No, tu masz chyba rację. Zwykle nie robię takich tematów, tzn. "newsowatych" relacji z nudnych ewentów...
Wolę konstruowanie reportażu na jakiś ważny temat, opowiadanie historii o tym, czego na zdjęciach nie ma, co wymaga spokojnego podejścia, fotografowania i poznawania tematu przez czasem bardzo długi czas...
Te zdjęcia powstały w zasadzie z biegu, bo akurat była okazja... A że lubię oglądać Dakar (jako jeden z nielicznych sportów) - pomyślałem że coś zrobię... Z tego co mówicie, to chyba niepotrzebnie się za to brałem...
Niestety - takie były warunki. Podszedłem najbliżej jak mogłem, ale i tak ograniczał mnie mój ubogi sprzęt - zabrakło ogniskowej żeby wyeliminować rupiecie, które zewsząd pchały się w kadr. Starałem się jak najlepiej wykorzystać to co mam, więc nie mów proszę że kadrowanie jest przypadkowe, napociłem się żeby ręce, nogi, mikrofony i inne przeszkadzajki były poza kadrem...
No i chciałem jakoś to nudne bądź co bądź wydarzenie urozmaicić, kadrując czasem szerzej - no i tu wyłaziła cała pstrokacizna... Fotografowanie ludzi siedzących przy stoliku na krzykliwym tle i gadających przez pół godziny nie należy jednak do moich ulubionych.
Myślałem że nic z tego nie wyjdzie, ale przeglądając w domu RAWy udało się jednak skompilować taką historię. Sam byłem zaskoczony, że dało coś się z tego zrobić... Ale tak jak mówisz - mocno naciągana ta relacja, jak 5 kilo szynki z kilograma mięsa...
Tu zapewne też masz rację - w Krakowie mam teraz tylko laptopa, monitor został w domu...
Jak bym wstawił zdjęcia w kolorze, to byście znowu powiedzieli że za duże szumy...
Niestety - nie dysponuję D700, jak facet który focił obok mnie...
Czyli wniosek taki, żeby się nie brać za "newsowe" tematy, skoro mówicie że do dupy...
Trudno.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami