Close

Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 43
  1. #21
    Zbanowany
    Dołączył
    08 2006
    Miasto
    Wrocław Psie Pole, psia mać !
    Posty
    4 992

    Domyślnie

    Streetfoto daje niesamowitą adrenalinę . Nigdy nie focę ludzi jak o tym wiedzą. Fotki na których są ludzie ze świadomoscia , że zostali uwiecznieni kasuję . Są dla mnie bez wartości. Zero realu , zero emocji. To muszą być kadry "wyszarpane" życiu.

  2. #22

    Domyślnie

    Zgadzam się z opinią że najlepiej robić fotki z ukrycia i to chyba również jest istotą street photo ...fotografia nie pozowana to jest to co wzbudza nieukrywane emocje w ludziach...i daje do myślenia...i choćby właśnie dlatego tak bardzo mnie interesuje...

  3. #23

    Domyślnie

    niekoniecznie - można robić świetny street nawiązując wcześniej kontakt z bohaterami naszej fotoopowieści, a po przyzwyczajeniu ich do obecnosći naszej i aparatu tez jest szansa, że wyjdzie z tego wycinek prawdziwego życia, krótkiej opowieści, może nawet formy spowiedzi... ludzie w większości lubią chetniej mówić niż słuchać i mozna to wykorzystać.

  4. #24

    Domyślnie

    Witam ALL,

    Cytat Zamieszczone przez alexkoz Zobacz posta
    niekoniecznie - można robić świetny street nawiązując wcześniej kontakt z bohaterami naszej fotoopowieści, a po przyzwyczajeniu ich do obecnosći naszej i aparatu tez jest szansa, że wyjdzie z tego wycinek prawdziwego życia, krótkiej opowieści, może nawet formy spowiedzi... ludzie w większości lubią chetniej mówić niż słuchać i mozna to wykorzystać.
    Dokladnie tak !! Zgadzam sie całkowicie ... napewno latwiej jest uchwycic prawdziwa chwile, uczucia, kiedy osoba nie wie iz jest fotografowana..ale mozna tez zrobic swietne zdjecie nawiazujac kontakt z dana osoba(ami) do tego masz mozliwosc poznac ich historie .. a to juz reportaz pelna geba

    Cytat Zamieszczone przez Jakubas Zobacz posta
    Moim zdaniem warto robic takie zdjecia, a potem je pokazywac, pokazywac i jeszcze raz pokazywac. Jesli choc jeden czlowiek w garniturze po zobaczeniu takiego zdjecia wrzuci niewidomemu zebrakowi jakas monete, to juz bylo warto... Jesli nie chcecie robic takiego streeta, to moze wogole nie warto go robic...?
    Jakubas, dziekuje za ta mysl ... nastepnym razem podejde troszke inaczej do streat'u i teraz juz bym zrobil te zdjecie .. ale nadal wiem, ze czasem nie zrobie fotki .. jesli to poprostu wewnetrznie nie bedzie godzilo sie z moim Ja...czasem, pewne chwile mozna pelniej przezywac nie robiac zdjec .. to jest jak z fotografowaniem koncertu..niby slyszysz co graja ale nie skupiasz sie na tym jak graja, tylko focisz..cos za cos ... albo robisz fotki albo przezywasz dana chwile calkowicie i w pelni.


    Pozdrawiam:
    AMI
    Ostatnio edytowane przez AMI ; 15-01-2007 o 11:13
    D3,D750,D80,N14-14,N24,N24-70,N70-200VRII,N50,Z16,S85,SB-80,800,900
    www.mariuszlinkiewicz.pl (w przebudowie)

  5. #25

    Domyślnie

    ja jeszcze niestety nie przełamałem tego strachu do robienia zdjęć ludziom przypadkowym..
    bylem jakiś czas temu w Birmingham i pierwszy raz chciałem robić zdjęcia ludziom na ulicy ..
    ale nie dałem rady .. bałem się, że mnie pogonią jak tylko zobaczą że robię im zdjęcie..
    niewiem.. ja np nie wiem czy chciałbym żeby ktos mi robil zdjęcie na ulicy a potem pokazywał w necie.. tak bez mojej zgody.. chociaż gdyby było to jakieś ładne zdjęcie.. to jakiś zaszczyt nawet... ale sam nie wiem.. mam mieszane uczucia do tego..
    pozatym ludzie są nieufni... nie zdają sobie chyba sprawy , że fotograf nie chce tego wykorzystać przeciw tej osobie.. tudzież ośmieszyc czy cos.. ludzie nie wiedzą o tym niestety...
    niewiem.. póki co robię landszafty , nikt mnie za to jeszcze nie pogonił..
    ale czuję że powinienem przełamac ten strach... prędzej czy później bede musiał to zrobic...

  6. #26

    Question

    Na tym wlasnie polega ta gra w kotka i myszke. Jest wiele roznych odmian street'u, ale generalnie zasada jest jedna - zrobic szerokim szklem zdjecie osobie lub grupie osob, w jej "naturalnym" srodowisku, bez jej wiedzy, przedstawiajace emocje lub inny przekaz. Idealem jednej z rodzajow tejze fotografi jest zdjecie na ktorym bohater zdjecia patrzy bodz prosto w obiektyw, badz tez w jego strone, oczywiscie bez swiadomosci iz za chwile bedzie sfotografowany i to wlasnie stad pochodzi owa adrenalina ktora niepozwala street'iarza zejsc z ulicy bez dobrej foty. Ten jakze krotki moment kiedy to dostrzega sie ciekawa sytuacje, czeka na moment kiedy zaistnieje mozliwosc do strzalu i... sie strzela. Co do niesmialosci na ulicy to faktem jest ze bez duzego zapasu usmiechu i lekkiej dawki ignorancji nie ma co na ulice wychodzic, bo zestresowany fotograf stresuje nie tylko sam siebie lecz take ludzi wookolo. Ja radze sobie z tym opcja rodem z photoshopa, mam tu na mysli "eraser". Bedac na ulicy wymazuje poprostu mentalnie ludzi (pomaga mi w tym malutki odtwarzacz mp3), i w ten sposob na ulicy jestem tylko JA i PODMIOT ktory fotografuje. W poszukiwaniu sytuacji kompletnie odcinam sie od mysli ze ktos cos moze mi powiedzic czy krzywo na mnie popatrzec, robie swoje i ide dalej. Generalnie zasada jest jedna - najpierw robic zdjecie, a dopiero pozniej sie martwic o ewentualne konsekwencje, ktorych oczywiscie w 99% przypadkow brak. Posadza sie ludzi uprawiajacych ten rodzaj fotografi o "snap'ciarstwo" dlatego niejednokrotnie nie docenia sie ich pracy, aczkolwiek zdjecia z tej kategorii zapadaja w pamiec o wiele glebiej niz architektura, portret, itp. Street jako pochodna reporterki jest fotografia od wewnatrz, jest fotografia akcji od jej srodka, dlatego wiekszosc street'owcow pracuje na szerokich katach. Przytocze bardzo madre gdzies przeczytane zdanie, ktore zapadlo mi pamiec; mianowicie iz "fotografia od wewnatrz to reportarz, a od zewnatrz to juz dokument" Polecam przestudiowanie prac ojca streetu Henri'ego Cartier-Bresson'a, ktory byl w tej dziedzinie niepodwazalnym mistrzem i zycze udanych lowow. Pozdrawiam.

  7. #27

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez iron_gecko Zobacz posta
    Zgadzam się z opinią że najlepiej robić fotki z ukrycia i to chyba również jest istotą street photo ...fotografia nie pozowana to jest to co wzbudza nieukrywane emocje w ludziach...i daje do myślenia...i choćby właśnie dlatego tak bardzo mnie interesuje...
    Moze ktos probowal ten gadzet ?

    http://allegro.pl/item162432633_adap..._300d_30d.html

    Pomysl stary ale dobry z tym ze niezbyt ciekawie to wyglada na obiektywie. Moze gdzies jest wersja troche dyskretniejsza. Patrzylem na ebay'u US ale tam tez taka tandeta
    Nikt mnie nie rozumie ...

  8. #28
    Zbanowany
    Dołączył
    08 2006
    Miasto
    Wrocław Psie Pole, psia mać !
    Posty
    4 992

    Domyślnie

    Ale jajcowny paten. Jeszcze brak tylko pistoletu strzelajacego z zawinkla, do obrony przed np. żulami. Ciekawe jak jakość zdjeć z tego wynalazku ?

  9. #29

    Domyślnie

    Jedni mają opory przed zrobieniem fotki inni nie. Słyszałem taką historię. Reporter w Afryce napotkał dziecko umierające z głodu siedzące na piasku.Obok stał sęp i czekał... Reporter był z tych "nieopornych" i zrobił zdjęcie. Dostał za nie nagrodę bodajże za zdjęcie roku. Dziecko zostawił sępowi. Co Wy na to?

  10. #30

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez robin102 Zobacz posta
    Ale jajcowny paten. Jeszcze brak tylko pistoletu strzelajacego z zawinkla, do obrony przed np. żulami. Ciekawe jak jakość zdjeć z tego wynalazku ?
    A takie coś już też widziałem na jakiś fotkach. O ile pamiętam to był jakis eksperymentalny karabin amerykański, który zginał się w połowie i można było strzelać zza rogu nie wyhylając głowy.
    I'm not normally a religious man, but if you're up there, save me, Superman!
    http://instagram.com/adrwoz

Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •