aparatu to osoby u których jest to pierwsza lustrzanka. Przeważnie do końca użytkują to z kitem i nie mają pojęcia o istnieniu problemu, nie znają się, myślą że tak ma być.