Jacku, Jacku...
Odległości są idealne na rower wierz mi
I dlatego ten pomysł tak mi się podoba.
Jedyne co to że by mi się koleś jakiś przydał, który umie rower naprawiać, gumy łatać itdchyba, że do tego czasu się nauczę sama to robić.
Szukaj
Jacku, Jacku...
Odległości są idealne na rower wierz mi
I dlatego ten pomysł tak mi się podoba.
Jedyne co to że by mi się koleś jakiś przydał, który umie rower naprawiać, gumy łatać itdchyba, że do tego czasu się nauczę sama to robić.
Ostatnio edytowane przez Kasandra ; 27-12-2011 o 21:19
Po 2 godzinach pedałowania zacząć piesze zwiedzanie - nie wiem ile dni bym dał radę. Trzeba by ćwiczyć wcześniej. Zabrać niewiele bagażu itd.
Lepszym rozwiązaniem byłby choćby skuter.
Uwaga - to wiem - kierowcy sa tam tragiczni. To jak jazda w Turcji. Nikt nie włącza kierunkowskazów, nie patrzą na oznakowanie poziome (jedzie ktoś sobie środkiem, ma linie między kołami). Na autostradach za to jadą slamazarnie - ze 110 i nie trafia sie nikt jadący 150-200. Mnie kusiło by trochę depnąć, ale się dostosowywałem.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Ty może byś nie dał radydla mnie to wymarzony kraj na rower.
Ano, trzeba by się zapakować w 35litrów na tydzień. Spokojnie da się zrobić. Tylko te łapanie kapci no...nie umiem łatać kół.;(((((
Chciałam lecieć na Purim, ale nie zapodali, albo zapodali, ale wykupili.
Tak czy siak przyjaciel też chciał i mamy dwa śliczne bileciki na luty za 1030zł oba.
Yes yes yes, kocham LOT!!!
Dobra, wróciłam)
Było ślicznie.
Mile zaskoczyli mnie na granicy, nawet nie było dużo pytań, tylko gdzie jadę i po co. Pokazałam rezerwację tylko na 2 noclegi i starczyło.
Więcej napiszę jak jakieś fotki będę miała.
Fajnie, czekamy na resztę.
D700 + N24-70 + N80-200D ED + N70-300VR, SB-900
Fajne, fajne szczególnie flaga Izraela z meczetem w tle, dobrze złapane.
To akurat z takiego dachu, na który mnie arab zabrał w ramach "randki", ale tylko dlatego, że był szabas. Potem próbowałam sama tam wejść, ale się już nie dawało. Coś tam było, teren prywatny niestety, a szkoda, bo miejscówka najlepsza w Jerozolimie pod kątem widoku)
Skontaktuj się z nami