Dane, czyli zdjęcia, mam na zwykłych dużych dyskach, które są tanie i do tego celu wystarczająco szybkie. Jednak system i programy chciałbym mieć na dysku SSD, żeby zminimalizować chrumkanie, zminimalizować czekanie na miniatury w LR i inne podobne. Coraz więcej programów korzysta z bazy danych na dysku a mimo wszystko te komponenty są wolne w szybkim podawaniu danych. Wiadomo, że jeden plik dysk przegrywa całym ciągiem, ale jak trzeba z różnych miejsc dysku dostać się do licznych plików (tak jak to robi LR) to dysk chrumka jak szalony.
Taki SSD wydaje się dobrym pomysłem, bo na papierze ma kilkukrotnie szybszy transfer od najszybszych dysków. Jednak jak to wygląda w rzeczywistości? Czy warto?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami