Close

Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 55
  1. #21

    Domyślnie

    Kot to indywidualista. Zabierz, spróbuj, kot sam zadecyduje czy mu u Ciebie dobrze, czy też warunki lokalowe są o niebo gorsze niż w magazynie. Nic na siłę, inaczej to będzie tylko "Kot w dom", bez tego "Bóg w dom" na końcu
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 24-10-2010 o 20:29 Powód: pis. (Mu-->mu)

  2. #22

    Domyślnie

    i stalo sie, kocica jest u nas. Po trzech dniach osiagnelismy tyle, ze nie ucieka przed nami. Pierwszego dnia schowala sie pod szafe, jak ona tam sie zmiescila? Gdy jest na rekach, nie ucieka, nawet zdarzy sie jej przysnac.
    Mam takie pytanie: co oznacza, gdy podczas piszczotania wyciaga lapki, rozczapierza pazurki i "ugniata ciasto"?

    PS zdjecie bedzie, jak uzyskam normalny dostep do netu. Na razie pisze z telefonu (wrrr...)

  3. #23

    Domyślnie

    -------------------------------------------------------------------------------------------------
    Siedzi pies i myśli: człowiek daje mi jeść, bawi się ze mną, wyprowadza na dwór. On jest Bogiem.
    Siedzi kot i myśli: człowiek daje mi jeść, bawi się ze mną, sprząta moje kupki. Jestem Bogiem.
    -------------------------------------------------------------------------------------------------


    Tutaj jest... podpis

  4. #24

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez miron19j Zobacz posta
    i stalo sie, kocica jest u nas. Po trzech dniach osiagnelismy tyle, ze nie ucieka przed nami. Pierwszego dnia schowala sie pod szafe, jak ona tam sie zmiescila? Gdy jest na rekach, nie ucieka, nawet zdarzy sie jej przysnac.
    Mam takie pytanie: co oznacza, gdy podczas piszczotania wyciaga lapki, rozczapierza pazurki i "ugniata ciasto"?

    PS zdjecie bedzie, jak uzyskam normalny dostep do netu. Na razie pisze z telefonu (wrrr...)
    Tutaj jest odpowiedź na Twoje pytanie
    http://animalia.pl/artykuly.php?id=73
    http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p...75de220cbf47ed
    pozdrawiam serdecznie
    www.joannagrzelak.pl | www.spfl.pl

  5. #25

    Domyślnie

    Wychodzi na to, że mój kot czuje się u mnie jak u mamy
    Kobieta z Sonnarem też może

  6. #26

    Domyślnie

    Mnie denerwuje kot brata (a raczek kotka). Niby przyjdzie się połasić, ale za chwilę drapie.

  7. #27

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez offthe Zobacz posta
    Etam, pikuś. Mój brat miał kota, który nie pił wody z miski. Otwierał sobie łazienkę, otwierał kran, napił się, ale już wody nie zamknął. Jako, że mój brat często na cały dzień wychodził i wracał wieczorem, to woda potrafiła lecieć cały dzień...
    Mój kot jak tylko zobaczy ze w wc jest nieopuszczona deska wchodzi do muszli (cały, tylko ogon wystaje) i stamtąd pije wodę Ogólnie to się wody nie boi, bo sam np. włazi pod prysznic bez zmuszania.
    Pozdrawiam Piotr

  8. #28

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez 124miko Zobacz posta
    Miałem już kilka kotów, ale wszystkie mieszkały na zewnątrz. Mają dwie budy ocieplone "po psie" ( uciekł, bo przestraszył się fajerwerków na 11 listopada 2 lata temu ).
    Do domu nie wpuszczam, ze względów higienicznych ( domy są moim zdaniem dla ludzi).
    Pożytków oczywiście nie ma z nich żadnych. Ostatnio sam musiałem łapać myszy w garażu, ponieważ kot - nakarmiony przez żonę - sypiał z pełnym brzuchem na słońcu.
    Moim zdaniem dałbym sobie spokój ( i temu kotu też ). Niech sobie żyje tam gdzie jest. Jemu tam jest prawdopodobnie lepiej niż u Ciebie w domu i tylko z ludzkiego/kobiecego punktu widzenia może to wyglądać inaczej.
    i tu się zgodzę w 100% - ja swojego kocura dokarmiam, odrobaczam, zapobiegam i likwiduję kleszcze, w zimie udostępniam garaż i na tym kończy się udomawianie kota. Kot jest szczęśliwy wolnością, i ja że nie muszę kuwet sprzątać.

  9. #29
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    10 2010
    Miasto
    Kołobrzeg
    Posty
    138

    Domyślnie

    Kolejny sierściuch z dachem nad głową, to zawsze jeden mniej na zewnątrz. Tylko nie uczłowieczaj futrzaka - kot ma być kotem

  10. #30

    Domyślnie

    proby charakterow cd.
    kocica nabrala ciala, to juz jest kotka, a nie 7 nieszczesc. Korzysta z kuwety, nauczyla sie jesc z miski. Najchetniej lezy na kaloryferze lub parapecie.
    Jednak jest jedno ale... nie chce dac sie wziac na rece. Chowa sie po katach. Gdy juz znajdzie sie na rekach, rozwala sie jak udzielna ksiezna i nadstawia lepek do pieszczotania.
    Jak ja nauczyc, zeby przychodzila do miski, gdy ja sie wola? Nie mam zamiaru rozstawiac jedzenia po calym mieszkaniu. Zaczyna juz upominac sie o jedzenie, ale gdy dostanie, nie chce przyjsc do miski.
    Glodem ja brac, czy jak?

Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •