Napisałem tak, bo Lightroom jest narzędziem z reguły dramatycznie wolnym przy dużych bibliotekach. Nawet w 64-bitach. Jego największą wadą jest fakt, iż tworzy własne biblioteki, które po pewnym czasie zaczynają mulić. W C1 nie ma tego problemu, pracujesz na swojej własnej kolekcji zdjęć, bazując na danym folderze zawierającym zdjęcia, co jest bardzo wygodne. Nie odwracam kota ogonem, nie jestem po prostu z grona onanistów, którzy rozpinają rozporek za każdym razem jak usłyszą 64-bity. Dla mnie aplikacja ma działać wydajnie i mieć logiczny UI, niezależnie od tego czy jest to architektura 32-bitowa, czy 64-bitowa. Nie mam zamiaru zaśmiecać niepotrzebnie wątku, dla mnie ważna jest informacja, która już podałem parę razy, dla wielu użytkowników też, onanistom podziękuje za rozmowę. Chociaż i tak pewnie jeszcze skomentują mój post, bo ostatnie zdanie musi należeć do nich, a co!