wczoraj upadł mi mój aparat z podpiętym Tamronem 17-50/2.8 Puszcze nie stało się chyba nic (zacna D80 =D), ale mój Tamron niestety nie wyszedł z tego równie dobrze.

Pierścień od ogniskowej tak się wykrzywił, że utknęło na najszerszej ogniskowej, przy czym nie utknęło w zakresie 17-50 tylko gdzieś poza skalą. Poporstu nie da się nim obracać.

AF działa, szkła nietknięte.

Ile może mnie coś takiego kosztować?