
Zamieszczone przez
cinspire
Widziałem, że męczysz maszynę wirtualną.
I co, to nie jest lepsze rozwiązanie, niż stawianie systemu "obok"?
Ja korzystałem z Virtual Box'a jak leciałem na Ubuntu (na wirtualnym był xp).
Śmigało to całkiem przyzwoicie (było mi głównie potrzebne do programowania w Visual Studio i photoshopa).
I było całkiem nieźle. Chyba, że jakaś mega-aplikacja jest potrzeba, która żre zasoby.
Ale u mnie PS cs4 leciał całkiem nieźle. Nawet jak miałem 1gb ramu dało się przeżyć. Po dołożeniu było już naprawdę dobrze (choć wielkości plakatowych nie obrabiałem wtedy).
Niewątpliwy plus był taki, że na jednym pulpicie Ubuntu normalnie mogłem sobie pracować. A w miarę potrzeby na drugim odpalałem Xp i mogłem się pomiędzy nimi przełączać.
Przy dwóch systemach postawionych "obok" może to być uciążliwe, jeśli chce się dla jednego programiku włączyć.
No i VirtualBox pozwala m.in. na przekazywanie schowka w obie strony, można sobie podmontować odpowiednie foldery jako dysk w xp itd.
Skontaktuj się z nami