Close

Strona 3 z 8 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 73
  1. #21

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez login_87 Zobacz posta
    w jakie blaszki inwestujesz?
    No właśnie z tym to ciężko Już tłumaczę dlaczego. Zaczęło się od kolekcjonerstwa i w tym momencie nie mam sprecyzowanego tego co mam w KOLEKCJI a co pod INWESTYCJĘ Generalnie kolekcjonuje Polskie monety związane ze sportem ... Wszystko inne kupione jest na zasadzie - podobało mi się, a jak kasa potrzebna to się sprzeda. Muszę sobie do końca tego roku określić dokładnie co będę zbierał a w co inwestował.
    W większości jest to srebro, ale czysto pod inwestycję mam kilka sztuk 25 złotówki złotej Solidarność. Mam też wszystkie banknoty wydane po denominacji, no i one jak na razie maja dla mnie wartość pół na pół kolekcjonersko-inwestycyjną.
    Siedzę w tym dopiero 2 rok, więc większość monet jest z okresu ostatnich kilku lat i do tego srebrnych. Myślę, że za rok, dwa zacznę inwestować/zbierać te droższe egzemplarze. Na próbę kupiłem też serię Asterixa mennicy francuskiej (2,5 euro każda). Mam nadzieję, że numizmatyka francuska rozwinie się do tego poziomu co Polska i za kilka lat nabiorą te monety niezłej wartości. Na razie w porównaniu do Polski to zagraniczne mennice mają bardzo mały nakład, a monety są szeroko dostępne.

    Cytat Zamieszczone przez zuto Zobacz posta
    Inwestuję na giełdzie, gram na walutach... w sumie to lubię ryzyko i od dłuższego czasu opłaca mi się to, ale inwestycja w Whisky? Musiałbym mieć mocny sejf, a klucz do niego (kod) musiałbym wyrzucić gdzieś bardzo daleko o głęboko...
    Jeśli miałbym inwestować w Single Malty to miałbym tak samo, na szczęście inwestuje w doświadczenia smakowe i każdą butelkę mam otwartą W każdym razie a propos samej inwestycji to kupuje się to chyba (nie jestem pewny, bo tematu nie zgłębiałem bardziej) na litry i bez dowozu, a towar jest w magazynach firmy u której inwestujesz albo nawet i w destylarni na stanie.
    Ostatnio edytowane przez Sendilkelm ; 20-10-2010 o 14:20

  2. #22

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sendilkelm Zobacz posta
    W każdym razie a propos samej inwestycji to kupuje się to chyba (nie jestem pewny, bo tematu nie zgłębiałem bardziej) na litry i bez dowozu, a towar jest w magazynach firmy u której inwestujesz albo nawet i w destylarni na stanie.
    Z tym jest chyba tak samo jak z winem (ostatnio się trochę tym interesowałem) - kupujesz w firmie która się w tym specjalizuje udziały w danym gatunku wina. Po okresie około 12 tygodni dostajesz certyfikat na którym stoi że, Jan Kowalski jest właścicielem wina gatunku ..... , ilość litrów ...., składowanego w .. tutaj nazwa winnicy czy magazynu.
    Czyli kupujesz udziały w trunku, a potem czekasz, czekasz, czekasz i sprzedajesz z zyskiem .

    Tutaj np. są dokładniejsze informacje:
    http://www.wealth.pl/inwestycje-alte...lkie-roczniki/

  3. #23

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez piotr_74 Zobacz posta
    Z tym jest chyba tak samo jak z winem (ostatnio się trochę tym interesowałem) - kupujesz w firmie która się w tym specjalizuje udziały w danym gatunku wina. Po okresie około 12 tygodni dostajesz certyfikat na którym stoi że, Jan Kowalski jest właścicielem wina gatunku ..... , ilość litrów ...., składowanego w .. tutaj nazwa winnicy czy magazynu.
    Czyli kupujesz udziały w trunku, a potem czekasz, czekasz, czekasz i sprzedajesz z zyskiem .

    Tutaj np. są dokładniejsze informacje:
    http://www.wealth.pl/inwestycje-alte...lkie-roczniki/
    Dzięki za linka. Przyda się Nawet jeśli na czytaniu się skończy ...

  4. #24

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez piotr_74 Zobacz posta
    Z tym jest chyba tak samo jak z winem (ostatnio się trochę tym interesowałem) - kupujesz w firmie która się w tym specjalizuje udziały w danym gatunku wina. Po okresie około 12 tygodni dostajesz certyfikat na którym stoi że, Jan Kowalski jest właścicielem wina gatunku ..... , ilość litrów ...., składowanego w .. tutaj nazwa winnicy czy magazynu.
    Czyli kupujesz udziały w trunku, a potem czekasz, czekasz, czekasz i sprzedajesz z zyskiem .

    Tutaj np. są dokładniejsze informacje:
    http://www.wealth.pl/inwestycje-alte...lkie-roczniki/
    Czyli w sumie to bardzo podobnie jak z akcjami. W ręku ich nie masz, a tylko 'wirtualnie".
    Więc można by spróbować... trzeba poszerzać horyzonty...
    Tylko jestem ciekaw miny swojej żonki jak jej powiem że inwestuje w trunki... mina będzie bezcenna...
    ---
    edit.
    ale prowizjami to zabijają...
    Ostatnio edytowane przez zuto ; 21-10-2010 o 07:58
    same klamoty...

  5. #25

    Domyślnie

    moim skromnym zdaniem, przed inwestowanie w giełdę (choć bardzo zalecane),
    przeczytałbym najpierw książki p. Roberta Kiyosaki ( w szczególności: "bogaty ojciec, biedny ojciec" i "kwadrant przepływu pieniądza"). Znam te książki tylko po angielsku, ale myślę, że dobrze przetłumaczyłem. więc przed inwestowaniem GORĄCO POLECAM LEKTURĘ W/W KSIĄŻEK, jako początek
    Pozdrawiam
    http://ubuntu.pl/
    Yi Ming Jing Ren

  6. #26

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez p166hmp Zobacz posta
    moim skromnym zdaniem, przed inwestowanie w giełdę (choć bardzo zalecane),
    przeczytałbym najpierw książki p. Roberta Kiyosaki ( w szczególności: "bogaty ojciec, biedny ojciec" i "kwadrant przepływu pieniądza"). Znam te książki tylko po angielsku, ale myślę, że dobrze przetłumaczyłem. więc przed inwestowaniem GORĄCO POLECAM LEKTURĘ W/W KSIĄŻEK, jako początek
    Pozdrawiam
    Najlepszą nauką "zabawy" na giełdzie jest strata własnych pieniędzy. Samemu się wyciąga wtedy wnioski z własnych błędów. Książki napewno wnoszą dużo do świadomości inwestora, ale samym czytaniem nikt się niczego nie nauczy.
    Niestety przekonałem się o tym sam dosyć boleśnie. Dawno to było i teraz bogatszy o tamtą wiedzę (plus oczywiście książki) inaczej podchodzę do spraw "inwestowania/gry".
    Zresztą obserwuję od dawna, że prawie zawsze początkujący ma poprostu szczęście (tak jak w kartach), a giełda wciąga, co prowadzi do podejmowania wysokiego ryzyka. Wtedy dosyć nagle i boleśnie szczęście się kończy. Problem tylko w tym żeby to początkowe szczęście trwało jak najkrócej i nie doprowadziło do wielkiego ŁUP w portfelu "gracza".
    Człowiek już tak jest skonstruowany że najlepsze/najwartościowsze wnioski wyciąga z własnych błędów....
    same klamoty...

  7. #27

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zuto Zobacz posta
    Najlepszą nauką "zabawy" na giełdzie jest strata własnych pieniędzy. Samemu się wyciąga wtedy wnioski z własnych błędów. Książki napewno wnoszą dużo do świadomości inwestora, ale samym czytaniem nikt się niczego nie nauczy.
    Niestety przekonałem się o tym sam dosyć boleśnie. Dawno to było i teraz bogatszy o tamtą wiedzę (plus oczywiście książki) inaczej podchodzę do spraw "inwestowania/gry".
    Zresztą obserwuję od dawna, że prawie zawsze początkujący ma poprostu szczęście (tak jak w kartach), a giełda wciąga, co prowadzi do podejmowania wysokiego ryzyka. Wtedy dosyć nagle i boleśnie szczęście się kończy. Problem tylko w tym żeby to początkowe szczęście trwało jak najkrócej i nie doprowadziło do wielkiego ŁUP w portfelu "gracza".
    Człowiek już tak jest skonstruowany że najlepsze/najwartościowsze wnioski wyciąga z własnych błędów....
    PRAWDA ! Jeśli ktoś nie chce podejmować tak dużego ryzyka, to wiele domów maklerskich lub/i portali oferuje wirtualną grę na giełdzie. Polega to na tym, że wybiera się swój budżet na inwestycje, a później gra na realnych stawkach wirtualną kasą. Jednak z psychologicznego punktu widzenia, to nie to samo, ale zawsze można sobie próbować.
    Co do książek, to ja przeczytałem tylko jedną i jakoś od 2 lat mi idzie Poza tym, jeśli ktoś chce podejść do tego teoretycznie to raczej powinien czytać nie marketingowy bełkot, a mikroekonomię i/lub makroekonomię i tego typu pokrewne knigi.

    Odnośnie tematu, jak to mówią, to już po ptokach. Teraz w listopadzie będzie dopiero można zakupić na pierwszej sesji.

  8. #28

    Domyślnie

    No i ja od dziś jestem szczęśliwym posiadaczem 25 akcji GPW

  9. #29

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sendilkelm Zobacz posta
    25 akcji GPW
    i to jest główny powód, dla którego nie warto się było w to bawić
    w dobie narzekania na podpisy sprzętowe, w poczuciu winy usunięty ...

  10. #30

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez siona Zobacz posta
    i to jest główny powód, dla którego nie warto się było w to bawić
    Ponieważ?

Strona 3 z 8 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •