Na rok 2012 mam w planie zwiedzenie wschodniego wybrzeża, począwszy od Key West, po przez Georgię z akwarium w Atlancie, poprzez największe miasta, kończąc na Ontario w Kanadzie dla przykładu, lub odwrotnie.
Pocieszyliście mnie i ugruntowaliście w przekonaniu iż samodzielnie będzie super. Myślę, że z Waszą pomocą dam radę opracować plan wycieczki i będzie stanowczo lepiej niż tłuc się z organizatorami.
Nie upieram się z tymi pokazami nad Michigan, to jednak jest kawał drogi, może lepiej skrócić wyjazd lub poświęcić więcej czasu na zwiedzanie zachodu. Wojsko można pooglądać za rok.
W dalszym ciągu otwarte zaproszenie, dla osoby lub osób chętnych na wspólny wyjazd, choćby z powodu: siłą raźniej no i koszt paliwa czy wynajmu samochodu rozłożyłby się na kilka osób. Ale przyznam iż najważniejsze byłoby jednak "W ILOŚCI SIŁA"
Kurcze dziki zachód to jednak dziki kraj, sam nie dam rady niedźwiedziowi