No i co z tego? Nie wiem skąd ta paranoiczna fobia, że na zdjęciu jakoby nie ma prawa ich być. W jakiejś mundrej książce dla krytykantów fotografii tak napisali?
A set w miarę ok, choć niestety za dużo się trochę w tle dzieje – co oczywiście jest raczej nie do uniknięcia w ruchliwym mieście. 1, 2, 6, 7 – IMHO najlepsiejsze.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami