Żeby wnieść coś konstruktywnego do dyskusji: uważam, że w większości zdjęć błąd polega na zbyt ogólnych planach. Wzrok błądzi, a siła wyrazu nie może się "wydostać" z ogólników. Z tych zdjęć można wydobyć więcej dramatyzmu odpowiednio je kadrując.
Teraz przeproszę Cię ogromnie, że pozwoliłem sobie naprędce przekadrować niektóre z Twych ujęć. Może w ten sposób by je "przepracować"...? Co o tym sądzisz?