Moi drodzy, chciałbym was powiadomić, o tym jak Citibank robi ludzi w ****. I szczerze mówiąc, to robię to tylko i wyłącznie informacyjnie. Może ktoś jeszcze się z tym spotkał...
Otóż na początku miesiąca, jak co miesiąc przychodzi czas do spłaty karty kredytowej. I ok. Spłacone zostało 4.12. Deadline był do 7.12, więc luzik, przelew na pewno dojdzie. 7 dowiaduję się, że została naliczona kara w wysokości 100zł, za nie spłacenie karty w terminie. Dzwonię do nich. Co się okazało. Wpłata co prawda wpłynęła i została zaksięgowana, ale 7.12 w południe. A karę naliczyli koło 9 rano. Pytam się, czy można to jakoś cofnąć, bo to jakaś kpina. Pani mówi, że niestety nie - zaksięgowane i basta.
Pytam, co zamierzają z tym zrobić, bo w styczniu w takim bądź razie będę musiał zapłacić tą 100. Ona mówi, żebym się nie martwił, odejmą mi ją na następnym rachunku, czyli w lutym.
Ktoś się może zapytać, gdzie jest problem. Odebrali 100zł, ale przecież oddadzą. Poza tym, 100zł mnie nie zabije.
Tylko pomyślmy o tym dobrze. Zapłacę, i bank przez miesiąc ma moją stówę. I może z nią robić co chce. To jest SZTUCZNE NAKRĘCANIE OBROTÓW. I to mnie po prostu wkur*****. Bo jeśli zrobią tak chociaż 1000, albo 10000 klientów to już jest 100tys zł, albo i nawet milion. A może więcej? Kto wie.
Powiadomiłem panią z infolinii Citi, że z oszustami współpracował nie będę.
Kogoś jeszcze tak zrobili?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami