Witam wszystkich.
Jest to mój pierwszy post. W sobotę zdradziłem Canona (używałem kilku przez około 20 lat). Poszedłem do M.M. w celu zakupienia nowego (stary C. rozleciał mi się z mojej winy) i podjąłem męską decyzję - kupiłem 300s. Super. Ale nie o tym..., Podczas zakupu zaproponowano mi rozszerzenie gwarancji na 48 miesięcy (elektronika + MECHANIKA) oraz ubezpieczenie na ten okres od kradzieży (trzeba mieć zaświadczenie od policji i musi to być uzasadniona kradzież, a nie zwinięcie ze stolika w kawiarni - bagażnik w samochodzie już wchodzi w grę). W przypadku serwisu pan kurier zjawia się do 14 dni a później przywozi sprzęt. Jeśli nie da się naprawić lub został skradziony otrzymujemy nowy lub podobny model do naszego. Kosztuje to trochę: za 300s zapłaciłem ok. 500 zł.Mam nadzieję, że za 48 miesięcy, nie będę musiał Wam pisać czy było warto i czy gdzieś są kruczki lub kruki ((Corvus corax).
Jeszcze jedno. Tego typu gwarancja była wcześniej w MM na RTV, na sprzęt foto wprowadzono ją całkiem niedawno.
A sprzęt w MM nie odbiega tak bardzo cenowo od sklepów internetowych. Niektórzy pewno powiedzą, że w MM sprzedają sprzęt drugiej kategorii - ja kupiłem tam sporo sprzętu z różnych kategorii i jak dotąd nic mi się nie psuło. Myślę, że to już nie te czasy - albo trafimy na dobry egzemplarz - albo mamy pecha i wtedy możemy kupić badziewie u dystrybutora. Pozdrawiam. (nie wszystkie moje posty będą tak długie).
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami