Tak sam to zauważam, już tak mi się to przyjęło z tym ułożeniem rąk, jakoś portret bez rąk wydaje mi się taki bardzo normalny.
Nie było tak jak piszesz, nie było aż tak dużego dystansu między nami, zarówno ja jak i modelka byliśmy wyluzowani i fajnie nam się pracowało.
Próbowałem wyzwolić jakieś emocje, ale nie zawsze ma się modelkę, która to umie (a to była druga sesja Kasi), zresztą jak każę dziewczynie wyrazić coś, i widzę, że dziewczyna nie za bardzo umie (to wtedy powstaje poważny dystans w relacjach) i wtedy rozluźniam dziewczynę i robimy naturalne portrety jak w tym przypadki. Pozdrawiam
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami