Ale ty dalej swoje Władco Pikseli, pewnie jesteś otrzaskany na 4 nogi co i jak w USA, ale też bez przesady, w końcu to tylko wycieczka i nie mam zamiaru spinać się.
Poza tym jak już pisałem miasta mnie nie interesują podczas tego wyjazdu, do tego akurat w Chicago mam kolegę i nie muszę się martwić o GPSa.
Jeśli jednak zdecyduję się w następnym roku zwiedzić wschodnie wybrzeże, to jeszcze są taksówki, mapy itp. a i wysokościowce zasłaniające sygnał też nie wszechobecne.
Za link do przepisów dziękuję i oczywiście skorzystam, choć po lekturze pierwszych stron to nie ma tam akurat zbyt wielu niespodzianek tak to odczuwam, zobaczymy co dalej.
Zdaję sobie też sprawę iż USA różni się od tego z czym mamy my europejczycy do czynienia, stąd też moja propozycja by ktoś albo się przyłączył albo ja przyłączył do kogoś.
No i jeśli chcesz już faktycznie pomóc to proszę przeczytaj trochę dokładniej o czym tu pisaliśmy, by nie potrzebnie nie wracać to tego co już było, bądź mnie nie interesuje.

Tomek wiem, że pustynie Colorado i w ogóle te wszystkie kaniony są niespotykane nigdzie indziej na świecie, ale właśnie mnie nie to tak bardzo ciągnie, ja raczej właśnie Yellowstone tak jak w tytule tego tematu.
Jestem a może raczej byłem nastawiony na kolor zielony a po bardziej dokładnym zagłębieniu się co tam mogę zobaczyć, jakie widoki mnie tam czekają zacząłem mieć wątpliwości, czy trzeba jechać akurat tam.
Czy może jakieś inne miejsca na świecie nie będą bardziej zielono-wodno-wodospadowo-kolorowe.
Jestem cholernym domatorem i w ogóle nie chce mi się ruszać tyłka poza swoją "parafię" więc jak już jestem wręcz zmuszony(czyt. wycieczka rocznicowa) do wyjazdu to też musi być coś ekstra z wypasem na maxa wiec dla tego USA i te bogactwo parków no i te warunki do zwiedzania.
Nie żebym tam miał zaraz zmieniać zdanie, ale początkowy entuzjazm opadł niestety. Poczekam jeszcze trochę, może jednak wypłynie coś lub ktoś, ja i tak nie mam zamiaru wykupować już biletów, parę $ w te lub w te stronę nie ma znaczenia.

Pożywiom - uwidim