Nie wiem czy wiecie ale dawca i biorca organu muszą się zgadzać immunologicznie, w wielu przypadkach zdarza się że członek najbliższej rodziny nie może oddać nawet szpiku kostnego do przeszczepu bo organizm biorcy, mimo że z bliskiej rodziny, podobny genetycznie i immunologicznie odrzuca przeszczep a nawet sami lekarze nie dokonują takiego zabiegu z powodu właśnie tych ograniczeń. Z tego co piszą w tym artykule to łapali pierwszych lepszych ludzi i ot tak wycinali im organy i przeszczepiali temu kto dał więcej, lekko ściemą to trąci, zważywszy że przeszczep niepasującego organu najczęściej dla dawcy kończy się tym czym podłączenie zasilacza od spawarki do laptopa, następuje odrzut i biorca o ile nie znajduje się w szpitalu i pod ścisłą kontrolą to po prostu schodzi z tego świata.
Operacja w hotelu bez żadnych badań dawca-biorca to już podchodzi bardziej pod eutanazję biorcy niż prawdziwość wydarzeń .
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami