Cytat Zamieszczone przez clostermann Zobacz posta
No, tu masz chyba rację. Zwykle nie robię takich tematów, tzn. "newsowatych" relacji z nudnych ewentów...
Wolę konstruowanie reportażu na jakiś ważny temat, opowiadanie historii o tym, czego na zdjęciach nie ma, co wymaga spokojnego podejścia, fotografowania i poznawania tematu przez czasem bardzo długi czas...
O to, to, to... Taki reportaż poproszę Tylko żeby w tym wszystkim był człowiek.

Cytat Zamieszczone przez clostermann Zobacz posta
Niestety - takie były warunki. Podszedłem najbliżej jak mogłem, ale i tak ograniczał mnie mój ubogi sprzęt - zabrakło ogniskowej żeby wyeliminować rupiecie, które zewsząd pchały się w kadr. Starałem się jak najlepiej wykorzystać to co mam, więc nie mów proszę że kadrowanie jest przypadkowe, napociłem się żeby ręce, nogi, mikrofony i inne przeszkadzajki były poza kadrem...
No i chciałem jakoś to nudne bądź co bądź wydarzenie urozmaicić, kadrując czasem szerzej - no i tu wyłaziła cała pstrokacizna...
Ale ja w życiu nie neguję tego, że się starałeś czy napociłeś. Oceniam tylko zaprezentowane prace, a na nich (niestety) nie widać pracy jaką włożył fotograf w dany materiał. Natomiast widać kadrowanie, które wygląda na przypadkowe/niestaranne/nieprzemyślane.

Cytat Zamieszczone przez clostermann Zobacz posta
Jak bym wstawił zdjęcia w kolorze, to byście znowu powiedzieli że za duże szumy...
Jeśli o mnie chodzi to szumofobem nie jestem. Spokojna Twoja rozczochrana, do szumów na pewno bym się nie przywalił, to ostatnia rzecz jaką bym zrobił.

Cytat Zamieszczone przez clostermann Zobacz posta
Niestety - nie dysponuję D700, jak facet który focił obok mnie...
Tylko nie wymiguj się słabym sprzętem bo doskonale wiesz, że da się robić zdjęcia każdym lustrem, może starszym apratem jest trudniej, ale da się

Cytat Zamieszczone przez clostermann Zobacz posta
Czyli wniosek taki, żeby się nie brać za "newsowe" tematy, skoro mówicie że do dupy...
Zdecydowanie (jak dla mnie). Wszelakie pochody, protesty, koncerty itp. są nudne jak flaki z olejem. No chyba, że się je przedstawi z innego (nieopstrykanego) punktu widzenia.