Close

Strona 5 z 11 PierwszyPierwszy ... 34567 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 105
  1. #41

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Katrina Zobacz posta
    Czy Ty w ogole czytasz to co piszesz?

    1. Wcale Cie nie obrazam.
    2. Twoje wypowiedz sa dalekie od charakteru wypowiedzi reszty z tej dyskusji. Twoje wypowiedz to tylko i wylacznie komentarze nic nie wnoszace do sprawy. Jesli chcesz jechac to moze podaj tez swoja propozycje. A nie tylko negujesz wypowiedzi innych, to za drogo, to nie tak jak mysle, a tamto jeszcze cos innego.
    Najważniejsze że Twoje wstawki jakimi zaśmiecasz właśnie ten wątek są hipermerytoryczne i wnoszą tak wiele do sprawy A z czytaniem tekstu napisanego w języku poslkim jest chyba u Ciebie dość krucho...

    Cytat Zamieszczone przez novell Zobacz posta
    SZKOCJA.
    niewiem na jakiej zasadzie dzialaly fotoekspedycje wczesniej ile trwaly i jakie sa idee ale szkocje mozna zaatakowac na 2 sposoby albo sposob mieszany.
    Wiekszosc lotow jest do Edinburgha czyli stolicy gdzie jest co focic mysle na 2-3 dni. Taki lot np z lodzi ryanem kosztuje w dniach 16-20 marca 300zl bez bagazu (tylko podreczny) i okolo 420zl z bagazem. loty sa takze z krakowa poznania wroclawia... wiadomo ze sa w rozne dni, godziny.
    wiec sposob pierwszy to przylot do ediego i i bazowanie tylko w nim. ewentualnie przyjazd do mnie do glasgow 40mil ale miasto samo w sobie jest mniej atrakcyjne. spiac w edim w hotelach premier inn albo traveloge za srodowa i czwartkowa noc zaplacimy za pokoj £20, niestety w weekend kosztuje juz to £65. suma=170£ za spanie za 2 osboby za ten okres czyli jakies 1200zl przelot i spanie za lebka.
    opcja druga to opcja drozsza i wedlug mnie bardziej atrakcyjna czyli wynajecie samochodu (ja swoj mam i kogos wozic moge ale ile by ludzi przyjechalo... god knows). majac samochod wachlarz opcji sie otwiera.
    mamy St Andrews (gdzie narodzil sie golf), Secret Bunker (podziemne bazy dowodzeniowe), Stirling (zamek i William Wallece monument- tak ten z Bravehearta), mamy loch lomond, i gory na polnoc gdzie mozemy dojechac do Glen Coe uznawanej za najpiekniejsza doline tu..... oczywiscie to nie wszystko. mozna jechac dalej, w lewo,w prawo wszystko w zaleznosci od charakteru wycieczki i zasobnosci portwela.
    wynajecie jakiegos malego kaszlaka to 20-30£/dzien, a benzyna kosztuje dzis £1.16/litr. Zrobienie wycieczki plenerowej zakladam jakies 400mil=600km po 7l/100 =£50 benzyna + samochod 120£. ale jadac w teren mozemy spac w schoroniskach ktore tu sa na naprawde dobrym poziomie za £15 za leb za noc. inaczej B&B jakies 25£ od lebka.
    no. to taki wstep jak by ktos chcial. a google pokaze wam jak to wyglada
    A jak daleko do Edynburga/Glasgow są te atrakcje o których piszesz?
    Ostatnio edytowane przez Joa ; 08-11-2010 o 03:05 Powód: proszę używać multicytatów!

  2. #42

    Domyślnie

    No to Wiedeń w końcu czy nie???? Mogę zabrać komplet z Wrocławia

  3. #43

    Domyślnie

    Moze by tak liste zrobic co gdzie i jak?

    Wieden- Austria:

    1. Katrina

    Kolonia-Niemcy:


    Inne:
    Fotografia prasowa, sportowa, reportaże.
    http://press-shots.blogspot.com/
    Nikon D500, D300s, D80, F65, T 70-300, T 17-50 f/2.8, N 50 f/1.8, S10-20, SB 900, YN 587

  4. #44

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Katrina Zobacz posta
    Moze by tak liste zrobic co gdzie i jak?

    Wieden- Austria:

    1. Katrina

    Kolonia-Niemcy:


    Inne:

    I kiedy - to chyba najważniejsza rzecz. Chciałbym pojechać i tu i tu. Właściwie jedyne ograniczenie to czas - no i kasa trochę . Jestem czasowo elastyczny - musiałbym wiedzieć tylko jakiś miesiąc wcześniej.
    Bez podania terminu i ew. kosztów wszystkie deklaracje trzeba traktować bardzo, bardzo wstępnie.
    Reasumując jestem wstępnie zainteresowany obydwoma kierunkami, bardziej chyba Wiedniem.

  5. #45

    Domyślnie

    Ostatnio było cos wspomniane o czerwcu. I mysle ze nie szybciej jak czerwiec, bo wtedy temperatura w obu miejscowosciach sięga ok. 15-20 st, czyli w sam raz, tak mi sie wydaje. Oczywiscie trzeba ustalic jakis konkretny termin, zeby wiedziec na kiedy robic rezerwacje.

    Co do kosztów. KAzdy sam sobie zapewnia samolot, czy inny transport i noclegi. Podałąm przykładowe ceny samolotu i spania. Ale tak czy tak wyjdzie to ok 1000 plus wyżywienie i reszte rozrywek typu: bilet do muzem, imprezy, czy zakupy.

    Mimo wszystko, ze kazdy sobie sam, to fajnie byłoby wziąśc jeden hotel albo hotele bardzo blisko siebie. Co jak co, ale to tez ma byc integracja.
    Fotografia prasowa, sportowa, reportaże.
    http://press-shots.blogspot.com/
    Nikon D500, D300s, D80, F65, T 70-300, T 17-50 f/2.8, N 50 f/1.8, S10-20, SB 900, YN 587

  6. #46

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Katrina Zobacz posta
    Ostatnio było cos wspomniane o czerwcu. I mysle ze nie szybciej jak czerwiec, bo wtedy temperatura w obu miejscowosciach sięga ok. 15-20 st, czyli w sam raz, tak mi sie wydaje. Oczywiscie trzeba ustalic jakis konkretny termin, zeby wiedziec na kiedy robic rezerwacje.

    Co do kosztów. KAzdy sam sobie zapewnia samolot, czy inny transport i noclegi. Podałąm przykładowe ceny samolotu i spania. Ale tak czy tak wyjdzie to ok 1000 plus wyżywienie i reszte rozrywek typu: bilet do muzem, imprezy, czy zakupy.

    Mimo wszystko, ze kazdy sobie sam, to fajnie byłoby wziąśc jeden hotel albo hotele bardzo blisko siebie. Co jak co, ale to tez ma byc integracja.
    Ideą fotoekspedycji było i nadal jest wspólne wyjazdy integracyjne, pomimo faktu że każdy płaci za siebie nadal potrzebny jest organizator który:
    a. zaproponuje konkretny termin oraz cel
    b. zaproponuje konkretne warunki mieszkaniowe, uwzględniając że ma być to wyjazd grupowy
    c. zaproponuje wstępny plan atrakcji


    Zobaczcie jak wyglądało to w przypadku poprzednich fotoekspedycji - praktycznie, na podstawie tego co było wcześniej opisane można powtórzyć dowolny z wyjazdów.
    Jeśli ktoś ma pomysł i determinację by zorganizować fotoekspedycję, ale konkretnie z detalami - niech pisze PM do admina - Piotr raczej na pewno utworzy kolejne subforum z kolejnymi kierunkami fotoekspedycji.

  7. #47

    Domyślnie

    Dokładnie. Np. tutaj super można zobaczyć, jak organizacja wyjazdu wygląda. Barcę Grzesiu wymyślił idealnie

    Pamiętajcie że każdy może zaproponować taki wyjazd integracyjno-fotograficzny. W dowolne miejsce, w dowolnym terminie.
    To że staramy się mieszkać w tym samym/niedalekim hotelu - to naturalne Integracja to bardzo ważna i fajnie później wspominana część każdego wyjazdu
    Niemniej nie jest to też obowiązek - jak ktoś będzie miał ochotę, może mieszkać i na drugim końcu miasta.
    Barca nam pokazała, że nie jest raczej dużym problemem umawianie się w konkretnym miejscu o konkretnej godzinie, nawet jak trochę porozrzucani po mieście jesteśmy bo jednym hotelu nie było miejsc/inne były tańsze.

    Co do miejsc, w tej chwili rozmawiamy o Wiedniu, Szkocji, Kolonii. Grzesiek wspominał że rozgryza Lizbonę, na którą też ostrzę sobie zęby
    Osobiście, latem chciałbym zawitać do Skandynawii, czyli Bergen+fjordy, ewentualnie Oslo np. - ale to zobaczymy jak czas i finanse pozwolą - bo jak wcześniej pisałem, Norwegia kurde mocno droga jest :/ Ale zobaczymy.

    Wiedeń wydaje mi się być bardzo fajną propozycją - jest blisko, z dobrą komunikacją (auta, samoloty choć raczej nie tanie linie, pociągi Katowice 9:13 Wiedeń 13:58 ) - także dużo możliwości. Osobiście pewnie albo bym frunął, albo odwiedzając znajomych z południa, uśmiechnąłbym się do kogoś jadącego autem ew. wsiadł w pociąg. Hoteli sporo, ceny nie zabójcze, atrakcji zapewne również aż nadto jak na 3-4 dniowy pobyt.

    Szkocja - równie atrakcyjna. Lotów mnóstwo, kwestia noclegów co by masakry nie było. Bo jak było wspominane w tygodniu jest ok, w weekend natomiast ponad 3 razy drożej - a nie wiem czy udałoby się robić wyjazd poniedziałek-piątek, większe prawdopodobieństwo że o weekend zahaczał będzie, co by za dużo urlopu nie musieć brać. Co do wypożyczenia auta - mocno informując kolegów w grupie regionalnej z wysp, pewnie wystarczająca ilość "okolicznych" chętnych do spędzenia wspólnych kilku dni by się znalazło, że dopożyczanie aut nie byłoby konieczne

    Co do Kolonii trochę już wcześniej wspominałem - jako że i tak tam latam bo mam tam familię, taki wyjazd bardzo chętnie postaram się zaplanować zorganizować i zaoferować Wam. Bo jak jestem "rodzinnie", absolutnie nigdy nie ma czasu na chodzenie z aparatem i focenie. Kosztowo na wspomnianych przykładach widać że można to zrobić za naprawdę fajne pieniądze, na dojazd/dolot jest również sporo opcji, z każdego regionu Polski praktycznie.
    Zastanawiam się tylko nad terminem, bo chodzą mi 3 po głowie:
    • pierwsza połowa czerwca - jeszcze przed szczytem sezonu, dzięki czemu pewnie przelot/nocleg byłyby najtańsze, z już prawdopodobnie bardzo przyjemną pogodą do zwiedzania
    • pierwsza połowa lipca - z jeszcze lepszą pogodą, zahaczając o Koelner Lichter (galeria) - kiedy to na Renie dzieją się takie rzeczy:

      do tego na niebie przez ponad pół godziny rozświetla się niesamowity pokaz sztucznych ogni, co 300 metrów są estrady z koncertami, wszyscy piją piwo i ogólnie atmosfera jest super
      Drobnym kłopotem dla nas, focących, mogłaby być ta grupa pijąca piwo/bawiąca się przy koncertach/podziwiająca paradę statków i pokaz sztucznych ogni - czyli w sumie rokrocznie jakieś 600 tysięcy ludzi na ulicach miasta w ten wieczór
    • pierwsza połowa września - tak by zaczepić o Photokinę, odbywającą się wtedy w Kolonii. We wrześniu również o pogodę nie musielibyśmy się raczej martwić.



    Jak Wy widzicie te terminy? Który - mówiąc dzisiaj, w teorii - wydawałby się Wam najatrakcyjniejszy?

    Pozostałe miejsca kiedy wydają się Wam najlepsze do odwiedzenia? I dlaczego

    Pytam o to celowo, żebyśmy mogli mniej więcej na kwartały sobie to chociaż podzielić, w głowie rozplanować chociaż, mniej więcej wiedzieć kiedy co jest w planach do zorganizowania.
    Ty Grzesiu kiedy o tej Lizbonie myślisz?
    Wydaje mi się że nie ma co realnie więcej niż 4-5 wyjazdów zagranicznych planować - pamiętajmy że zapewne będzie sporo krajowych warsztatów zlotów i spotkań A między zagranicznymi wypadami te 2-3 miesiące przerwy chyba muszą być, co by "dutków" można było nazbierać Szczególnie że wyjazdy dobrze byłoby z minimum miesięcznym wyprzedzeniem dokładnie już planować, żeby wcześniej w lepszych cenach wszystko po rezerwować.


    P.S. Można poczyścić wątek ze zbędnej dyskusji? Po co ktoś nowo czytający ma się przedzierać przez niewiele wnoszące do rozmowy komentarze?
    Ostatnio edytowane przez Azazel85 ; 08-11-2010 o 05:23
    Wychowany na Fuji...

    Obecnie - "jedną nogą" w Nikonie... =]

  8. #48

    Domyślnie

    Czerwiec albo lipiec by chodził chyba w rachube. Na wrzesien mozna co innego juz planowac. Co do pobytu tam to liczyłam na 6 dni na miejscu, plus jeden na przolty i dojazd w obie strony. NA krocej niz na tydzien to sie nie oplaca z domu wychodzic.
    Fotografia prasowa, sportowa, reportaże.
    http://press-shots.blogspot.com/
    Nikon D500, D300s, D80, F65, T 70-300, T 17-50 f/2.8, N 50 f/1.8, S10-20, SB 900, YN 587

  9. #49

    Domyślnie

    Co do Lizbony - spedzilem tam pol roku ok. 4 lata temu, wiec moze napisze pare slow:

    Miasto jest bardzo ladne, aczkolwiek miejscami zaniedbane (np. rudery w srodku starowki - co tez ma swoj urok), jesli chodzi o focenie to jest gdzie sie wybrac:
    - stare miasto, czyli Alfama i Baixa, odbudowane po trzesieniu ziemi w XVII wieku. Standard turystyczny. Stara architektura, waskie uliczki, zero plaskich ulic (miasto na wzgorzach), slynna "winda uliczna", mozna wejsc na wieze obserwacyjna, do tego jest taki smaczek jak bardzo klimatyczne ruiny kosciola w srodku tego wszystkiego Stamtad mozna sie wybrac na wzgorze gorujace nad miastem z zamkiem Sw. Jerzego - doskonaly punkt widokowy na panorame niemalze calego miasta.
    - jak ktos woli nowoczesnie, to mozna pojechac do Parque das Nações, czyli miejsca wystawy Expo z 1998 roku. Nowoczesna promenada nad Tagiem, widok na jeden z najdluzszych mostow w Europie, do tego bardzo fajna architektura. Tamze mozna wybrac sie do bardzo fajnego oceanarium - w srodku mozna focic, ale bez fleszy. Z tego co pamietam, dalo sie wejsc ze statywem (nie wiem, jak teraz). Do tego mozna sie wybrac do czegos w stylu warszawskiego Centrum Nauki Kopernik
    - kolejnym miejscem jest Belem z fantastycznym klasztorem Hieronimitow, inspirowanym stylistyka arabska. Do tego Torre de Belem z dobrym widokiem na owy klasztor i mozaike mapy swiata na placu pod wieza. Stamtad mozna tez poplynac promem na drugi brzeg, do figury Chrystusa (ktora byla inspiracja dla tej w Rio)
    - ok. godziny drogi pociagiem jest Cascais, gdzie za darmo mozna wypozyczyc rowery i pojechac nad piekne, skaliste wybrzeze Atlantyku z malutkimi plazami skrytymi miedzy skalami
    - rownie blisko jest Sintra, gdzie mozna spokojnie spedzic ze dwa dni - urokliwe miasteczko z fajnym palacem, do tego nieco psychodeliczny (mieszanka roznych stylow) zamek z parkiem na szczycie gory i jeszcze jeden palac z ogrodami poprzecinanymi jaskiniami.
    - mozna zrobic wycieczke do Fatimy, ok. poltorej godziny autobusem, aczkolwiek mnie osobiscie to miejsce zniesmaczylo. Jak ktos chce sie wyleczyc z wiary - polecam.
    - wieczorem albo do Dokow (modne dyskoteki, kluby i knajpki) albo, co jest moim zdaniem duzo fajniejsze, na Barrio Alto - kwartal uliczek w srodku miasta, gdzie w ciagu dnia jest pusto i malo zachecajaco, ale wieczorem jest knajpa obok knajpy i w calej dzielnicy jest jedna wielka impreza. Dominuje fado i muzyka brazylijska, podchodzaca troszke pod reggae. Zabawa niemalze do switu, a z samego rana swieze buleczki sprzedawane niemalze wprost z pieca na zapleczu piekarni Genialna sprawa, zdecydowanie trzeba to zaliczyc choc raz.
    - jesli chodzi o muzea itp. - przyznam szczerze, ze niezbyt mialem ochote. Jak mialem troche wolnego, to wolalem spedzac czas na swiezym powietrzu.

    Jechac najlepiej koniec kwietnia/poczatek maja - juz jest cieplo i stabilna pogoda, a jeszcze nie ma cen sezonowych i nie morduja upaly. Ew. wrzesien, ale nie wiem jak wtedy wszystko cenowo wyglada. Czerwiec jeszcze da sie zniesc, ale lipiec i sierpien to jest masakra, szczegolnie ze w starej Lizbonie raczej malo jest zieleni.
    Jesli chodzi o ceny - zbyt dawno bylem, by sie wypowiadac, ale na pewno da sie znalec jakies rozsadnie wycenione hostele. Poruszac sie po Lizbonie najlepiej metrem, dojezdza naprawde wszedzie, podmiejskie wycieczki pociagiem. Z tego co pamietam, to wypozyczenie auta bylo srednio oplacalne.

    Dojazd: nie mam pojecia. Jak tam bylem, to latal Centralwings, teraz chyba nikt nie ma bezposrednich lotow. Kolega jak nas odwiedzal to robil jakies kombinacje Air France przez Paryz, wychodzilo jakos niedrogo.

    Z Portugalii ciekawa opcja jest poludnie, czyli Algarve, ale to koniecznie poza sezonem. Samo moze nie jest jakos obfitujace w atrakcje (choc na pewno cos sie znajdzie), ale jest rzut beretem do Maroka i na Gibraltar.
    Ostatnio edytowane przez costi ; 09-11-2010 o 23:43
    D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600

  10. #50

    Domyślnie

    Noooo.... to już solidny początek planu Lizbona

Strona 5 z 11 PierwszyPierwszy ... 34567 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •