Close

Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 42
  1. #1

    Domyślnie Fotografia Profesjonalna, a amatorska

    Od razu, gdyby się okazało, że nie ten dział to proponuję przenieść tam, gdzie trzeba i przepraszam za zamieszanie.

    Co się kryję za tematem? Od pewnego czasu siedzę na tym forum i przyglądam się pewnemu działowi komputerowemu. W zasadzie to nawet obserwuję tendencję fotografii gdzie nie gdzie i po znajomych itd. sam zaczynając w tym siedzieć.

    Zaczął mnie interesować, fakt "porządnego monitora za 10tys" dla złośliwych których pewnie tu nie zabraknie, niech będzie, że za 2,5 można mieć ten dobry sprzęt z wypasioną kalibracją. Ale do rzeczy. Nie zastanawia was, fakt, że koło 95% użytkowników internetu( szacuję na podstawie doświadczeń z rodzin, plus forum internetowych komputerowych), czy też waszych odbiorców zdjęć, nie ma monitora na "wypasionej matrycy". Więc jaki jest sens posiadania takiego monitora, dla amatora? Który nie zarabia na drukowanej fotografii, gdzie wiadomo, że odbiór końcowy powinien wyglądać na wysokim poziomie i nie różnić się tym co widzimy na ekranie ( a przy matrycy TN) jest to jak najbardziej możliwe. Idąc dalej wydaje mi się momentami, że dobry monitor powinien mieć tylko ktoś kto drukuje do pism i innych głupot swoje zacne zdjęcia. Nie mam racji? Wydaje mi się, że po prostu to za hacza o pewien audiofilizm, gdzie ludzie wmawiają sobie, że kable optyczne mogą być różnej jakości, oczywiście co jest bzdurą jak w przypadku kabla hdmi. Oczywiście tutaj mamy do czynienia z racją, że monitory te różnią się, tylko czy na prawdę kupowanie monitora za 6tys jest takim dostatkiem? Potrzebą? Jakby nie patrzeć nawsze wyniki pracy są i tak oglądane w większości przypadków na TN, w domu na dworzu, gdziekolwiek w dobie dzisiejszej globalizacji internetu. I tam widać, że są świetne. Więc? Pytanie do was jak wy to widzicie? Czy to nie jest jakieś pranie mózgu, dla osób które dopiero zaczynają by być jak najwyżej? I mieć jakim sprzętem się chwalić? Być ślepo zapatrzonym w rady z innej w ogóle półki, gdy nie zarabia się fotografią? Czasem mi się zdaję, że nie którzy nie mierzą swoich zamiarów na możliwości, szczególnie gdy przychodzi mi czytać posty o kupnie laptopa, i ślepej wierze w Lenovo, bo lenovo to lenovo i "kopiuję szybciej pliki".

    Faktem, dla mnie jest, że matrycy się różnią, żebyśmy się zrozumieli i chyba jedynym słusznym doborem powinien być taki by oczu nie męczył, jeśli profesjonalnie nic nie drukujemy. Mam chyba po prostu takie skrajne zdanie na ten temat. Jestem ciekaw jak wy to widzicie, prosiłbym tylko o zdrowy rozsądek w wypowiedziach.
    Ostatnio edytowane przez liściu ; 01-11-2010 o 14:19
    D600 / 28 / 50 / 85 /

  2. #2
    Zbanowany
    Dołączył
    01 2010
    Miasto
    Piaseczno
    Posty
    903

    Domyślnie

    Onanizm jest obecny w kazdej dziedzinie, monitorowej tez

    Generalnie sie z Toba zgadzam, znaczenie sprzetu czy w tym wypadku monitora jest znacznie przereklamowane, szczegolnie dla amatorow takich jak ja Ja osobiscie pracujac w US przez 10 lat jako IT mialem stycznosc z wszelakiej masci sprzetem, i tym z najwyzszej i tym z najnizszej polki i wiem z pierwszej reki ze znaczenie monitora jest bardzo mocno przereklamowane. Wesolosc mnie ogarnia wrecz czytajac ze bez Eizo czy NECa za conajmniej 3500 nie da sie nic zrobic ze zdjeciami

    Przyklad z zycia wziety nr 1:

    Mieszkajac w US uzywalem w sumie czterech monitorow, pierwszym byl LaCie z serii Blue 19" (odpowiednik Eizo w Europie, pro monitory wysokiej klasy) potem Apple Cinema 23", nastepnie DELL 30", Nastepnie DELL 24" ktorego przywiozlem do PL i ktory mi sie tu spalil. Obecnie czekajac na wyjazd do US gdzie chce zakupic DELLa U2410 uzywam obnecnie DELLa G2410 na matrycy TN ktory wedle opinii kazdego specjalisty nadaje sie do tego otworka ktory nosimy z tylu i absolutnie nie da sie na nim nic robic procz internetu czy obejrzenia jakiegos filmu, a i to z trudem Aby moja opinia miala jakas tam wage, dopisze ze skonczylem wszystkie kursy fotoszopa w swietnej szkole zwanej International Center of Photography w NYC gdzie w sklad ich wchodzily dosc ekstensywne wyklady o zarzadzaniu kolorami, skanowaniu i drukowaniu z jednym z bardziej uznanych specow w US wiec jakies tam pojecie z grubsza o tym mam. Wszystkie monitory kalibruje sam regularnie uzywajac GMB i1 i uzywajac moich oczu jako jedynego urzadzenia pomiarowego moge spokojnie przyznac Ci racje, znaczenie monitora jest zdecydowanie przesadzone i rozdmuchane do ogromnych proporcji. O wielkie dziwo, jestem bardzo zadowolony z obecnego DELLa za 1000zl i spokojnie wystarcza mi on do edycji zdjec i wszystkiego innego, widze roznice w wyswietlaniu pomiedzy moim poprzednim DELLem a obecnym i wiem ze jest on gorszym ale rowniez wiem ze gdyby nie to ze z racji matrycy TN zmienia sie wyswietlanie w zaleznosci od kata patrzenia zapewne bym nie zmienial go na model U2410 ktory nie ma tego problemu. Dodam jeszcze ze jestem bardzo zadowolony z wydrukow ktore robie i zawsze bylem, poprzenio drukujac na moim wlasnym Epsonie 4880 w US a obecnie uzywajac Fuji Frontier w Saturnie do malych formatow i Epsona 3800 do wiekszych i BW. Na podstawie wlasnych obserwacji smiem twierdzic wiec ze ja sam nie potrzebowal bym nic lepszego niz monitor DELLa za 1000zl gdyby nie wada wrodzona matryc TN, a juz napewno nie bede potrzebowal nic wiecej niz DELL za 1800zl - smiem tez twierdzic ze jest to prawda dla ogromnej wiekszosci fotografow, czy amatorow czy pro. Oczywiscie, Eizo czy NEC za gruba kase jest lepszym, bez watpienia, ale czy absolutnie niezbednym dla kogos dla kogo IDEALNE odwzorowania kolorow nie jest NAJWYZSZYM MOZLIWYM PRIORYTETEM (czyli dla znikomego procentu uzytkownikow) ? Moim zdaniem nie.

    co sprowadza mnie do zyciowego przykladu nr. 2:

    Moja dziewczyna Amelia ktora poznalem 6 miesiecy temu jest zywym zaprzeczeniem tego ze sprzet jest niesamowicie waznym elementem, czy to monitor, czy soft czy sam aparat/obiektyw. Pisze o Niej tu poniewaz jest swietnym przykladem na zaprzeczenie tezy o znaczeniu sprzetu w procesie tworzenia fotografi, przykladem ktory mnie samego nadal przyprawia o rozdziawienie buzi przyslowiowe Tak wiec Amelii arsenal obejmuje monitor LG 20" z matryca TN oczywiscie za gora 400-500zl oceniajac po jakosci wykonania, Photoshop 6, Nikon D50 z kitowym obiektywem oraz 50mm f1.8. Amelia jest kompletnym samoukiem nie znajacym sie na technicznych aspektach absolutnie, o czym swiadczyc moze fakt ze do niedawna nie dosc ze nie uzywala RAW to kompresje JPEGa w aparacie miala ustawiona na srednia poniewaz miescilo sie Jej wiecej zdjec na karcie 2GB (nie namawialem Jej na RAWy ale zmienilem kompresje na "fine") Efekty Jej pracy owym wypasionym sprzetem mozna zobaczyc tu - www.aleksandrazaborowska.com - i zanim ktos napisze ze co mozna zobaczyc na tych mini rozmiarach na WWW pokazanych dodam jeszcze jeden argument na poparcie powyzszego przykladu. Amelka w tym roku zdawala na Lodzka filmowke gdzie pierwszym etapem jest przedstawienie wydrukow swych prac komisji egzaminacyjnej - widzialem owe wydruki drukowane w lokalnym amatorskim labie w Tomaszowie Maz. o formacie 30x45 i byly absolutnie genialne. Byly na tyle dobre ze jeden z profesorow na komisji egzaminacyjnej zaoferowal sie je kupic.

    Tak wiec na zakonczenie mojego dlugiego i nudnego wywodu napisze ze nie trzeba wydac mase kasy aby mozna bylo tworzyc na wysokiem poziomie - oczywiscie, sam majac kupe kasy na koncie kupil bym co najlepsze bo pracuje sie na super sprzecie o wiele wygodniej ale nie jest to najwazniejszym i sluchanie marudzenia "specow" ze jak sie nie wyda 4000zl na monitor/aparat/szklo to nie da sie nic zrobic jest strata czasu i pieniedzy.

    to tyle,
    Tomek

  3. #3

    Domyślnie

    Toz to sadmadman z digarta, ta dziewczyna zachwyca mnie swoim talentem i obserwuje jej prace juz chyba ze 3 lata Duzo racji w tym co piszesz Tomku.
    JN

  4. #4

    Domyślnie

    To ja dla odmiany podam zupelnie inny przyklad (no moze nie dokonca inny). Moja dziewczyna tez przygotowuje pewne rzeczy natomiast monitor ma tragiczny bo jest to jakies LG, fakt ze oprofilowane (ale ch.... jak barszcz). Przygotowywala zdjecia na aukcje, wiec mowie jak to ma byc porzadnie to dalem jej moje eizo, a nastepnie wydruki zostaly wydrukowane u czornyja. Caly czas slyszalem: a czy napewno te wydruki beda dobre?? a napewno nie beda fioletowe?? . Odpowiadalem ze beda zaje..... bo przeciez ten Pan ma spektrofotometr i malutkiego epsona( robilem to oczywiscie z premedytacja bo o ile epson by przeszedel przy zakupie bez problemu to przy i1pro nie moglbym znalezc rzeczowej argumentacji). Final jest taki ze ............. hmm nie mam monitora, moge kupic epsona, i1pro i nec'a241. No i zdjecia sie sprzedaly calkiem niezle



    Co do przykladu przytoczonego przez tomwidlak, to mnie wesolosc ogarnia jak ktos na poparcie nie do konca trafnych wg mnie tez przytacza jako argument przyklad ultra-utalentowanej niewiasty To jak cios ponizej pasa

  5. #5

    Domyślnie

    @KEYZOR

    czytam 5 raz twoją wypowiedź i nie mogę jej zrozumieć, fajniej by było jakbyś napisał to porządniej. Co do tez to wydają mi się one bardzo trafne, ale to wynika z tego, że nie tylko ja tak uważam na temat monitorów. Sam nawet znam takich znajomych, którzy nie widzieli Eizo na oczy, a mają zdjęcia lepsze, niż niektórzy co je tutaj zamieszczają, a mają owe monitory. Ale nie chodzi by tu prowokować, a sobie pogadać, o tym dlaczego tak nie inaczej.

    Hm, dziękuje natomiast tom, bo miło było to czytać
    D600 / 28 / 50 / 85 /

  6. #6

    Domyślnie

    Nie weim czemu jest niezrozumiala :P . W skrocie mloda zdolna dziewczyna z kiepskim monitorem, poirytowana ciaglymi problemami z drukiem mimo wdrozonego systemu zadzadzania barwa. Dostaje w miare pozadny monitor i robi duze powiekszenia na pozadnym ploterze. Nie wierzy w moje zapewnienia ze wydruki beda sie zgadzac z tym co przygotowala. Po przyjsciu odbitek ja juz nie mam swojego monitora, dostaje polecenia kupienia sobie drugiego monitora i spektrofotometru oraz drukarki epsona(to ze wzgledu na to ze bardzo podobaly jej sie BW w porownaniu do naszego canona).

    Ja zupelnienie nie chce tutaj walczyc, jak ktos nie chce to nie kupi pewnych rzeczy. Natomiast irytuje mnie strasznie sytuacja ze ludzie ktorzy maja ogromna wiedze i mozolnie przekazuja ja na tym forum sa traktowani jak fanatycy.

    Stawianie ludzi bardzo zdolnych w opozycji do dobrego sprzetu to tak jak mowienie ze ktos Golfem Gti w nurinburgu wykreci lepszy czas niz inny Lamborgini dajcie temu pierwszemu te Lambo.
    Ostatnio edytowane przez KEYZOR ; 01-11-2010 o 20:26

  7. #7
    Zbanowany
    Dołączył
    01 2010
    Miasto
    Piaseczno
    Posty
    903

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez yakoop Zobacz posta
    Toz to sadmadman z digarta, ta dziewczyna zachwyca mnie swoim talentem i obserwuje jej prace juz chyba ze 3 lata Duzo racji w tym co piszesz Tomku.
    Jedna i ta sama, dziekujaca za komplement tez


    Cytat Zamieszczone przez KEYZOR Zobacz posta
    Co do przykladu przytoczonego przez tomwidlak, to mnie wesolosc ogarnia jak ktos na poparcie nie do konca trafnych wg mnie tez przytacza jako argument przyklad ultra-utalentowanej niewiasty To jak cios ponizej pasa
    Ja tez nie dalem rady w pelni zrozumiec Twej pierwszej wypowiedzi - jesli Ci chodzi o to ze Eizo za 3500zl jest lepszy od LG za 350zl to absolutnie sie z Toba zgadzam, domyslajac sie ze nie za bardzo zrozumiales chyba sens mojej wypowiedzi

    A co do ultra-talentu operatora uzywajacego dany sprzet - czy myslisz ze talent owy powoduje ze monitor wyswietla lepiej i bardziej precyzyjnie, fotoszop nabiera nowych funkcji, matryca w aparacie lepiej lapie swiatlo a obiektywy lepiej owe swiatlo wyginaja ? Co mialem na mysli to to ze nie trzeba miec sprzetu za kilka czy kilkanascie tysiecy aby moc tworzyc rzeczy na poziomie. Specjalisci wszelkiej masci staraja sie nam wmowic ze bez Eizo za kilka tysiecy nie da sie zrobic nic dobrego, ze DELL za 1000zl to szajs bezuzyteczny a moje przyklady mialy na celu pokazac ze to wcale nie jest prawda.

  8. #8

    Domyślnie

    Nie chodzi o to ze sie nie da, chodzi o to ze jest to wiele latwiejsze i daje nowe mozliwosci. Druga rzecz nie ma co dyskutowac na temat jakosci monitorow bo wszystko o czym mowimy mozna zmierzyc, zauwazyc i widac za co sie placi. Ja wychodze z zalozenia ze chce miec dokladna kontrole nad tym co tworze, tak jak w fotografi chce miec pelna kontrole nad swiatlem i uzywam do tego celu odpowiedniego sprzetu (i tutaj chyba nikt nie bedzie sie spieral ze to jest niepotrzebne), tak w post produkcji chce miec pelna kontrole nad kolorem i do tego tez potrzeba odpowiedniego sprzetu.

    Wymieniony wyzej dell w niektorych zastosowaniach to jest bezuzyteczny szajs i tyle(nie mowie oczywiscie ze w kazdych bo sam pokazales ze jest inaczej), ale podam przyklad dla ktorego tak jest: przygotowanie do druku fotografi na ktorej znajduje sie skora i chcemy ja w oddac w najbardziej naturalny sposob docelowe urzadzenie epson 7880.

  9. #9

    Domyślnie

    zboczyliście z tematu, ja chciałem zauważyć, że też w inną stronę pchałem ten temat, przeczytaj post pierwszy KEYZOR (czyli mój) za nim skrytykujesz tego Della.
    D600 / 28 / 50 / 85 /

  10. #10

    Domyślnie

    Fotografia przynajmniej dla mnie polega na tym ze jest fizyczna w postaci papieru z taka lubie obcowac. Zeby dobrze drukowac potrzeba odpowiedniego sprzetu i tyle, jak cos robie chce zeby to bylo pozadne. Analogia do jakosci kabli sygnalowych jest nie trafiona, bo tutaj wraz z kazda dobrze wydana zlotowka jakosc wzrasta i to mozna zmierzyc, nie mowimy tutaj o subiektywnych wrazeniach odsluchowych. To tyle jezeli chodzi o druk.

    Natomiast jezeli idzie o internet to sa pewne mechanizmy pozwalajace na osiagniecie w miare przewidywalnych rezultatow ale tutaj tez trzeba zastosowac jakis w miare normalny monitor, bo obrocz bledu ktory zapodaje nam monitor odbiorcy dowalamy jescze swoj i wychodzi kompletna lipa.

Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •