Biskupin niestety zaplanowaliśmy na krótko, w drodze nad morze ... a szkoda. Można tam spędzić cały dzień i się nie nudzić. Pewnie wielu z Was tam było ale dla mnie to było duże zaskoczenie. Oczekiwałem oczywiście starych chat, trochę palisady no i ... tyle. A tam po pierwsze sama osada prezentuje się świetnie, położenie nad jeziorem, z trzcinami, trawami wokół robi klimat a i w środku tez kilka atrakcjii dla dzieci (lepienie garnków, strzelanie z łuku, rzucanie toporkiem i inne). Można też zobaczyć wioskę, która stanowiła scenografię do filmu Stara Baśń, przejechać się kolejką, zobaczyć piece do wypalania chleba i gliny a wszystko to naturalnie opakowane bez komercyjnej szmiry. A i jeszcze mieliśmy szcęście i trafiliśmy na zawody strongmenów. Nam się strasznie podobało.

Kilka zdjęć z tej wyprawy chciałem Wam pokazać. Wiem, że obróbka jeszcze mocno kuleje.


1.


2.


3.


4.


5.


6.


7.