Polemizowałem sobie dawno o tym ze znajomym dziennikarzem, ale niedawny temat na forum skłonił mnie do szerszego zainteresowania się tą sprawą.
Jak wielu z nas pamięta w dziale humor są (czy były) różne dowcipy. Jak to w dowcipach bywa, zawsze one kogoś obrażają. Oczywiście znalazł się jakiś usłużny pajac i doniósł hostowi, który to host zaczął się czepiać admina, że na forum są 'brzydkie' treści.
A więc czy ktoś wie jak takie kwestie reguluje prawo. Sprawa dotyczy bezpośrednio mojego znajomego dziennikarza, który śledzi różne niewygodne sytuacje i chciałby, aby jego strona była wolna od nacisków różnych grup trzymających władzę na różnych szczeblach. Przeniosę jednak przykłady na pole fotografii, bo tak będzie łatwiej.
Załóżmy, że mam domenę .pl, serwer w Polsce i zrobiłem zdjęcia, które są obraźliwe, na przykład, dla jakiegoś katolika-fanatyka. Umieszczam takie zdjęcia na swojej stronie i fanatyk podaje mnie do sądu o obrazę uczuć religijnych. Sędzia okazuje się również być katolikiem (o co u nas nietrudno) i idę do więzienia. Proste.
No dobra, ale co jeśli zrobiłem zdjęcia w Polsce (np.naga modelka w kościele) i umieściłem to na serwerze w Holandii? Podlegam pod czyje prawo? Istotne jest miejsce 'przestępstwa' czy jego publikacja?
Albo co jeśli zdjęcia zrobiłem w Holandii, gdzie załóżmy, że mój czyn nie jest karany i publikuję te zdjęcia bezpośrednio z Amsterdamu, ale na polski serwer. Pseudo-przestępstwo popełniłem poza granicami kraju i ujawniłem je (publikacja) podczas przebywania w kraju, gdzie ta publikacja nie jest karana. Co teraz?
Albo co jeśli na swoim blogu obrzuciłem wyzwiskami prezydenta RP, jednak publikacji dokonałem podczas pobytu na Ibizie, gdzie obraza prezydenta RP nie jest karana. Wracam do Polski i zostanę ukarany za przestępstwo, które popełniłem poza granicami Polski i w dodatku w kraju, gdzie to przestępstwo nie jest przestępstwem?
Kiedyś, jak podpisywałem umowę ze swoim hostem, to miałem w regulaminie, że zawartość serwera podlega prawu stanowemu Kalifornii. Ale to było lata temu i nie wiem jak to jest w polskim prawie, być może mamy jakiś głupi przepis, który mówi, że nasze prawo sięga wszędzie?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami