Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 24

Wątek: Narty w Austrii

  1. #1

    Domyślnie Narty w Austrii

    Chciałbym się w końcu wybrać w tym sezonie na narty do Austrii. Niestety nie mam za bardzo pojęcia co, gdzie i jak.
    Macie może jakieś pensjonaty warte polecenia?? W jaki region najlepiej się wybrać? Przyznam się szczerze, że w tym temacie jestem trochę zielony, ale kojarzę Kaprun czy Zillertal ale nie wiem czy warto?? Nie ukrywam, że zależy mi na cenie. Jak mniej więcej przedstawiają się ceny za noclegi? Dostałem już odpowiedź z jednego pensjonatu. Chcą 30 E za nocleg od osoby w Kaprun to normalna cena? Za skipasy trzeba chyba liczyć ok 200E za tydzień prawda? Aha niestety mam do dyspozycji tylko ferie (początek lutego) no i chcę jechać samochodem. Z góry dzięki za odpowiedź.

  2. #2

    Domyślnie

    <szok> 30 euro od łba....to ładny pensjonacik
    Polecam stoki w kompleksie -> http://www.gastein.com/pl-gastein.htm
    Preferowana przeze mnie miejscowość - Bad Hofgastein; Polecam dwie kwatery - jedna oddalona o kilka km od stoku, jednak wychodząc z domu/patrząc za okno nocą możesz podziwiać wspaniałą panoramę na Bad Gastein jak i na pracujące ratraki na górze; w odległości 100m znajduje się zarówno źródełko wody pitnej jak i przystanek autobusowy, z którego pojedziesz bezpośrednio na stok (w cenie skipass jest bilet). Cena za mieszkanie 80m2 4os z możliwości dostawki 2os. 20 Euro, ale apartament naprawdę piękny i wygodny (są takie dwa), natomiast trzecie lokum ma ok. 30-40m2 na 3os (pokój z łożem dwuosobowym + łózko w salonie - salon jest połączony z kuchnią - wówczas cena za os wynosi 17ojro bodajże.
    Druga kwatera znajduje się ok. 300m od kolejki wywożącej na sam szczyt góry - (dla wybitnie leniwych, od mieszkania znajduje się przystanek w odległości ok. 50m). Tam znajdują się cztery pomieszczenia do wynajęcia - 2x 2os. (małe); 2x 4os ( z czego jedno jest lepsze, nie z aneksem kuchennym, lecz normalną kuchnia) Cena ok. 18euro.

    Oczywiście autobusy, to nie są stare rzęchy, lecz dobre, nowoczesne busy, którymi można bezpiecznie jechać Oczywiście nikt w nich jak np. na Słowacji się nie przepycha

    Jak będziesz chciał to mogę podać maila do tych ludzi.

    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez TMB ; 10-11-2010 o 22:45

  3. #3
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    03 2008
    Miasto
    małopolskie
    Posty
    224

    Domyślnie

    ..a ja polecę region narciarski Flachau...dużo tras dla każdego...dojazd autostradą na samo miejsce..ok.900 km. z Krakowa.Natomiast nocleg wybrać nie w samym Flachau(duużo droższe) np.Wagrain skąd mamy wjazd na górę,darmowe skibusy...niezły basen i sklepy.

    pozdrawiam
    Nikon + Nikkory

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tco99 Zobacz posta
    ..a ja polecę region narciarski Flachau...dużo tras dla każdego...dojazd autostradą na samo miejsce..ok.900 km. z Krakowa.Natomiast nocleg wybrać nie w samym Flachau(duużo droższe) np.Wagrain skąd mamy wjazd na górę,darmowe skibusy...niezły basen i sklepy.pozdrawiam
    Ja mogę tylko potwierdzić. Szczerze polecam cały rejon "ski amade". Blisko Polski, dojazd autostradą prawie pod dom i ceny nie jakieś z księżyca. Choć sądzę, żę wszędzie w Austrii, może prócz St. Anton, Lech czy Ischgl są dość podobne ceny. Oczywiście mowa o dużych ośrodkach narciarskich. Jeśli ktoś od zawsze jeździ w Polsce lub max. Słowacja to Alpy są innym sportem. Troszkę drożej niż np. Szczyrk (mój ulubiony u nas) ale naprawdę warto. Warunki nie do porównania. Udanego wypadu na narty.
    Ostatnio edytowane przez wolnyslimak ; 11-11-2010 o 00:10

  5. #5

    Domyślnie

    30 Euro to bardzo dużo! ceny powinny oscylować ok 20 euro za osobę w pokoju dwuosobowym (może trochę więcej, ale max do 25), bez wyżywienia.

    Jeśli to Twój pierwszy wyjazd, to wszędzie Ci się spodoba Ja zaczynałem od okolic Obertauern, Grosseck-Speireck, Katschberg-Aineck (wszystko w ramach jednego skipasu, w cenie skibus). Patrząc z perspektywy niektórych ośrodków-molochów, jakie odwiedziłem od tego czasu, to były dosyć niewielkie górki, co nie zmienia faktu że wtedy wróciłem zauroczony...

    W tym roku znowu (mam nadzieję) pojadę w okolice Salzburga - do Altenmarkt. W ramach jednego skipasu blisko jest po prostu masa ośrodków (w tym wspomniany Flachau), może nie gigantycznych, ale każdy dobry na jeden-dwa dni jeżdżenia bez nudy. Plusem jest też to, że Salzburgerland jest najbliżej Polski. Niby góry są niskie (ok 2000m, nie 3000m jak za Innsbruckiem), ale w niczym to nie zmniejsza zabawy. I w Altenmarkcie w tym roku też wybudowali basen.

    Jeśli chcesz jechać dalej, to polecam właśnie ośrodki za Innsbruckiem, takie jak Serfaus-Fiss-Ladis, St Anton am Arlberg, no i jest kilka wielkich jak Ischgl czy Soelden, ale tam akurat nie byłem.

    Kiedyś już chyba podawałem ten adres, polecam stronę bergfex, masz na niej mapę z zaznaczonymi ośrodkami i planami tras.

    Jakbyś miał jeszcze jakieś pytania to pisz śmiało PW lub w wątku.

  6. #6

    Domyślnie

    Nie wiem kiedy macie ferie?, a to wbrew pozorom ważne.
    Jeżeli w styczniu to odradzam wszelkie wysokie Alpy takie właśnie jak Ischgl ( mój ukochany region, jeżeli kwatery to szukaj w Mathonie lub Kappl, ceny niższe a do Ischgl dostaniesz się spokojnie skibusem w cenie skipasu-niestety około 225E ) i Soelden ( niestety w tych rejonach ceny są wysokie ) - wtedy najlepszy jest rejon około 2 - tysięczników - względy pogodowe ( wiatry, opady śniegu, mgły i temperatura ) i faktycznie SportAmade jest bardzo dobrym regionem - Filzmos, Flahau, Schladming i inne.
    Ja w styczniu zdecydowanie preferuję Włochy ze względów pogodowych.
    Luty od połowy generalnie można się wszędzie już wybrać - zobacz sobie jeszcze Nasfeld-Hermagor trochę dalej ale ośrodek polecam.
    Ostatnio edytowane przez wilk325 ; 11-11-2010 o 09:39

  7. #7

    Domyślnie

    Ja już 7-y raz jadę w Alpy na samym początku stycznia. Zawsze w inne miejsce (nie lubię się powtarzać). Straszenie pogodą w tym okresie jest lekko na wyrost. Owszem na 6-7dni jazdy 1 zazwyczaj trafia się w strasznych chmurach bądź w zamieci śnieżnej ale 4 dni to słońce i piękna pogoda. Nie ważne jaki kraj i jaka wysokość. Np. w tamtym roku urlop właśnie spędzałem w SkiAmade i bodajże drugi dzień w Reiteralm, czyli wysokość jakieś 2000m.n.p.m. trafiłem na tak gęste chmury i opady śniegu, że prawie jeździć się nie dało. Dzień następny na lodowcu Dachstein, jakieś 3000m.n.p.m. to już niesamowite słońce przez cały dzień. Wydaje mi się, że reguły nie ma. SkiAmade szczerze polecam choć naprawdę trudnych, przygotowanych i oznakowanych tras tam niestety brak. Jedyne wyjście to offpiste co w nieznanym terenie może byc dość trudne. Najbardziej podobały mi się trasy Flachau/Wagrain. Pozdrawiam.

  8. #8

    Domyślnie

    Dziękuję Wam bardzo za namiary. Co do dokładniejszego terminu, to ferie zaczynają się 29 lutego, więc pojadę albo wtedy albo tydzień później. Nie mama jakichś mega wymagań. Nie musi to być od razu 4000 mpnm. Ważne żeby było...fajnie . Na co trzeba się przygotować jadąc w Alpy?? Na pewno trzeba mieć bagażnik na narty i łańcuchy. Coś jeszcze??
    Puki co pozdrowienia z Zakopanego

  9. #9

    Domyślnie

    Mi od 7 lat jezdzenia w góry, ni razu nie przydał się łańcuch Jak kupujesz bagażnik, to nie oszczędzaj na nim, tylko kup duzy(czyli nie na 1/3 czy 1/2 szerokosci auta, lecz na 3/4) i dobrej jakości! Oczywiscie narty, buty, kask, dobra kominiarka (polecam kominiarki Brugi z Bielska Białej za 30zł, które zachodzą ąz do klatki piersiowej, a otwor w niej jest tylko na oczy)

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Grzybu Zobacz posta
    Coś jeszcze??
    Jeszcze krem z uv20 minimum, ale to i w naszych górach się przydaje, więc pewnie wiesz.

    Ja też przez kilka lat nie używałem łańcuchów, w zasadzie nie mam własnych, no i dlatego w trakcie ostatniego wyjazdu, gdy podczas powrotu zaczął padać śnieg, to wolałem nadrobić 50 km i nie pchać się na ośnieżone serpentyny. Ale to jedyny taki przypadek przez wiele lat. Oczywiście, jeśli masz, to bierz, mogą się przydać np. jeśli okaże się, że do miejsca noclegu trzeba podjechać ostro pod górę.

    Aha - nie zapomnij o kamizelce odblaskowej, ma być obowiązkowo w aucie. I nie opłaca się przekraczać dozwolonych prędkości, autostrady tak czy siak Ciebie doprowadzą na miejsce, pół godziny więcej to nie problem. Zresztą z dużym bagażnikiem to niezbyt bezpieczne.


    No i na co się przygotować wyjeżdżając w Alpy? Że od teraz będziesz się tam wybierał co rok...

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •