Mamy tu do czynienia z dwoma zupełnie różnymi spojrzeniami fotograficznymi.
Może zacznę od kadru numer dwa. To taki portret drzewa i nie wiem czemu, ale także widziałbym go w kwadracie. Nie ma reguły, która by tak szufladkowała tego typu kadry, ale jakoś tak się przyjęło, że kwadracik z centralnie umieszczonym motywem głównym tworzą jakąś spójną całość. Co do podłogi, to pełna zgoda z przedpiścami, że troszeczkę więcej by się jej przydało. A drugi plan i jego "atrakcyjność" w tym kadrze, hmm.... Myślę, że mocno mglisty poranek, jakich teraz mamy pod dostatkiem i sprawa załatwiona. No może jeszcze konwersja do BW.
Jedynka to pokazanie dwóch stanów przemijania. Jeden już przygotowany do zimowego snu, zrzuciwszy swoje odzienie i drugi jeszcze tak nie do końca. Jednak drugi niby potężniejszy, silniejszy, ale jednak to tylko pozory (pasożyt nie daje za wygraną). I to wszystko mogłoby ciekawie wyglądać, ale nie w takim kadrze. Pierwszy plan niweczy prawidłowy odbiór i rozprasza. Jeżeli zdjęcie ma mieć przekaz, trzeba się starać tak je pokazać, aby widz od razu zmuszony był do myślenia. Jakaś boczno-ukośna perspektywa z czystym przedplanem bardziej moim zdaniem by się tu sprawdziła.
To takie kilka słów przemyśleń odnośnie tej jesiennej rapsodii.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami