Ja ostatni transmiter rozwaliłem z nerwów. Nie kosztował zbyt wiele, bo 30zł, ale mnie już .... W foce na oryginalnym radyjku nie mogłem złapać stacji wolnej. Nawet czechy lepiej odbierały od transmitera, jak już znalazłem wolną stację to strasznie wszystko szumiało, zero basu czy jakiejś głębi. Koszmar jednym słowem. Do jego śmierci przez moje ręce doprowadził fakt, że kawałek bolca metalowego z zasilania utknęło mi w gnieździe zapalniczki. W foczce kolegi była ta sama sytuacja, to samo radio inna buda.
Trochę szkoda, bo był fajny z pilotem, gniazdem usb, slotem na karty pamięci i jackiem. No ale cóż, nie będę sobie psuł nerwów za 30zł.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami