Ładnie, radośnie i albumowo, jednak trochę za mocno dziecko po twarzy dostało ze światła. Wyraźnie się odcina - nie jest przepalone ale dużo nie brakuje imho. A nie mogłeś czymś "przygasić" lampy ? Jakiś prosty dyfuzor , kartka papieru itp.? Ktoś kiedyś mówił że nawet papierowa husteczka może trochę zmniejszyć światło i rozproszyć je skutecznie.